Wielcy Polacy: Generał Zygmunt Piasecki „Dublańczyk”

 Za życia stał się legendą

Generał Zygmunt Piasecki, jedyny polski kawalerzysta trzykrotnie odznaczony orderem Virtuti Militari, już za życia stał się legendą i był uwielbiany przez swoich żołnierzy. Generał miał duszę artystyczną. Był utalentowany, zwłaszcza plastycznie. Malował, rysował, projektował meble, porcelanę, wzory tkanin. Jego projektem była także odznaka 7 Pułku Ułanów Lubelskich. Był założycielem i prezesem Krakowskiego Klubu Jeździeckiego.

Odważny, z poczuciem humoru

Delegacja Kawalerii Polskiej wręczyła Marszałkowi J. Piłsudskiemu buzdygan w dowód czci i hołdu. Stoją od lewej: adiutant, płk Zygmunt Piasecki, gen. B. Wieniawa-Długoszowski, Marszałek J. Piłsudski, gen. S. Zahorski, płk dypl. J. Karcz, adiutant. Belweder 8.04.1934 r.

To jedna z najciekawszych i zarazem barwnych postaci wojska polskiego w okresie międzywojennym. Jako żołnierz wsławił się podczas wojny polsko-bolszewickiej, dowodząc 7 Pułkiem Ułanów Lubelskich. Zyskał także uznanie przyczyniając się do wygrania osławionej bitwy pod Cycowem. Obraz olejny przedstawiający czy też upamiętniający bitwę namalował malarz E. Mesjasz. Nosi on tytuł „7 Pułk Ułanów w bitwie Cycowskiej 16 VIII 1920 roku”. W 2010 roku obchodzono 90. rocznicę bitwy, dzięki której ta niewielka miejscowość stała się powszechnie znana. W 1915 roku Zygmunt Piasecki został ciężko ranny w bitwie pod Rośną i wzięty do niewoli. Przebywał w obozie jenieckim w Szczypiornie, będącym dzielnicą Kalisza, a przeznaczonym dla żołnierzy szeregowych. Zataił jednak stopień oficerski chcąc być traktowanym na równi ze zwykłymi żołnierzami, a przede wszystkim po to, aby podtrzymać ich na duchu, co wzmacniało morale. Tam też żołnierze w wolnych chwilach nauczyli się od niemieckich strażników gry, w której używano szmacianej piłki rzucanej rękoma. Później gra wyszła poza ramy obozu, a rozpowszechnili ją właśnie legioniści Piłsudskiego, którzy jako pierwsi zaczęli grać w piłkę ręczną. Stąd też do dziś piłkarzy ręcznych często nazywa się szczypiornistami.

Pałac w Ryczowie od frontu

Piaseckiego charakteryzowała odwaga oraz poczucie humoru. Znany był z dobrych relacji z żołnierzami, u których miał posłuch. Dowodził 7 Pułkiem Ułanów Lubelskich stacjonującym w Mińsku Mazowieckim, w którego utworzeniu brał czynny udział. Był organizatorem służby ochrony osoby Marszałka Piłsudskiego, któremu grożono wówczas zamachem. Oficerowie wspominali go jako postać typu dawnego szlachcica polskiego, człowieka towarzyskiego, sympatycznego i po prostu dobrego. Chętnie pomagał ludziom. Jego staraniem powstał w Cegłowie sierociniec dla bezdomnych chłopców, których uczono tam m.in. różnego rodzaju rzemiosła. W latach 30. gen. Piasecki był dowódcą Krakowskiej Brygady Kawalerii, którą dowodził w kampanii wrześniowej. 20 września 1939 roku dostał się do niewoli w kotle pod Tomaszowem. Do końca wojny był więziony w obozie jenieckim w Murnau. Po wyjściu z niewoli Zygmunt Piasecki nigdy już do Polski nie powrócił. Wyjechał do Włoch i zamieszkał w Nicei. Nie miał żołnierskiej emerytury. Dlatego chcąc się utrzymać i równocześnie móc pomagać rodzinie imał się najcięższych prac. Zmarł nagle w Nicei w 1954 roku. Tam też został pochowany.

