Ze świętymi za pan brat

Bł. Ignacy (Choukrallach) Maloyan – biskup

Nie zgodził się na żaden kompromis

Wspomnienie: 11 czerwca

Żył w latach: 1869–1915

+++ W latach 1915–18 (a sporadycznie aż do 1923 r.) w Turcji dokonano jednej z największych zbrodni w historii ludzkości. Wymordowano ok. 1,2–1,5 mln zamieszkujących tereny wschodniej Turcji Ormian – mężczyzn, kobiet i dzieci.
+++ Od muzułmańskich Turków odróżniała Ormian ich wielowiekowa kultura i język, a przede wszystkim religia. Ormianie byli bowiem katolikami. Ich pogromów dokonywano już od połowy XIX w. Los Ormian pogorszył się jeszcze bardziej od 1908 r., wraz z przejęciem władzy przez nacjonalistycznych „młodoturków”. Sporadyczne pogromy przekształciły się wówczas w programowe ludobójstwo, którego preludium stanowiło wymordowanie Ormian służących w tureckim wojsku, a następnie intelektualnej elity tego narodu. W maju 1915 r. w całym kraju wcielono w życie program masowych deportacji Ormian do obozów koncentracyjnych, usytuowanych na pustyniach Syrii i Mezopotamii. Podczas tych przesiedleń dokonywano masowych egzekucji. Jedynie nieliczni dotarli do miejsca przeznaczenia.

***

+++ Okrutne prześladowania miały też wymiar religijny – na łaskę Turków mogli liczyć jedynie ci, którzy wyrzekli się swojej wiary i przeszli na islam. Wśród zamordowanych znalazło się wielu chrześcijańskich duchownych. Wielu z nich dało wspaniałe świadectwo wierności Chrystusowi i Kościołowi. Był wśród nich katolicki biskup obrządku ormiańskiego – abp Ignacy (Ignatius) Maloyan.

***

+++ Choukrallach Maloyan urodził się prawdopodobnie 19 kwietnia 1869 r. w Mardin – miasteczku leżącym we wschodniej Turcji, przy granicy z Syrią. Był czwartym z ośmiorga dzieci Malkouna i Faridy – małżonków skromnych i pobożnych. Mając 14 lat udał się do klasztoru Matki Bożej w libańskim Bzommar. Znajdowała się tam siedziba katolickiego patriarchy obrządku ormiańskiego. Choukrallach studiował w Bzommar teologię, a w uroczystość Bożego Ciała 1896 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Przyjął wtedy imię Ignacy – na cześć czczonego przez siebie w sposób szczególny biskupa i męczennika Ignacego z Antiochii. Nie wiedział jeszcze wtedy, że niebawem przyjdzie mu pójść w jego ślady. Jako duszpasterz pracował w egipskiej Aleksandrii, a następnie w Kairze. Przez rok był osobistym sekretarzem ormiańskiego patriarchy. 22 października 1911 r. w Rzymie ks. Ignacy Maloyan został wyświęcony na biskupa, a w grudniu tego samego roku – wraz z innymi biskupami ormiańskimi – przyjęty na audiencji przez Ojca Świętego św. Piusa X.

***

+++ Abp Ignacy Maloyan został zwierzchnikiem Diecezji Mardin, w której się urodził. Po wybuchu wojny w 1914 r. nakłaniał Ormian (opowiadających się w większości po stronie Rosji – wroga Turcji) do lojalności wobec rządu tureckiego (sułtan osobiście mu za to podziękował) i wierności Stolicy Apostolskiej. Na nic zdała się jednak jego lojalność. 30 kwietnia 1915 r., pod pretekstem poszukiwania ukrytej broni, tureccy żołnierze otoczyli kościół katolicki i siedzibę 46-letniego arcybiskupa. Choć poszukiwania okazały się bezowocne, żołnierze zniszczyli wszystko, co znalazło się w ich rękach, m.in. archiwum i parafialną kartotekę. Na początku maja abp Maloyan zwołał duchownych i poinformował ich o coraz trudniejszej sytuacji Ormian w Turcji, o zagrożeniach i prześladowaniach ze strony Turków, opowiedział o kilku spalonych i splądrowanych ormiańskich wsiach. Polecił im m.in. modlić się, by Bóg uratował ich naród. W maju, kiedy rozpoczęła się eksterminacja Ormian, lokalne tureckie władze doradzały arcybiskupowi ucieczkę w góry. Podziękował im za tę radę. „Pasterz nie może porzucać swych owiec, by ratować własne życie” – odparł.

