Głupota i mądrość (31)

Znaki mądrości

Tylko ten, kto wie kim jest i jaki jest cel jego życia, ma właściwe spojrzenie na wszystko, co go otacza i po co wyciąga rękę. Jeśli nie wie kim jest, sięga po to, co mu szkodzi. Kohelet ujmuje to konkretnie i odsłania kilka ważnych wymiarów życia mądrego człowieka.
A któż to wie, co w życiu dobre dla człowieka, dopóki liczy marne dni swego życia, które jakby cień przepędza? Bo kto oznajmi człowiekowi, co potem będzie pod słońcem? Lepsze jest dobre imię niż wonne olejki, a dzień śmierci niż dzień urodzenia. Lepiej jest iść do domu żałoby, niż iść do domu wesela, bo w tamtym jest koniec każdego człowieka, i człowiek żyjący bierze to sobie do serca. Lepszy jest smutek niż śmiech, bo przy smutnym obliczu serce jest dobre. Serce mędrców jest w domu żałoby, a serce głupców w domu wesela (Koh 6,12–7,4).
Pierwszym znakiem mądrości w sercu człowieka jest, według Koheleta, troska o jego dobre imię. Ten, komu zależy na swym autorytecie, zostawia potomnym swe imię jako skarb należący do tradycji. Ten skarb jest do dyspozycji tych, którzy go znają. Kohelet pisze, że dobra sława jest cenniejsza niż pachnący i drogocenny olejek. Olejek, nawet najdroższy, wietrzeje, dobre imię nie wietrzeje nigdy, nawet jeśli zło usiłuje go wymazać z pamięci lub zniesławić.
Drugim znakiem jest godzina śmierci, bo w niej mądry wie, jak wiele w swym życiu się nauczył, jaki skarb mądrości zdobył. W godzinie narodzin nic nie wie, nawet o gramie mądrości nie ma mowy. Stoi na starcie. Śmierć jest finiszem. Podejście do śmierci jako dnia dziękczynienia za wykorzystane życie jest znakiem mądrości człowieka. Mądrość bowiem sprawia, że ten, kto ją posiada wykorzystuje każdą godzinę. Jest do śmierci przygotowany. Liczy się z nią w każdym momencie.
Trzecim znakiem jest docenienie wszystkich przeżyć związanych z cierpieniem i rozstaniem. One pozwalają uchwycić harmonię w sercu i kroczyć drogą prawdy. Kto szuka tylko zabawy, żyje w kadzidle narkotyków, które są światem iluzji, a nie prawdy. Mądry zna wartość czasu zabawy i umie w niej uczestniczyć, ale wie, że bliżej prawdy jest wśród ludzi dotkniętych bólem. Mądry jest na pogrzebie i przy tych, którzy płaczą. Głupi ucieka od takiego towarzystwa i szuka jedynie tych, którym smakuje zabawa.
Jasne ustawienie przez Koheleta wykładników mądrości wzywa do refleksji nad naszym podejściem do życia oraz nad podejściem naszego środowiska. Trzeba według tych trzech wykładników rozpoznać, ilu ludzi mądrych jest blisko nas, a ilu głupich. Tu nie ma nic do ukrywania. Prawda pomaga odnaleźć się w realizmie życia. Trzeba wiedzieć, z kim mamy do czynienia, bo dziś środowisko i jego presja odgrywa w życiu doniosłą rolę. Człowiek mądry jest wolny od nacisków opinii swego środowiska, głupi ulega im i łopoce, zgodnie z ich życzeniami, jak chorągiew na wietrze.
Jesteśmy świadkami niszczenia autorytetów. To program realizowany na wielką skalę. Wszyscy ludzie mający autorytet są usuwani na margines. Trzeba o tym wiedzieć i nie należy się dziwić. Bóg chce, aby każdy miał swój autorytet, zdobyty na drodze realizowania Jego woli. U Boga autorytet liczy się nie tylko na ziemi, ale i w wieczności.
Podejście do śmierci jako egzaminu z mądrości też jest zamazywane. W śmierci szuka się sensacji. Przez to odwraca się uwagę od tego trudnego i ostatniego na ziemi egzaminu z mądrości. Kto żyje sensacją, ten jej nieustannie potrzebuje. Po dwu, trzech dniach czeka już na kolejną. Ale tak żyją głupi. Mądrzy nie zatrzymują się na sensacji, oni traktują śmierć jako lekcję życia.

ks. Edward Staniek

Comments are closed.