W komunii z Bogiem (36)

Cierpienie dziecka jest cierpieniem rodziców. Chorobę dziecka szczególnie przeżywa matka. Wstaje w nocy, czuwa, przeżywa lęk, gdy choroba jest ciężka i nieuleczalna. Dziecko niepełnosprawne jest otoczone przez matkę wielką troską. Zazwyczaj cała rodzina skupia się wokół chorego, czy też niepełnosprawnego krewnego.
Swój ból, troskę i obawę matki powierzają Panu Jezusowi. Często matka zwraca się o pomoc i pociechę do Maryi, Matki Jezusowej i naszej. Czytamy w Ewangelii, że „kobieta kananejska… wołała: Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko dręczona przez złego ducha” (Mt 15,22).
Swoją matczyną bezradność powierzyła Panu Jezusowi. Zaufała Jego mocy i miłości. Nie należała do domu Izraela, ale pokornie prosiła o pomoc: „lecz szczenięta jedzą z okruszyn, które spadają ze stołu ich panów” (w. 27).
Pan Jezus pochwalił jej wiarę: „O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz” (w. 28). Córka została uzdrowiona.
Chorego powierzamy z zaufaniem lekarzom, pielęgniarkom. Ale często człowiek jest bezradny wobec choroby. Tym bardziej wtedy powierzamy chorego Zbawicielowi. Szukamy pociechy w Tej, którą nazywamy Uzdrowieniem Chorych.
Nasza miłość wobec chorych wyraża się w tym, że pomagamy przeżywać cierpienie, słabość w bliskości z Panem Jezusem ukrzyżowanym. Modlitwę za chorego łączymy z modlitwą razem z chorym. Wspólnie przeżywamy słowa Pana Jezusa: „Byłem chory, a odwiedziliście Mnie… Wszystko, co uczyniliście jednemu z braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,36.40).
Choroba, fizyczna czy psychiczna, jest ciężarem, krzyżem, ale i łaską, Bożym darem – tak dla chorego, jak i jego bliskich i wszystkich, którzy opiekują się chorym, poświęcają mu siły i czas.
Bł. Jan Paweł II przypomniał w Szpitalu Pediatrycznym w Krakowie (13 sierpnia 1991 r.) słowa św. Pawła: „Ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny” (2 Kor 12,10). Powiedział też wtedy: „Cierpienie człowieka… którego nie da się uniknąć, przyjęte w duchu wiary, jest źródłem mocy dla cierpiącego i dla innych, jest źródłem mocy dla Kościoła, dla jego zbawczego posłannictwa”.
Propozycja postanowienia: Jak przeżywam chorobę bliskich, niepełnosprawność, chorobę alkoholową? Czy wszystkie wysiłki, by pomóc, łączę z modlitwą i troską o wiarę chorego?

bp Jan Szkodoń

Comments are closed.