Maryja Niepokalana

Bartolomé Esteban Murillo, Niepokalanie Poczęta

Kim jesteś o Pani? Kim jesteś o Niepokalana? Nie mogę zgłębić co to jest być stworzeniem Bożym. Już przechodzi me siły zrozumieć co znaczy być przybranym dzieckiem Bożym. A Ty Niepokalana kim jesteś? Nie tylko stworzeniem, nie tylko dzieckiem przybranym, ale Matką Bożą i to nie przybraną tylko Matką, ale rzeczywiście, Bożą Matką. I to nie jest tylko przypuszczenie, prawdopodobieństwo, ale pewność, pewność zupełna, dogmat wiary. A czy jeszcze jesteś Bożą Matką? Tytuł matki się nie zmienia. Na wieki Bóg będzie ci mówił „Matko moja”. Dawca czwartego przykazania czcił Cię będzie na wieki, zawsze… – Kim jesteś o Boże?… I lubował się On, Bóg wcielony, w nazywaniu Siebie Synem Człowieczym. Lecz ludzie tego nie rozumieli. I dziś jakże mało dusz i jak niedoskonale jeszcze pojmuje. Dozwól mi chwalić Cię o Panno Przenajświętsza. Uwielbiam Cię o Ojcze nasz w niebie za to, żeś w Jej przeczystym łonie Syna Swego Jednorodzonego złożył. Uwielbiam Cię o Synu Boży żeś do Jej przeczystego łona wstąpić raczył i prawdziwym, rzeczywistym Jej Synem się stał. Uwielbiam Cię o Duchu Przenajświętszy, żeś w Jej nieskalanym łonie Ciało Syna Bożego uformować raczył. Uwielbiam Cię o Trójco Przenajświętsza, o Boże w Trójcy Świętej jedyny, za tak boskie wyniesienie Niepokalanej. I nie będę ustawał codziennie po przebudzeniu się ze snu najpokorniej z czołem o ziemię uwielbiać Cię Boże Trójco, mówiąc trzykrotnie: „Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Jak było na początku i teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen”. Dozwól mi chwalić Cię o Panno Przenajświętsza. Dozwól, bym własnym kosztem Cię chwalił. Dozwól, bym dla Ciebie i tylko dla Ciebie żył, pracował, cierpiał, wyniszczył się i umarł. Dozwól, bym dla Ciebie cały świat przywiódł. Dozwól, bym się przyczynił do jeszcze większego, do jak największego, wyniesienia Ciebie. Dozwól, bym Ci przyniósł taką chwałę, jakiej jeszcze nikt Ci nie przyniósł. Dozwól, by inni mnie w gorliwości o wywyższenie Ciebie prześcigali, a ja ich, tak, by w szlachetnym współzawodnictwie chwała Twoja wzrastała coraz głębiej, coraz szybciej, coraz potężniej tak, jak tego pragnie ten, Który Cię tak niewysłowienie ponad wszystkie istoty wyniósł. W Tobie jednej bez porównania bardziej uwielbiony stał się Bóg, niż we wszystkich Świętych Swoich. Dla Ciebie stworzył Bóg świat. Dla Ciebie i mnie też Bóg do bytu powołał. Skądże mi to szczęście? O dozwól mi chwalić Cię o Panno Przenajświętsza. św. Maksymilian M. Kolbe

Comments are closed.