Tydzień liturgiczny

OKRES WIELKANOCNY 25–30 IV 2011

PONIEDZIAŁEK w Oktawie Wielkanocy
Dz 2,14.22–32; Mt 28,8–15

+++ Gdy anioł przemówił do niewiast, one pospiesznie oddaliły się od grobu z bojaźnią i wielką radością i biegły oznajmić to Jego uczniom. A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: “Witajcie”. One zbliżyły się do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: “Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą”.
+++ Zdumione kobiety jako pierwsze przeżywają radość spotkania ze Zmartwychwstałym. Otrzymują polecenie: Powiedzcie, niech uczniowie idą do Galilei, bo tam zobaczą Jezusa. Niech się otrząsną ze smutku, rezygnacji i poczucia osamotnienia. Niech wyruszą w drogę, a wówczas spotkają swego Pana. Dla nas dziś droga do Galilei oznacza drogę do Kościoła. Trzeba powrócić z całym przekonaniem do Kościoła, w szczególności na Eucharystię, by jeszcze raz zobaczyć swego Pana.

WTOREK w Oktawie Wielkanocy
Dz 2,36–41; J 20,11–18

+++ Jezus rzekł do niej: “Mario!”. A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: “Rabbuni”, to znaczy: Nauczycielu. Rzekł do niej Jezus: “Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego”. Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: “Widziałam Pana i to mi powiedział”.
+++ Do płaczącej kobiety Jezus zwrócił się po imieniu i wówczas rozpoznała swego rozmówcę. Tak, Jezus rzeczywiście żyje. Maria stała się zwiastunką wspaniałej nowiny: widziałam Pana! Jej szczera tęsknota za Zbawicielem została nagrodzona. Pogrążona w smutku, zajęta rozpamiętywaniem bolesnych zdarzeń, mocą Chrystusowej miłości została porwana do nowego świata – do radości życia, które nie ma końca. Odnowienie wiary w Chrystusa stało się zaczątkiem jej zmartwychwstania.

ŚRODA w Oktawie Wielkanocy
Dz 3,1–10; Łk 24,13–35

+++ Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go mówiąc: “Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił”. Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy otworzyły się im oczy i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: “Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?”.
+++ Po czasie zaczęli sobie wyrzucać, że nie rozpoznali swego Mistrza. Tyle znaków, wyjaśnień, serdecznych słów napomnienia, a oni nie poznali. Ale to jest sytuacja każdego z nas. Każda Msza święta pełna jest czytelnych znaków, aktualnych wyjaśnień i potrzebnych napomnień, a jednak wciąż serce pozostaje ociężałe. Panie, otwórz nasze oczy, otwórz nasze serca. Panie, dziś jeszcze otwórz…

CZWARTEK w Oktawie Wielkanocy
Dz 3,11–26; Łk 24,35–48

+++ A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: “Pokój wam”. Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: “Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam”. Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi.
+++ Zajęci byli rozmową. Nagłe zjawienie się Jezusa wzbudziło w nich lęk. Wyczuwając sytuację swych uczniów, Jezus powiedział na powitanie: “Pokój wam”. To pierwszy dar Zmartwychwstałego. Im głębiej wierzymy w Jego żywą obecność, tym mocniej odczuwamy, jak dar pokoju przenika nasze serca. Nie znikają kłopoty, nie przestają rodzić się nowe zmartwienia, a mimo to nie brakuje pokoju – poczucia, że Pan jest wsparciem. Także dziś.

PIĄTEK w Oktawie Wielkanocy
Dz 4,1–12; J 21,1–14

+++ A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus. A Jezus rzekł do nich: “Dzieci, czy nie macie nic do jedzenia?” Odpowiedzieli Mu: “Nie”. On rzekł do nich: “Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie”. Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć. Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: “To jest Pan!”.
+++ Początek nowego dnia, wszak zaświtał ranek. Perspektywa nowego trudu. Wspomnienie tego, co się nie udało. Jaki będzie ten nadchodzący dzień? Któż to może wiedzieć. Lecz jedno staje się faktem. Jezus czyni kolejny znak, przez który uczniowie mogą Go rozpoznać. Nie było to jednak oczywiste od samego początku. Stopniowo zauważają, że On jest, że dzięki Niemu złowili kolejne ryby, że znów nie są sami. I tak każdego dnia trzeba – warto odkrywać: niby to samo, a przecież zawsze nowe.

SOBOTA w Oktawie Wielkanocy
Dz 4,13–21; Mk 16,9–15

+++ W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary i upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego. I rzekł do nich: “Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu”.
+++ Uczniowie usłyszeli słowa posłania: “Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię…”. Czy byli na to przygotowani? Dopiero co usłyszeli wymówkę, że brak im wiary, że z uporem nie słuchają wiarygodnych świadectw. A jednak do takich niedowierzających uczniów powiedział: Idźcie i nauczajcie… Tak, nie byli doskonali, nie byli ekspertami wiary, ale poszli. I w drodze zdobywali potrzebną dojrzałość. Uwierzyli Jego słowu i pozwolili się prowadzić. Ucząc, sami się uczyli. Prowadząc innych, sami wzrastali. Ukazując Jezusa innym, sami coraz bardziej Go miłowali. To wspaniała droga pogłębienia swej wiary.

ks. Roman Sławeński

 

Comments are closed.