Głupota i mądrość (17)

Bóg sprawiedliwym sędzią

Życie religijne łączy się z nieustannym doskonaleniem poznania Boga. Dokonuje się to przez dostrzeżenie różnych przymiotów, jakie zostały nam objawione. One są rysami portretu naszego Boga. Trzeba je poznawać i harmonizować, bo jeśli ktoś zostaje tylko przy wybranych, nie zna Boga. Tych przymiotów jest wiele, a wśród nich sprawiedliwość. Bóg, skoro stworzył nas jako istoty wolne, objawił nam swe prawo i wezwał do jego przestrzegania. Sam to prawo, wobec wybranych, zamienił w przymierze. Zawarł je z Noem, z Abrahamem i z Mojżeszem. Najdoskonalsze przymierze opieczętował krwią swego Syna. To najwyższa forma prawa, którego zachowanie jest cenniejsze niż doczesne życie. Można je oddać, byle nie naruszyć przymierza zawartego przez Boga z nami.  Grecy nie znali przymierza. Znał je w trzech formach Kohelet. Miał bowiem w swoich rękach Biblię, a Grecy jej nie mieli. Kohelet znał przymierze Boga zawarte z Noem i wszystkimi narodami, z Abrahamem i jego rodem, z Mojżeszem i narodem Izraela. Nie znał jeszcze tego, jakie zostanie po jego śmierci zawarte przez Jezusa, Syna Bożego. Kohelet pisząc swą księgę miał na uwadze nie tylko Żydów, ale i Greków, nie mógł więc odwoływać się do przymierza. Odwołał się do prawa sumienia, opartego na sprawiedliwości dostępnej z natury każdemu człowiekowi, wierzącemu i niewierzącemu. Według tego prawa Bóg rozlicza każdego człowieka. I dalej widziałem pod słońcem: w miejscu sądu – niegodziwość, w miejscu sprawiedliwości – nieprawość. Powiedziałem sobie: Zarówno sprawiedliwego jak i bezbożnego będzie sądził Bóg; na każdą bowiem sprawę i na każdy czyn jest czas wyznaczony (Koh 3,16–17). Kohelet wychodzi z bolesnego doświadczenia, dobrze znając niegodziwość i nieprawość. Te dwa zjawiska są obecne w sądach, jakie funkcjonują w danej społeczności. W nich zapadają niesprawiedliwe wyroki, a wiele z nich ma na uwadze interesy mających władzę, siłę i pieniądze. Te fakty zmusiły Koheleta do odwołania się do Boga jako sprawiedliwego Sędziego. Liczenie się z Jego sprawiedliwością pozwala z dystansem przyjmować niesprawiedliwe wyroki ludzkich instytucji. Każdy z nich zostanie na nowo rozpatrzony przez Boga i Jego wyrok zostanie wydany oraz wykonany. On ponownie rozpatrzy sprawę w sądzie i wyda wyrok na winnych oraz odsłoni niewinnych i po sprawiedliwości nagrodzi ich za wszystkie straty. Kolejny przewód sądowy zostanie przez Boga przeprowadzony wobec niesprawiedliwych sędziów i świadków, którzy na ziemi zlekceważyli sprawiedliwość. Oni zostaną posadzeni na ławie oskarżonych i usłyszą wyrok z ust samego Boga. U Boga nie ma odwołania, bo On jest sprawiedliwy bez zastrzeżeń. Nikt nie zażąda odwołania, gdy zobaczy prawdę o swej winie. To mu wystarczy. Sam wyda na siebie wyrok. Pracownicy sądów na ziemi będą przeżywali spotkanie z Bogiem Sędzią najgłębiej. Odkryją bowiem, w jakiej mierze byli stróżami sprawiedliwości na ziemi. To jest ich powołanie. Dziś nie jest łatwo pracować w sądach tego świata i zachować prawość swego sumienia. Te sądy są bowiem manipulowane tymi, którzy łamią sprawiedliwość na każdym kroku. Oni zabiegają o niesprawiedliwych sędziów i mają swoich adwokatów, nastawionych nie na obronę prawdy, ale na ochronę ich interesów. To jest wpisane bardzo czytelnie w Pismo Święte. Trzeba się z tym liczyć, i zachować spokój wobec wszystkich niesprawiedliwych wyroków, one bowiem zostaną ponownie rozpatrzone w najwyższej instancji, jaką jest sąd Boga. Na nim zobaczymy nasz świat zupełnie inaczej niż się obecnie prezentuje! Bóg jest sprawiedliwym Sędzią – to fundament naszej wiary!

ks. Edward Staniek

Comments are closed.