Błogosławiony Jan Paweł II we wspomnieniach

Światło nadziei

Z prof. Gabrielem Turowskim, immunologiem, przyjacielem bł. Ojca Świętego Jana Pawła II rozmawia Bożena Weber

– 22 października br. będziemy po raz pierwszy obchodzić liturgiczne wspomnienie bł. Jana Pawła II…

– To wielka łaska dla świata i dla nas, jego rodaków. Przypomnę tylko, że wraz z wyniesieniem do chwały ołtarzy Sługi Bożego Jana Pawła II i ogłoszeniem go z woli Ojca Świętego Benedykta XVI błogosławionym, rzymska Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Stolicy Apostolskiej podała, że wspomnienie to będzie każdego roku obchodzone w Diecezji Rzymskiej oraz w Polsce. Ta sama Kongregacja opublikowała także teksty liturgii brewiarzowej, wraz z następującą modlitwą, zwaną kolektą:
Boże bogaty w miłosierdzie, z Twojej woli błogosławiony Jan Paweł II, papież, kierował całym Kościołem. Spraw, prosimy, abyśmy dzięki jego nauczaniu z ufnością otworzyli nasze serca na działanie zbawczej łaski Chrystusa, jedynego Odkupiciela człowieka. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg przez wszystkie wieki wieków. Amen.

– Tegoroczny, XI Dzień Papieski przebiegał pod hasłem „Jan Paweł II. Człowiek Modlitwy”. Bł. Ojciec Święty z wielkim zaangażowaniem, także swoim życiem, głosił światu moc i potrzebę nieustannej modlitwy do Boga zanoszonej przez każdego człowieka. Wezwanie do modlitwy sam określił jako najważniejsze, najistotniejsze orędzie.

– Jan Paweł II jako kapłan na wzór i podobieństwo Serca Bożego „zatapiał się” w modlitwie. Często powtarzał: „modlę się, abym miał siłę spełniać wolę Boga!”. Była to modlitwa myślna, werbalna, a nade wszystko kontemplacyjna, oparta na długich medytacjach. Uwielbiał kontemplować Oblicze Chrystusa Pana oraz adorować Najświętszy Sakrament, jako rzeczywistość Boga w tabernakulum. Nieustannie Bogu za wszystko dziękował. Świętość Jana Pawła II była zatem zwykłą codziennością. Gdy przebywało się z nim, to wchodziło się w „przestrzeń Boga”, w atmosferę Dobra, Radości i Pokoju. Mocno wierzył, i to głosił, że człowiekowi wieczność jest zadana i należy to stale sobie oraz innym uświadamiać. Na przykład w czasie rozmowy o życiu wewnętrznym proponował, by na kolanach zadawać Panu Bogu pytania: „Co o tym myśli Bóg?”, „Co Bóg zleca tobie?”. Wtedy trzeba w sumieniu uważnie słuchać odpowiedzi! Taka rozmowa z Panem Bogiem to naprawdę najpiękniejsza modlitwa!

– Był Pan członkiem konsylium lekarskiego czuwającego nad powrotem Jana Pawła II do zdrowia po tragicznym wydarzeniu z dnia 13 maja 1981 r. Proszę przybliżyć czytelnikom „Źródła” okoliczności, w jakich odczytane zostały znaki opieki Fatimskiej Pani nad Piotrem naszych czasów, po straszliwym zamachu na życie Jego Świątobliwości.

– Na początku lipca 1981 r. pokazałem Ojcu Świętemu przebywającemu w Poliklinice Agostino Gemelli „rzekomy” tekst trzeciej tajemnicy fatimskiej w postaci kilkustronicowego elaboratu w opracowaniu – jak się okazało – anty-Kościoła. Po południu tego samego dnia Papież zwracając mi ten tekst powiedział: „to nie to”. Następnie dodał, iż w trzecim dniu po wyborze na Stolicę Piotrową została udostępniona mu trzecia tajemnica fatimska, spisana przez s. Łucję. Po kilku dniach, dokładnie 18 lipca, poprosił o oryginalny, spisany w języku portugalskim i we włoskim tłumaczeniu jej tekst, wraz z wszystkimi dostępnymi materiałami dotyczącymi objawień trojgu pastuszkom w Cova da Iria (dzisiejszej Fatimie). Zostały one zwrócone do Archiwum Świętego Oficjum dopiero 11 sierpnia 1981 r. Ojciec Święty miał więc sporo czasu na ich przestudiowanie. Swoimi przemyśleniami na temat zamachu i cudownego „znaku” uratowania życia podzielił się z wiernymi podczas środowej audiencji ogólnej, 14 października tego pamiętnego roku. Wydaje się, że pod ich natchnieniem, Jan Paweł II głęboko przejęty wydarzeniami fatimskimi, postanowił na przełomie tysiącleci nie tylko ogłosić Orędzie Matki Bożej przekazane Hiacyncie, Franciszkowi i Łucji, ale także wyjaśnić sens tego „przekazu z nieba” dla współczesnej ludzkości, w wezwaniu do modlitwy, nawrócenia i pokuty.

– Osobiście odbył Ojciec Święty dziękczynną pielgrzymkę do Fatimy dokładnie w rok po zamachu na swoje życie. Z tą wizytą w Portugali wiążą się bardzo ważne fakty i nadzieje.