***

+++ 3 czerwca 1915 r. trzech tureckich oficerów zapukało do jego mieszkania. Na podstawie wymuszonych fałszywych zeznań jednego z młodych katolików (zamordowano go tuż po ich złożeniu!), oskarżono go o przemyt broni i szpiegowanie na rzecz Rosjan. Zakuto katolickiego hierarchę w kajdany i uwięziono wraz z jego sekretarzem i 27 innymi ormiańskimi osobistościami. Nazajutrz do więzienia trafiło dalszych 25 księży i 862 chrześcijan – katolików i chrześcijan innych wyznań. Podczas przesłuchania szef miejscowej policji Mamdouh Bek nakazał hierarsze oddać ukrywaną rzekomo broń. Przesłuchiwany odpowiedział, że zawsze był lojalny w stosunku do rządu, a za swoją uczciwość otrzymał od sułtana kilka wysokich odznaczeń. Kiedy nie udowodniono mu winy, Mamdouh Bek zasugerował mu przejście na islam. Abp Maloyan oświadczył jednak, że nie wyprze się wiary, nie zdradzi Kościoła, w którym wzrastał, i że nie boi się ani śmierci, ani tortur. Jeden z żołnierzy uderzył go wówczas w twarz, a Bek zdzielił w głowę kolbą pistoletu i odesłał do więzienia. Skuli mu następnie ręce i nogi, rzucili na ziemię i bezlitośnie pobili. Leżący arcybiskup powtarzał tylko: „Panie, zmiłuj się nade mną, Panie, daj mi siłę”. Zaciągnęli go potem do celi. Arcybiskup ostatkiem sił krzyknął do znajdujących się wraz z nim księży, żeby któryś z nich udzielił mu absolucji. Otrzymał ją. Słysząc to odchodzący już żołnierze wrócili, ponownie go pobili, wyrwali paznokcie i zmusili do chodzenia na zlanych krwią obolałych stopach. Wraz z duchownymi ze swego zgromadzenia abp Maloyan pozostawał w więzieniu do 9 czerwca. Tego dnia pozwolono mu pożegnać się z płaczącą nad jego losem matką. Pocieszał ją jak mógł i utwierdzał w wierze.

***

+++ Następnego dnia żołnierze wyprowadzili 417 Ormian, powiązali po dwóch, trzech i podzielili na trzy grupy. Skazańcy ruszyli w swą ostatnią drogę. Wywieziono ich do Diarberkir, gdzie mieli pracować przy naprawie dróg. Po drodze, w miejscowości Ain Omar Agha, Mamdouh Bek wybrał 10 więźniów, żeby ich „uwolnić”. Arcybiskup wiedział, że owo „uwolnienie” oznacza „śmierć”. W stanowczych słowach poprosił Beka o pozwolenie wygłoszenia ostatniego słowa do swoich wiernych. Otrzymał je, stanął przed więźniami i wezwał ich, by nie bali się śmierci. Potem wszyscy uklękli i modlili się. Księża udzielili wiernym absolucji, a abp Maloyan wyjął z kieszeni kawałek chleba, pobłogosławił go odmawiając modlitwę eucharystyczną i jako Komunię św. rozdzielił go pośród wiernych. Jeden z żołnierzy – naoczny świadek tego wydarzenia – tak wspominał tę scenę: „Widziałem wtedy chmurę, która przykryła więźniów, a od wszystkich dochodził zapach perfum. Zaskoczyła mnie radość i łagodność widoczna na twarzach wiernych. (…) wszyscy mieli umrzeć z miłości do Jezusa”. Wybrani więźniowie zostali zamordowani. Abp. Ignacemu Maloyanowi jeszcze raz zaproponowano wyparcie się wiary i przejście na islam. „Dziwi mnie, że znowu o to pytacie – czyż nie mówiłem wam, że żyję i umrę pozostając wierny mojej wierze i religii? Jestem dumny z Krzyża mojego Boga i Pana”. Słysząc te słowa szef policji bardzo się rozeźlił. Chwycił za broń i osobiście go zastrzelił. Kula trafiła hierarchę w gardło. Upadł na ziemię. Zanim skonał, zawołał głośno: „Boże zmiłuj się nade mną, w ręce Twoje oddaję ducha mego”. Był 11 czerwca 1915 r. – uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa.

***

+++ Abp Ignacy Maloyan został beatyfikowany przez Ojca Świętego bł. Jana Pawła II 7 października 2001 r. „Błogosławiony Ignacy Maloyan, który poniósł śmierć męczeńską w wieku czterdziestu sześciu lat, przypomina nam o duchowej walce, jaką toczy każdy chrześcijanin, gdy jego wiara narażona jest na ataki zła. Eucharystia była dla niego źródłem, z którego dzień po dniu czerpał niezbędną siłę, aby ofiarnie i z pasją pełnić swą kapłańską posługę, oddając się kaznodziejstwu, sprawowaniu sakramentów i służbie ubogim. Przez całe życie urzeczywistniał w pełni słowa świętego Pawła: (…) nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości oraz trzeźwego myślenia (2 Tm 1,7). Zagrożony prześladowaniem, błogosławiony Ignacy nie zgodził się na żaden kompromis, ale oświadczył tym, którzy wywierali na niego naciski: Bóg nie pozwoli, abym wyrzekł się Jezusa, mego Zbawiciela. Przelać własną krew za wiarę to najgłębsze pragnienie mego serca. Niech jego przykład oświeca dziś wszystkich, którzy pragną być prawdziwymi świadkami Ewangelii dla chwały Bożej i dla zbawienia braci!” – powiedział bł. Jan Paweł II.

Hagiographus
fot. arch.

Comments are closed.