Głupota i mądrość (32)

Mądrość można stracić

W każdym środowisku jest ktoś, kto przewodzi. On decyduje o tym, na jakiej fali płyną pozostali. Inni go wspierają. Kto nie zostanie przez niego zaakceptowany ma ciężkie życie, inni go też nie akceptują. Mądry szuka ludzi, którzy mogą być mistrzami w doskonaleniu życia. To przez nich trafiają do środowiska, jakie się gromadzi wokół nich. Warunkiem takiego spotkania jest odwaga. Bez niej pozostaje jedynie towarzystwo pochlebców. Kohelet pisze to wyraźnie:
Lepiej jest słuchać karcenia mędrca, niż słuchać pochwały głupców. Bo czym trzaskanie cierni [płonących] pod kotłem, tym jest śmiech głupiego. I to jest także marnością. Bo rzecz przywłaszczona może ogłupić mędrca, a przekupstwo czyni serce przewrotnym (Koh 7,5–7).
Przyjęcie napomnienia wymaga pokory. Umiłowanie prawdy o sobie jest równoznaczne z poszukiwaniem krytycznych, ale życzliwych zdań pod naszym adresem. Nie liczą się zdania tych, którzy wszystko krytykują i ciągle narzekają, ale tych, którzy umieją upomnieć w duchu miłości, czyli troski o nasze szczęście. Takie upomnienie jest rzadkim zjawiskiem. Jezus mówi, że może mieć miejsce tylko trzy razy. Kto umie przyjąć upomnienie, kroczy dobrą drogą, bo ma na uwadze doskonalenie swego serca. Kto ucieka od upominającego i traktuje go jako swego wroga, nie kocha ani siebie, ani jego. Mądrość umie posługiwać się upomnieniem i umie je przyjmować.
Próżność kocha wszystkich, którzy nas chwalą. Poszukiwanie pochwał jest jednak niebezpieczną pułapką na drodze doskonalenia mądrości. Próżność jawi się pod wieloma postaciami i zniewala, zwłaszcza uzdolnionych i ambitnych. Komu zależy na pochwałach, tego szybko ukoronują i będą adorować. On zaś nie wiedząc o tym będzie czynił to, co oni chcą, a nie to, co jest dobre. Próżność to niebezpieczna pokusa. Próżny jest głupi, bo szuka towarzystwa pochlebców, którzy do mądrych nie należą.
Kohelet sygnalizuje jeszcze inne niebezpieczeństwo na drodze doskonalenia mądrości. Jest nim przekupstwo, które często ukryte jest pod płaszczykiem cennych darów. Trzeba być ostrożnym w ich przyjmowaniu. Z nimi bowiem łączy się ryzyko utraty wolności. Drogocenny dar jest jak przynęta na haczyku. Kto go połknie traci wolność.
Jesteśmy świadkami łapówkarstwa – i to na wielką skalę. Ono nie należy do świata mądrych. Kohelet nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości. Łapówka jest darem, który zniewala biorącego, ale też zniesławia dającego.
Świat współczesny posługuje się łapówką. Trzeba to widzieć i należy się z tym liczyć. Jest wiele trudnych sytuacji, w których bez łapówki nie da się nic zrobić. Człowiek ceniący mądrość nigdy nie przyjmie łapówki, czyli nie uzależni wykonania zadania od otrzymania daru. Na to mu nie pozwala jego sumienie. Jeśli jednak żyjąc w naszym, pogańskim świecie, musimy załatwić coś przy pomocy łapówki, to gdy mamy na uwadze wielkie dobro swoje lub innych, możemy się łapówką posłużyć. W świecie ludzi niewierzących łapówka jest narzędziem załatwiania wielu spraw. W takiej sytuacji danie jej nie jest moralnie złem, lecz jest językiem, jakim posługuje się świat. Według Koheleta jedno jest pewne: ten, kto bierze łapówkę nie należy do mądrych.
Zdumiewa to, że Kohelet sygnalizuje iż nawet mądrzy głupieją, gdy zaczynają brać łapówki. Jest zatem w nich jakiś czar, któremu potrafi ulec nawet mądry. Podobnie jest z próżnością, ona też jest w stanie doprowadzić do utraty zdobytej mądrości. Pamiętajmy, że autor ma na uwadze króla Salomona. On był bardzo mądry i stracił tę mądrość ulegając pokusom, o jakich wspomina Kohelet.

ks. Edward Staniek

Comments are closed.