– 13 maja 1982, po zakończeniu celebry Mszy św., podczas której w homilii Jan Paweł II ukazał licznie zgromadzonym wiernym i światu teologiczną treść oraz znaczenie objawień fatimskich, odczytał przed figurą Matki Bożej słowa aktu zawierzenia i poświęcenia ludzkości Niepokalanemu Sercu Maryi. Już poprzedniego dnia wieczorem, przy udziale prawie milionowej rzeszy wiernych, na placu przed bazyliką, rozpoczęło się do końca nieodgadnione, niewytłumaczone w dziejach „fatimskiego szlaku” w pontyfikacie naszego wielkiego Rodaka, zawierzenie siebie Panu Bogu za losy świata. Czy mamy prawo sądzić, że w dniu 13 maja 1982 Ojciec Święty złożył swoje życie w ofierze Panu Bogu za pośrednictwem Najświętszej Maryi Panny? Czy w tej decyzji pomogły mu zachowania się dzieci w czasie sześciokrotnych objawień Matki Bożej, z którymi zapoznał się po zamachu na swoje życie? Nie nam o tym sądzić. Wiadomo jednak, że Matka Boża żądała od dzieci modlitw i ofiar za nawrócenie grzeszników i że oni ofiarowali siebie, jednocząc się z cierpieniami Zbawiciela świata. Mówiąc o wielkim pontyfikacie Papieża z Polski można chyba już dziś powiedzieć, że Pan Bóg przewidział „drogę cierpienia” Biskupa Rzymu w jego długiej i bardzo intensywnej służbie Kościołowi, w jego przejściu do wieczności. Jan Paweł II był świadomy, że jego pontyfikat został w sposób cudowny przedłużony dzięki ingerencji Matki Bożej, której był oddanym synem – TOTUS TUUS!

– W Akcie Zawierzenia Ojciec Święty kieruje „wołanie w Duchu Przenajświętszym” wprost do serca Maryi Panny, aby „ogarnęła miłością Matki i Służebnicy ten nasz ludzki świat, który jej zawierzamy i poświęcamy, pełni niepokoju o doczesny i wieczny los ludzi i ludów. W szczególny sposób zawierzając i poświęcając tych ludzi i te narody, które tego najbardziej potrzebują”.

– Kolejny akt poświęcenia świata Matce Bożej miał miejsce w uroczystość Zwiastowania Pańskiego, 25 marca 1984 po Mszy św. na Placu św. Piotra w Rzymie, w jedności ze wszystkimi biskupami świata, przy udziale ok. 150 tys. wiernych. U stóp figury Niepokalanej z Kaplicy Objawień w Fatimie, Ojciec Święty słowami Aktu Zawierzenia wypowiadał słowa swoistego – jak to nazwałbym – „egzorcyzmu”. W głosie pełnym wzruszenia i powagi ujawnił potrzebę ofiarowania się za ludzkość oraz ratowania świata naszych czasów „w zjednoczeniu z samym Chrystusem. Świat bowiem musi mieć udział w odkupieńczej ofierze Chrystusa za pośrednictwem Kościoła”. Poświęcenie świata Matce Bożej zapoczątkowało nieoczekiwane przemiany. Dokładnie dwa miesiące po tym zawierzeniu, 13 maja 1984, w rocznicę zamachu na życie Papieża – o czym dziś, po latach wiemy – zostały zniszczone zapasy broni rakietowej w bazie sowieckiej w Siewieromorsku na Morzu Północnym. Ponadto samoistny rozpad Związku Radzieckiego zażegnał widmo wojny atomowej. Ofiara życia złożona Panu Bogu została przyjęta. Z perspektywy czasu mam świadomość i odwagę wyznać, że błogosławiony Jan Paweł II stał się „żertwą” Bożą i „narzędziem” w Bożych rękach.

– Zauważamy, że zaledwie w pół roku po beatyfikacji, bł. Jan Paweł II staje się w świecie patronem wielu stanów…

– Osoba polskiego Papieża jest wielkim darem Bożej Opatrzności dla świata na XXI wiek. Dziś dzieci i młodzież, kapłani i biskupi, uczeni oraz robotnicy, ludzie pióra i pracy na roli, chorzy, w podeszłym wieku, a także rodziny, mogą chlubić się orędziami skierowanymi i adresowanymi do nich osobiście. Wierzymy, że bł. Ojciec Święty oręduje za nami, naszą Ojczyzną u Boga, w sprawach dużych i małych. Pod wezwaniem bł. Jana Pawła II powstają kościoły i kaplice. Młodzi Światowych Dni Młodzieży w 2011 ogłosili osobę ich pomysłodawcy – swoim patronem. Zwłaszcza wstawiennictwo rodzin bezdzietnych do Orędownika i Obrońcy życia ludzkiego wydaje plon stokrotny. Postulacja procesu kanonizacyjnego w Rzymie odnotowuje, że ponad 30 tys. małżeństw doczekało się upragnionego potomstwa dzięki wstawiennictwu Jana Pawła II.
– Dziękujemy Bogu za wszelkie dary za przyczyną naszego największego Rodaka. Panu, Panie Profesorze, który swój duchowy „rodowód” wywodzi ze Środowiska Wujka, serdeczne Bóg zapłać za rozmowę. Niech bł. Jan Paweł II wspomaga i błogosławi Pana i Pańską Rodzinę! Dziękuję za rozmowę!

Comments are closed.