Tydzień liturgiczny

WIELKI TYDZIEŃ 18–23 IV 2011

WIELKI PONIEDZIAŁEK:
Iz 42,1–7; J 12,1–11

+++ Na sześć dni przed Paschą Jezus przybył do Betanii… Urządzono tam dla Niego ucztę. Marta posługiwała, a Łazarz był jednym z zasiadających z Nim przy stole. Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami swymi je otarła.
+++ Maria wniosła do całego domu zapach nardowego olejku. Ten zapach to symbol jej wiary. Swą wiarą wypełniła każdy zakamarek domu i objęła nim wszystkich domowników. Olejem nardowym, czyli swą głęboką wiarą, namaściła Jezusa, a to znaczy, że stała się dla Mistrza ukojeniem na nadchodzącą chwilę straszliwej męki. Głęboka wiara jest cudowną wonią – wypełniając chrześcijański dom, ogarnia wszystkich domowników i wnosi bezpieczeństwo, obdarza pokojem. I jeszcze raduje Boga.

WIELKI WTOREK:
Iz 49,1–6; J 13,21–33.36–38

+++ Rzekł do Niego Szymon Piotr: “Panie, dokąd idziesz?”. Odpowiedział mu Jezus: “Dokąd Ja idę, ty teraz za Mną pójść nie możesz, ale później pójdziesz”. Powiedział Mu Piotr: “Panie, dlaczego teraz nie mogę pójść za Tobą? Życie moje oddam za Ciebie”. Odpowiedział mu Jezus: “Życie swoje oddasz za Mnie? Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Kogut nie zapieje, aż ty trzy razy się Mnie wyprzesz”.
+++ Porywcza deklaracja Piotra płynęła ze szczerego serca, lecz w tym spontanicznym odruchu zabrakło tak potrzebnej głębi. Gdy dotykamy spraw Bożych, przydaje się uczucie, bo rozpala serce większym żarem miłości, lecz nie można na nim poprzestać, wszak jest niestałe. A gdy niestałość ujawni swe skutki, rozwiązaniem jest nawrócenie. I to wymaga zawsze pokory. Gorliwemu Piotrowi zabrakło pokory, nieodzownej towarzyszki człowieka postępującego drogą wiary.

WIELKA ŚRODA:
Iz 50,4–9a; Mt 26,14–25

+++ A gdy jedli, rzekł: “Zaprawdę powiadam wam: jeden z was Mnie zdradzi”. Zasmuceni tym bardzo, zaczęli pytać jeden przez drugiego: “Chyba nie ja, Panie?”. On zaś odpowiedział: “Ten, który ze Mną rękę zanurza w misie, on Mnie zdradzi…”.
+++ Imię Judasza stało się synonimem zdrady. Łatwo go potępiać (siebie milcząco usprawiedliwiając), bo tak oczywista wydaje się jego wina. A przecież Judaszowa zdrada to nic innego, jak nasze zdrady ukazane poniekąd przez powiększające szkło. I wtedy widać każdy szczegół, każdą niegodziwość naszego działania i myślenia. Przede wszystkim widać, że miłość została nadużyta, sprofanowana, odrzucona. Bo pocałunkiem – znakiem miłości – zdradzono Zbawiciela-Miłość.

WIELKI CZWARTEK:
Msza św. Wieczerzy Pańskiej
Wj 12,1–8.11–14; J 13,1–15

+++ A kiedy im umył nogi, przywdział szaty i gdy znów zajął miejsce przy stole, rzekł do nich: “Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? … Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem”.
+++ On, nasz Pan stanął jak niewolnik i trudził się jak sługa. Bo jest dobrym przewodnikiem w miłości, służbie, bezinteresowności, pokorze. Ta lekcja jest dla każdego: dla ojca, matki i dziecka, dla samotnego, zdrowego i chorego. Dla przedszkolaka i starca, który za chwilę zakończy życie. Bo nie może być tak, że tylko jedni dają, inni zaś biorą. Czy bogaci są od dawania, biedni od brania? Sprytni od zdobywania, pokorni od uległości? Nie tak. Każdy daje i każdy może otrzymać. Bo każdemu daje Bóg, by innych wzbogacić.

WIELKI PIĄTEK MĘKI PAŃSKIEJ:
Iz 52,13–53,12; Hbr 4,14–16;
5,7–9; J 18,1–19,42

+++ Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: Pragnę. Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę pełną octu i do ust Mu podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: Wykonało się! I skłoniwszy głowę wyzionął ducha.
+++ Spojrzenie na krzyż – a jest on niemal w każdym domu i tylu miejscach publicznych – to za każdym razem wołanie, by nie zmarnować łaski odkupienia. Spojrzenie na krzyż to wezwanie, by pójść kolejny krok dalej na drodze miłości ku prawdzie. By umieć odróżnić, co jest klęską, a co zwycięstwem. Co sukcesem na chwilę, co trwałą zdobyczą. Umieć odróżnić, co świeci blaskiem odbitym, a co prawdziwym jest źródłem światła.

WIELKA SOBOTA:
Msza św. Wigilii Paschalnej
w Wielką Noc: Mt 28,1–10

+++ A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: “Witajcie”. One zbliżyły się do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: “Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą”.
+++ Usłyszały radosne pozdrowienie “Witajcie”. Szły smutne, a Ktoś powitał je w nowym świecie: to był już początek nowego świata, gdzie łaska pokonała grzech, życie starło śmierć. Nie wiedząc kiedy, weszły do nowego świata pierwsze. I my wejdźmy do tego świata bez ociągania, z radością. Wejdźmy mocą wiary w Zmartwychwstałego. Nowy świat jest tuż obok, otwiera go nasza wiara. Stworzony mocą Jezusowego zmartwychpowstania zaprasza wciąż.

ks. Roman Sławeński

 

Comments are closed.