W komunii z Bogiem (35)

Czytamy w Ewangelii św. Mateusza (14,22–33), że „Piotr… krocząc po wodzie, przyszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i, gdy zaczął tonąć, krzyknął: Panie, ratuj mnie” (w. 30).
To wydarzenie jest symbolem ludzkiego życia. Jest też obrazem małżeństwa i rodziny. „Panie, ratuj” – to wołanie wielu małżeństw i wielu rodzin, zagrożonych przez niezgodę, konflikty, poczucie samotności, niechęć do małżonka, przez nadużywanie alkoholu i zdradę. Coraz więcej małżeństw, przeżywających trudności, widzi tylko jedno rozwiązanie: rozwód. Dzieci boleśnie przeżywają słabnącą miłość małżeńską u swoich rodzin. W każdym wieku dzieci lękają się o przyszłość rodziny, słysząc kłótnie i powtarzające się słowo: rozwód. U wielu małżonków jest pragnienie, by jak najszybciej się rozejść. Brakuje cierpliwości, pokory, która szuka winy u siebie i próbuje siebie zmienić, by ratować rodzinę.
Rozwiązanie daje Pan Jezus: „Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się” (w. 27).
Są to nie tylko słowa pociechy i zachęty. „Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go” (w. 31).
„Odwagi” – Pan Jezus wzywa do odwagi i daje łaskę, wewnętrznie umacnia, udziela siły, by nie przestraszyć się trudności, jakie czekają małżonków i rodziny. Brak odwagi, niechęć do ofiarnej walki o umocnienie miłości – to przyczyna rozpadu wielu małżeństw. Brak odwagi jest też przyczyną odkładania ślubu przez młodych. Mieszkają razem lub nie, ale wciąż odkładają termin ślubu, nie chcą mieć dzieci. Widząc wokół siebie klęskę wielu małżeństw, brakuje im nadziei.
„Ja jestem, nie bójcie się” – te słowa Pana Jezusa są światłem, drogowskazem, ratunkiem. „Ja jestem” – to obietnica, to Sakrament Małżeństwa, ale to także zadanie: codzienna modlitwa za małżonka i wspólna modlitwa rodziny, „Ja jestem” – to Eucharystia, spowiedź.
„Tylko w oparciu o łaskę Sakramentu Małżeństwa możliwe jest pełne przebaczenie, pojednanie i rozpoczęcie wspólnej drogi” (bł. Jan Paweł II, Kielce, 3 czerwca 1991 r.).
Propozycja postanowienia: Codziennie przy wieczornej modlitwie przypomnę sobie, a może głośno powtórzymy: „Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się”.

bp Jan Szkodoń

Comments are closed.