Głupota i mądrość (24)

Ryzyko składania ślubu

Kohelet wzywa do dokładnego zastanowienia się nad słowem danym Bogu. Chodzi tu o przyrzeczenia, a zwłaszcza śluby. Słowo dane Bogu zobowiązuje i jest dowodem odpowiedzialności człowieka. Kto nie dochowa ślubu złożonego Bogu, ten kompromituje siebie i obraża Boga. Dowodzi, że nie wolno mu ufać, bo skoro nie dotrzyma słowa danego Bogu, to tym bardziej nie dotrzyma słowa danego człowiekowi.
Jeżeliś złożył ślub jakiś Bogu, nie zwlekaj z jego spełnieniem, bo w głupcach nie ma On upodobania. To, coś ślubował, wypełnij! Lepiej, że nie ślubujesz wcale, niż żebyś ślubował, a ślubu nie spełnił. Nie dopuść do tego, by usta twe doprowadziły cię do grzechu, i nie mów przed posłańcem [Bożym], że stało się to przez nieuwagę, żeby się Bóg nie rozgniewał na twoje słowa i nie udaremnił dzieła twoich rąk. Bo z wielu zajęć przychodzą sny, a marność z nadmiaru słów. Boga się przeto bój! (Koh 5,3–6).
Tekst Koheleta jest wyjątkowo aktualny. Tysiące chrześcijan potykają się o złożony ślub. Są to ci, którzy składają ślub w czasie sakramentu małżeństwa i później zdradzają współmałżonka. Są to katoliccy kapłani, którzy składają ślub celibatu i łamią go. Są to osoby zakonne, które ślubują ubóstwo, posłuszeństwo i czystość oraz należące do Instytutów Świeckich. Jest też pewna liczba ludzi składających ślub indywidualnie, i nie wypełniających go.
Kohelet pisze wyraźnie: Lepiej, że nie ślubujesz wcale, niż żebyś ślubował i ślubu nie wypełnił. Pisze też o konsekwencji złamanego ślubu, a jest nią zdecydowane odcięcie od błogosławieństwa Bożego. Kto łamie ślub, popełnia grzech i na wsparcie Boga nie może liczyć.
Jaka jest główna przyczyna tych dramatów? Jest nią zanik wiary w Boga i kompletna niewiedza czym jest ślub. Wielu małżonków uważa, że przy ołtarzu powtarzają słowa, jakich kapłan zażądał od nich, a nic nikomu nie ślubują, bo ślub dla nich nie ma żadnego znaczenia. Stoją więc przy ołtarzu i uczestniczą w pewnym rytuale, który dla nich ma charakter prawny, a nie religijny. Bóg się dla nich nie liczy! Oni nie dorastają do składania ślubu. Ten brak dojrzałości jest główną przyczyną łamania ślubów. Kohelet jasno stawia sprawę. Kto nie dorasta, niech nie ślubuje, bo to dla niego o wiele lepsze rozwiązanie.
Drugą przyczyną łamania ślubów jest brak świadomości czym jest ślub, czyli słowo dane Bogu. Ono ma tak wielką wartość, że Bóg na ślubującego liczy. Kto bowiem da słowo Bogu, to słowo jest dla niego ważniejsze niż życie. Może oddać życie, ale nie złamie słowa. Dziś słabość wiary jest tak wielka, że dorastających do składania ślubów jest mały procent. Wymaganie zaś ślubu od niedojrzałych to poważny błąd.
Ślub złożony wobec Boga był punktem oparcia dla ludzi, broniących Ojczyzny. Wtedy mówili Bogu: oddam życie za Ojczyznę. Dziś i ten wymiar zanika, jest bowiem mało wierzących w Boga i niewielu wyżej ceni Ojczyznę, niż własne życie.
Dotykamy jednego z kamieni węgielnych kultury chrześcijańskiej Europy. Ten kamień został usunięty z wielu serc. Na nim oparte jest szczęście małżeństwa i rodziny. Na nim oparte jest życie ludzi odpowiadających na powołanie kapłańskie i zakonne. Na nim oparte jest poświęcenie życia dla ewangelizacji przez świeckich. Na nim oparty jest prawdziwy patriotyzm. Kamień usunięto. Konsekwencje będą widoczne na wielką skalę w najbliższych latach. Trzeba się z tym liczyć i należy nabrać dystansu wobec składających śluby, a niedojrzałych w wierze.
Ludzie wierzący nie zrezygnują ze ślubu, bo on daje im gwarancję opieki Bożej. Kto buduje na Bogu, ten ślub złoży, bo wyżej ceni współpracę z Bogiem, niż własne życie.

ks. Edward Staniek

Comments are closed.