Słowa Życia

NIEDZIELA: Ez 43,1–2.4–7a
Ef 2,19–22
Łk 19,1–10
ROCZNICA POŚWIĘCENIA KOŚCIOŁA WŁASNEGO

Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło

Słowa życiaJezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A był tam pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty. Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić.
Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu. Zeszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy widząc to szemrali: Do grzesznika poszedł w gościnę.
Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie.
Na to Jezus rzekł do niego: Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło.

Najpierw była ciekawość. Być może za tym kryło się jakieś głębsze zainteresowanie.
Żył w środowisku, które nie sprzyjało sprawom ducha, przeciwnie, ci z którymi stykał się na co dzień, znali wartość każdego najmniejszego pieniążka.
I to im wystarczało. Ale Zacheusz poszedł za głosem serca. Wreszcie zobaczył Zbawiciela.
Zbawiciel spostrzegł Zacheusza. Ta wzajemność zaowocowała dalszym spotkaniem przy stole. Nieoczekiwana radość. To znak, że ktoś
odzyskał czyste serce.

rs

Comments are closed.