Posiadłość w Ryczowie

Izba pamięci gen. Piaseckiego

Z losami rodziny Piaseckich, tak w okresie międzywojennym jak i dziś, związana jest posiadłość w Ryczowie w Małopolsce. Pałacyk zachował swoją oryginalność, dzięki udanemu połączeniu stylów architektonicznych. Na uwagę zasługuje również otoczenie posiadłości, będące pozostałością po dawnym parku angielskim. Pałac został zbudowany w 2. poł. XIX w. przez rodzinę Drohojowskich. Ówczesny właściciel, Tytus Drohojowski, ukończył jego budowę w 1864 roku. Założył także park w stylu angielskim, którego fragmenty zachowały się do czasów współczesnych. W 1882 roku majątek odziedziczyła córka Drohojowskiego, która wyszła za mąż za barona Błażowskiego. Mąż zadłużył majątek żony na grach hazardowych i zastrzelił się w swoim gabinecie. Jak na każdy zamek czy pałac przystało, tak i tutaj – mówią opowieści – krąży po dziś dzień duch nieszczęsnego barona. Dość powiedzieć, że w wyniku niefortunnych okoliczności majątek podupadł. W 1936 roku kupił go gen. Zygmunt Piasecki, wówczas dowódca Krakowskiej Brygady Kawalerii, który w niedługim czasie przywrócił mu dawny blask. Pod koniec lat 30. odbywały się tu zawody szermiercze 8 Pułku Ułanów. Niestety, nowi właściciele niedługo cieszyli się majątkiem. We wrześniu 1939 roku generał został wysłany na front, a jego żona opuściła Ryczów, uciekając z dziećmi na wschód. Jednak na wieść o inwazji Rosjan, którzy zajmowali już wschodnie tereny Polski, zawróciła. Przez okres wojny Niemcy pozwolili jej zostać w swoim majątku. W latach wojennych przyjmowano tu uchodźców z Poznania, Lwowa i Warszawy. Pod koniec wojny Rosjanie urządzili w pałacu szpital polowy. Do dziś pozostały po nich „pamiątki” w postaci łusek pocisków tkwiących w schodach. Niestety, majątek rodziny Piaseckich, jak wiele innych spotkał smutny los. W wyniku reformy rolnej majątek rozparcelowano, a żonę generała Zofię wraz z dziećmi wypędzono. Nocami, korzystając z pomocy zaprzyjaźnionej rodziny Gawędów, wywoziła swój dobytek do Krakowa. Ocaliła tym sposobem archiwum męża oraz wiele pamiątek rodzinnych. W okresie powojennym w majątku mieściły się urzędy gminne oraz sklepy. Budynek, latami nie remontowany, popadł w ruinę. Córka generała Zofia Piasecka-Tarabuła w 1991 roku odkupiła pałac wraz z parkiem. Udało się wyremontować budynek z zewnątrz oraz wnętrza. W 2010 roku założono fundację „Pałac w Ryczowie”. W pałacu wystawione są bogate zbiory sztuki Marty Tarabuły. Znajduje się tu również Izba Pamięci Generała Piaseckiego. Wśród pamiątek zachowała się lanca pułkowa generała z bitwy pod Cycowem. W planach jest utworzenie muzeum regionalnego o charakterze niepodległościowo-artystycznym. W 2011 roku, podczas Małopolskich Dni Dziedzictwa Kulturowego, obiekt został udostępniony zwiedzającym. Można było usłyszeć i dowiedzieć się wielu ciekawostek o generale Zygmuncie Piaseckim i wojsku polskim okresu międzywojennego.

Andrzej Musiał

Comments are closed.