Świadek Ewangelii

Odszedł do Pana ks. bp Albin Małysiak

„Dziękujemy Panu Bogu za Jego piękne i bogate życie” – napisał przewodniczący KEP ks. abp Józef Michalik w liście kondolencyjnym po śmierci ks. bp. Albina Małysiaka.

Garść wspomnień

Z szarfą i Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (fot. A. Wojnar)

W liście złożonym na ręce Metropolity Krakowskiego ks. kard. Stanisława Dziwisza, Przewodniczący Episkopatu podkreślił, że „zmarły Biskup był człowiekiem autentycznych przeżyć i reakcji, które niejednokrotnie ukierunkowywały nasze kościelne, społeczne i polskie myślenie”. Ks. arcybiskup Michalik zwrócił uwagę na twórczą i piękną oryginalność bp. Małysiaka, która „promieniowała pokornym dystansem do siebie i humorem”.
Ks. kardynał Stanisław Nagy powiedział, że odszedł od nas wielki świadek prawdy Bożej, odważny i gorliwy, umiejący pracować dla ludzi. – Był bardzo otwarty na ludzi i zawsze blisko nich. Po jego śmierci mamy wielką lukę, gdyż żegnamy dobrego i świętego człowieka – zaznacza ks. kardynał. – On żył po

to, by być świadkiem prawdy. Jednocześnie trzeba podkreślić, że ks. bp Albin głosił prawdę bez względu na to, czy się ona komuś podobała, czy nie.
Ksiądz biskup Albin Małysiak niemal do końca swojego długiego życia był bardzo aktywny jako biskup i służył Kościołowi oraz Ojczyźnie. Znany był z ciężkiej pracy, niezłomnej postawy, ale i wielkiego poczucia humoru.
– Miałem okazję poznać ks. Albina Małysiaka, gdy był jeszcze proboszczem w Krakowie. Już wtedy podziwiałem jego gorliwość i zaangażowanie w pracę duszpasterską. Gdy został mianowany biskupem, ta żarliwość jeszcze się wzmogła, gdyż miał większe pole do działania – dodaje ks. kard. Stanisław Nagy.
Zmarłego bp. Albina wspomina także ks. kard. Franciszek Macharski:

– Bp Albin Małysiak jako duszpasterz szukał odważnie nowych rozwiązań. Szedł do ludzi, wszystkich zapraszał, zwłaszcza młodzież z małych ośrodków, studiującą w Krakowie. Spotkałem go jako młody jeszcze ksiądz, po powrocie ze studiów w Szwajcarii. To były lata 60., czas Soboru Watykańskiego II. Pracował wówczas na Nowej Wsi, w krakowskiej dzielnicy Krowodrza, gdzie było dużo domów akademickich. Była tu wielka liczba młodzieży napływowej, ludzi z prostych rodzin, którzy przybyli do wielkiego miasta po naukę. Towarzyszyło im poczucie obcości i osamotnienia. I oto ksiądz do nich przychodzi, rozmawia, jest sympatyczny, dowcipny, prosty i bezpośredni. Prosił i zapraszał. Ks. Albin, proboszcz parafii pw. Najświętszej Maryi Panny z Lourdes, podejmuje dynamiczne duszpasterstwo wśród młodych. A był to czas nowy, ale też czas ciężki, biedy i ostrego komunizmu – opowiada ks. kard. Macharski.

Ksiądz Albin zapraszał też księży, zwłaszcza nas młodych, do tej nowej katechizacji, do spotkań z młodymi, do rekolekcji i starał się, żebyśmy odkrywali nowy styl duszpasterstwa.
Przyjaciel zmarłego biskupa prof. Janusz Kawecki, redaktor Tygodnika Rodzin Katolickich „Źródło”, podkreśla jego wielką troskę o młodzież. – Jako duszpasterz akademicki ks. Albin Małysiak wychodził na ulice i zaczepiał nas, studentów, zapraszał na spotkania, na rekolekcje. Na jego zaproszenia trudno było pozostać obojętnym, dlatego wielu z nas przychodziło i zostawało w duszpasterstwie – zauważa prof. Kawecki.

Podczas liturgii Eucharystycznej

W 2007 r. prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył ks. bp. Albina Małysiaka Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Za uratowanie w czasie II wojny światowej kilku osób narodowości żydowskiej w 1993 r. ks. bp Małysiak otrzymał też medal Sprawiedliwy wśród Narodów Świata, przyznany przez Instytut Yad Vashem w Jerozolimie. – Biskup Albin kochał Polskę i jak sięgam pamięcią, nigdy nie usłyszałem z jego ust przemówienia, które nie nawiązywałoby do tej wielkiej wartości jaką jest Ojczyzna. Zdecydowanie podkreślał konieczność angażowania się świeckich w życie publiczne – mówi Marek Mirosławki, asystent ks. bp. Albina Małysiaka. W 2010 r. znalazł się wśród kandydatów do najwyższego polskiego odznaczenia – Orderu Orła Białego. Prezydent Lech Kaczyński nie zdążył jednak podpisać tego postanowienia, co miało nastąpić 12 kwietnia 2010 r…. Ostatecznie jednak Ksiądz Biskup otrzymał Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski „w uznaniu wybitnych zasług dla Rzeczypospolitej Polskiej na polu patriotycznym, wychowawczym i społecznym, za działalność na rzecz polskiego Kościoła oraz osiągnięcia w pracy duszpasterskiej” – jak mówi akt nadania. Trudno o lepsze resumé tak pięknego i bogatego życia.

Małgorzata Pabis

Comments are closed.