Głupota i mądrość (26)

Słabość bogactwa

Inwestowanie w posiadanie jest poważnym błędem. Wszystko bowiem, co posiadamy, można stracić w jednej minucie. Nasze inwestycje mają wartość, o ile są nastawione na to, czego ani rdza nie niszczy, ani mól nie zjada, ani złodziej nie kradnie, ani śmierć nie zniweczy. Jezus w swej Ewangelii potwierdza mądrość Koheleta. Kłopot w tym, że jest jakieś zaślepienie i tysiące ludzi ulega iluzji posiadania. Obserwacja losu tych, którzy tracą wszystko, nie jest punktem wyjścia do mądrych decyzji. Iluzja jest mocna. Ci, którzy jej ulegają – tracą. Kończy się wówczas ich świat. Bywa, że zostają tylko z kredytami i długami. A kiedy zaglądną w swe serce, okazuje się, że w nim nie mają żadnych wartości. Stracili wiele czasu, aby mieć, a nie, aby kształtować rysy serca: wiarą, nadzieją i miłością, które trwać będą wiecznie. Kohelet odsłania tragedię takich ludzi. Niewielu jednak korzysta z jego ostrzeżeń. Popełniają błędy, mimo że nie potrafią się wytłumaczyć, w imię czego to czynili. Przegrane życie jest nie do odzyskania. Stracony czas jedynie rani serce, a nie ubogaca. Kohelet odsłania ową iluzję posiadania:
Słodki jest sen robotnika, czy mało, czy dużo on zje, lecz bogacz mimo swej sytości nie ma spokojnego snu. Istnieje bolesna niedola – widziałem ją pod słońcem: bogactwo przechowywane na szkodę właściciela. Bogactwo to bowiem przepada na skutek jakiegoś nieszczęścia i urodzi mu się syn, a w ręku jego niczego już nie ma. Jak wyszedł z łona swej matki, nagi, tak znowu odejdzie, jak przyszedł, i nie wyniesie z swej pracy niczego, co mógłby w ręku zabrać ze sobą. Bo również i to jest bolesną niedolą, że tak odejdzie, jak przyszedł. I cóż mu przyjdzie z tego, że trudził się na próżno? A nadto wszystkie jego dni [schodzą] w ciemności i w smutku, w wielkim zmartwieniu, w chorobie i w gniewie (Koh 5,11–16).
Posiadane bogactwo może obrócić się na szkodę właściciela. Złodzieje ograbili go, a nawet połamali mu ręce, bo usiłował się bronić. Bogactwo stracone i kalectwo na długie miesiące.
Piękny i drogi samochód, którego zazdrościli sąsiedzi oraz koledzy. Wypadek, z samochodu złom, a on po trzech latach spędzonych w klinikach i na rehabilitacji, na całe życie pozostanie w fotelu inwalidzkim. Zapytany, czy był sens posiadania takiego samochodu? Odpowiada: taki byłem głupi. Zamiast samochodu mam wózek inwalidzki do końca życia. Na tym wózku mądrzeję. Ale zapłaciłem za to wysoką cenę.
Dwa domy dla odpoczynku. Jeden nad morzem, dugi pod Zakopanem. Upadek firmy i komornik zabrał wszystko. Zabrakło na wynajęcie mieszkania. Koleżanka ofiarowała jej mały pokoik. Oto los kobiety, z wyższym wykształceniem, podziwianej przez osiem lat wielkich sukcesów. Wyznaje: To co miałam, obróciło się przeciwko mnie. Już nic nie potrzebuję. Zmądrzałam za późno. Mam jeszcze zdrowe ręce, pracuję w wolontariacie.
Oto trzy przykłady ilustrujące słowa Koheleta: Bogactwo przechowywane na własną szkodę.
Warto je dostrzec w środowisku, w jakim żyjemy. Jest to błąd często popełniany. Zaufanie złożone w posiadaniu dóbr tego świata, zawodzi. Zaufanie złożone w Bogu nigdy nie zawodzi. Inwestowanie w skarby ducha, zwłaszcza w prawdziwą miłość, procentuje i wypełnia serce szczęściem na ziemi i w wieczności. Oby mądrych było więcej. Jeśli ich nie ma, to zacznijmy od siebie. To droga pewna. Inni zobaczą nasze podejście i zdecydują się na podobne kroki. Tu słowa niewiele znaczą. Przykłady pozytywne mają o wiele większą moc przekonania. Doświadczeniem mądrości trzeba się dzielić. Najdoskonalej się to ujawnia, gdy ufność pokładamy nie w dobrach przemijających, ale w dobrach duchowych! Na tym polega sekret Dobrej Nowiny.

ks. Edward Staniek

Comments are closed.