Głupota i mądrość (16)

Doczesny wymiar życia

+++ Świat jest tak piękny, że jeśli człowiek dysponuje siłą i chce pracować, może się w nim odnaleźć tak, jak odnajduje się każde żywe stworzenie, jakie obserwujemy. Jego zadania są doczesne. Należy je wykonać i dzieło jest spełnione. Tak jest z wszystkim co żyje, niezależnie od tego, w jakim środowisku i w jakiej formie. Jeśli jednak przed człowiekiem pojawi się pytanie o sens takiego życia, zaczyna dotykać granicy innego świata, a serce jego wypełnia pragnienie wejścia do niego, czyli przekroczenia granicy śmierci.
+++ Ludzi można podzielić na dwie grupy. Jednym wystarcza doczesność i ta odrobina szczęścia, jaką w niej znajdują. Innym nie wystarcza i chcieliby uczestniczyć w życiu, które się nie kończy. Rozum i wolna wola pukają w drzwi tego innego świata. Kohelet sygnalizuje potrzebę dostrzeżenia Boga przez tych, którzy cieszą się doczesnością. On jeszcze nie widzi pełnej perspektywy wieczności. Tę objawi dopiero przez swe zmartwychwstanie Chrystus.
+++ Poznałem, że dla niego [człowieka] nic lepszego, jak cieszyć się i o to dbać, by szczęścia zaznać w swym życiu. Bo też, że człowiek je i pije, i cieszy się szczęściem przy całym swym trudzie – to wszystko dar Boży.
+++ Poznałem, że wszystko, co czyni Bóg, na wieki będzie trwało: do tego nic dodać nie można ani od tego coś odjąć. A Bóg tak działa, by się Go [ludzie] bali. To, co jest, już było, a to, co ma być kiedyś, już jest; Bóg przywraca to, co przeminęło (Koh 3,12–15).
+++ Na pytania o sens cierpienia, choroby, nieszczęścia odpowiada Hiob. Kohelet zna jego księgę i nie podejmuje tego tematu. On liczy się z greckim podejściem do życia, a w nim sukces doczesności był ważny.
+++ Dla wierzącego bogactwo życia na ziemi jest darem Boga. Taki jego odbiór wzywa do dziękczynienia i odpowiedzialności za każdy dzień. Bóg bowiem wszystko rozlicza. Cieszy się, gdy człowiek jest odpowiedzialny za Jego dary, bo to doskonali jego serce. Odpowiedzialność będzie potrzebna przez całą wieczność. Na ziemi doskonalimy ją, zdobywając tym samym zaufanie tak mądrych ludzi, jak i Boga. Wdzięczność jest czytelnym znakiem odpowiedzialności.
+++ Natchniony autor przypomina, że uczestniczymy w dziele Boga. To Jego dzieło jest najważniejsze, a nasze jest o tyle dobre, o ile zostaje wplecione w Jego. Dokonuje się to przez pełnienie woli Ojca. Wówczas decydujemy się na wykonanie Jego woli, rezygnując ze swojej, bo nasze dzieła mają jedynie wymiar doczesny i więdną razem z nami. To, co czynimy zgodnie z wolą Ojca, pozostaje wpisane w Jego dzieło na wieki. Takie podejście łączy się z bojaźnią Boga, czyli z odpowiedzialnością za wykonanie tego, czego On oczekuje, oraz z troską o nieustanne doskonalenie zaufania, jakim On nas darzy. To zaufanie, jakie Bóg nam okazuje, jest w naszym życiu równie ważne, jak nasze zaufanie Jemu. Jest ono bowiem spotkaniem Boga w naszym sercu. Na tym zaufaniu rozwija się miłość wzajemna między Bogiem i nami. Jeśli nam nie zależy na zaufaniu, jakim Bóg nas darzy, to znak, że żyjemy na własne konto, w oparciu o egoizm, a nie prawdziwą miłość. Kohelet jeszcze nie znał całego bogactwa miłości, jakie zostało objawione w Chrystusie i przez Niego, ale znał przykazanie pierwsze i mimo że o miłości nie pisze, bo Grecy tego nie rozumieli, to dotyka owej bojaźni Bożej, która jest warunkiem miłości. Tak należy rozumieć jego słowa: Bóg tak działa, aby się Go [ludzie] bali. Mądrość to bliska współpraca z Bogiem oparta na wzajemnym zaufaniu.

ks. Edward Staniek

Comments are closed.