Głupota i mądrość (30)

Zaspokojone pragnienia

Dwa głody dręczą człowieka. Jeden to potrzeby ciała, drugi ducha. Dwa rodzaje pokarmów są potrzebne do ich zaspokojenia. Do życia doczesnego trzeba chleba i napoju, smakują one jak są w ustach, połknięte już nie mają smaku. Jemy, jak długo nam smakują. Trzeba uważać, aby samo smakowanie nie stało się celem jedzenia. Łakomstwo może być wadą, która zniewala. Jedzenie i picie jest powodem wielu chorób ciała i zniewoleń ducha. Kohelet ostro oceniał tych, którzy koncentrowali swe życie tylko na jedzeniu lub piciu. Potrafił napisać:
Wszelka praca człowieka dla jego ust, a jednak żądza jego nie zaspokojona. Bo czym góruje mędrzec nad głupcem? Czym biedny, co wie, jak radzić sobie w życiu? Lepsze jest to, na co oczy patrzą, niż nie zaspokojone pragnienie. To również jest marność i pogoń za wiatrem (Koh 6,7–8).
Nie jest łatwo odpowiadać na postawione przez natchnionego autora pytania. Prawdopodobnie chce zaznaczyć, że mądry żyje nie tylko dla pokarmu potrzebnego dla ciała, czyli ten pokarm mu nie wystarcza. Głupiemu wystarcza. Najłatwiej to dostrzec, spoglądając na alkoholika. Jego niszczy to, co wlewa do swoich ust i rządzą nim kubki smakowe, owo pragnienie alkoholu, którego nie może zaspokoić. Mądry takim zniewoleniom nie ulega.
Ciekawe jest również podkreślenie, czym biedny góruje nad głupim? Kohelet zaznacza, że biedny wie, jak sobie radzić w życiu. Św. Hieronim pisząc wyjaśnienie tej Księgi zaznacza, że autor natchniony ma na uwadze owych biednych, którzy w Ewangelii są nazwani błogosławionymi. To ci, którzy żyją zaufaniem Bogu i potrafią się cieszyć tym, co jest konieczne do życia. Oni górują nad głupimi.
Kohelet wzywa do życia w oparciu o realizm tego, co jest, a nie na fali pragnień, które są nieustannie nienasycone. Ich się nie da zaspokoić. Kto jest nastawiony na ich karmienie, nie zazna szczęścia. Życie jest piękne w tym, co jest. Trzeba się na tym zatrzymać i odkryć wiele wymiarów tego piękna. Wtedy ono karmi serce, a wycisza pragnienia związane z jedzeniem i piciem. Pokarm prawdziwego piękna karmi ducha i wypełnia serce szczęściem. Jeśli jednak i to piękno odczytujemy jedynie w wymiarze doczesnym, to i ono przemija. Kohelet pisze zatem: To również jest marność.
Kohelet podprowadza do pytania: Kim jest człowiek? Zaznacza przy tym, że odpowiedź na nie jest możliwa tylko wtedy, gdy człowiek usłyszy ją od Boga.
To, co jest, zostało już dawno nazwane, i postanowiono, czym ma być człowiek: toteż nie może on z tym się prawować, który mocniejszy jest od niego. Bo im więcej przy tym słów, tym większa marność: co człowiekowi z tego przyjdzie? (Koh 6,10–11).
Bóg wie, po co stworzył każdego człowieka. Pisze o tym Kohelet w słowach: To co jest, zostało już dawno nazwane. Stwórca dając nam imię określa, kim jesteśmy i do czego jesteśmy Mu potrzebni. Szukanie odpowiedzi na pytanie, po co Bóg mnie stworzył? – jest zadaniem każdego człowieka, bo jak długo jej nie zna, to się szamoce i nie wie, po co żyje na świecie.
Św. Augustyn to poszukiwanie, o którym pisze Kohelet, ujął krótko: „Niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu”.
Czytając Koheleta nieustannie trzeba mieć na uwadze jego podstawowe pytanie: czym się różni człowiek mądry od głupiego? Jeśli tego pytania zabraknie, to wiele jego tekstów jest niejasnych. W rozważaniu Pisma Świętego jest również ważne drugie pytanie: Co Bóg mówi dziś do mnie? Tym się różni czytanie Pisma Świętego od innych czytań. W nich zawsze koncentrujemy się na pytaniu: co autor napisał? Przy Piśmie Świętym trzeba jeszcze mieć na uwadze to drugie pytanie: co Bóg teraz przez te słowa mówi do mnie?

ks. Edward Staniek

Comments are closed.