Tydzień liturgiczny

OKRES ZWYKŁY
JEDENASTY TYDZIEŃ ZWYKŁY 13–18 VI 2011

PONIEDZIAŁEK:
Rdz 3,9–15.20; Dz 1,12–14J 2,1–11 albo J 19,25–27
ŚWIĘTO NMP MATKI KOŚCIOŁA

+++ W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: „Nie mają już wina”. Jezus Jej odpowiedział: „Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto?”. Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”.
+++ Maryja obecna jest w wieczerniku zesłania Ducha Świętego. Matka, która odczytuje kłopotliwą sytuację nowożeńców i dyskretnie prosi Jezusa o pomoc, pobudzając tym serca sług do wiary w moc Jezusa. Taką samą czuwającą Matką jest wobec Kościoła i każdego z nas. Rozumie trud naszego życia. Przyprowadza do nas Jezusa. Uczy nas, jak Go słuchać. Kto z Nią przebywa, zobaczy w Niej dobrą Matkę.

WTOREK:
2 Kor 8,1–9; Mt 5,43–48

+++ Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował bliźniego swego”, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.
+++ Nowe prawo miłości rozsadza stare schematy, które nadal nieźle czują się w sercu wielu ludzi. Odruchowo pojawiający się schemat myślenia i działania: skoro on tak, to ja również tak – ten schemat musi ustąpić wobec oczywistego faktu, jakim jest postawa samego Stwórcy. A Stwórca nie spieszy się z wyrównaniem rachunku za ludzkie czyny, bo dziś jeszcze zapala słońce dla wszystkich. I my nie bądźmy porywczy. Umiejmy czekać do czasu, który sam Bóg określił. Póki co – czyńmy, co do nas należy.

ŚRODA:
2 Kor 9,6–11; Mt 6,1–6.16–18

+++ Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
+++ Jeśli chcemy tworzyć dobro, służyć potrzebującym i pomagać nawet nieznanym, możemy to czynić w szlachetnej bezinteresowności, gdy nie obnosimy się ze swoją pobożnością, lecz w ukryciu wstawiamy za innymi. Prawdopodobnie sami wiele zawdzięczamy modlitwie tych, których dziś nie znamy. Kiedyś Bóg nam to pokaże. Pokaże także innym, co zawdzięczają naszemu dyskretnemu wstawiennictwu. Kiedyś ujrzymy w pełni dobro dziś ukryte. I dlatego nie bójmy się, że dziś nikt go nie widzi.

CZWARTEK:
2 Kor 11,1–11; Mt 6,7–15

+++ Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich. Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie. Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie: święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja…
+++ Może przed kamerą telewizyjną ten, kto głośniej i więcej mówi, wydaje się mieć rację. Ale na modlitwie, przed Bogiem to nie jest możliwe. Boga nie da się „przeciągnąć” na swoją stronę słowami. Jezus ucząc nas modlitwy zwraca uwagę, iż na pierwszym miejscu należy postawić Boga Ojca. Trzeba ku Niemu wznieść swe serce, zatroszczyć się o Jego chwałę i rozwój Jego królestwa. Trzeba stać się sługą Stwórcy. Ostatecznie winno prowadzić nas pragnienie, by spełnić Jego wolę, bo w tym jest nasze szczęście.

PIĄTEK:
2 Kor 11,18.21b–30; Mt 6,19–23

+++ Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje.
+++ Mądry człowiek myśli o przyszłości i dlatego gromadzi wszystko, co konieczne, by przyszłość była udana. Można myśleć o tym, co jutro, ale jutro wkrótce będzie przeszłością i co dalej? Można myśleć o dalszej przyszłości: o życiu dorosłym, o awansie zawodowym, o emeryturze – lecz jakby nie patrząc, to wszystko kiedyś przejdzie do przeszłości. Jedynie wieczność trwać będzie bez końca i wszystko, co tam zostało zgromadzone, służyć nam będzie bez końca. Czy nie są to skarby najcenniejsze, najbardziej użyteczne?

SOBOTA:
2 Kor 12,1–10; Mt 6,24–34

+++ Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o Królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane.
+++ To niemożliwe nie myśleć o pokarmie, okryciu i mieszkaniu. A jednak Jezus mówi: nie troszczcie się zbytnio – to znaczy nie dopuszczajcie do sytuacji, by troska o pokarm, ubiór i dom wypełniała wasze życie całkowicie, by zdominowała myślenie, pracę, kontakty z innymi, zatroskanie o rodzinę, marzenia o przyszłości… jednym słowem czuwajmy, byśmy się nie stali więźniami doczesnych spraw i wartości.

ks. Roman Sławeński

 

Comments are closed.