Głupota i mądrość (33)

Wezwanie do myślenia

Stawianie pytań jest ważnym krokiem na drodze doskonalenia myślenia. Mądrość umie je stawiać i umie na nie odpowiadać. Początkowo są to pytania szczegółowe, stopniowo coraz bardziej podstawowe. Dla miłośników wiedzy to las pytajników o funkcjonowanie przyrody, świata materii i świata życia, pytań dotyczących tego, co jest i co będzie w przyszłości. Dla szukających mądrości zawsze pytania koncentrują się na sensie tego, co jest. Kohelet jest mistrzem w doskonaleniu drogi mądrości. Oto kilka jego zdań wzywających do stawiania pytań:
Lepszy jest koniec mowy niż jej początek (Koh 7,8).
Dlaczego koniec mowy jest lepszy niż jej początek? Dlatego, że koniec świadczy o dokonaniu dzieła, a na początku nie wiadomo, czy mowa się uda, czy nie. W innym znaczeniu, na początku u słuchaczy jest tylko koncentracja uwagi, aby słuchać, a na końcu jest czas na zastanowienie się nad tym, co powiedziano. Jeśli porównamy wygłoszenie mowy do pracy w szkole czy do studiów, to zawsze lepsze jest ich zakończenie niż rozpoczynanie. Świadectwo lub dyplom jest uwieńczeniem wszystkich mów, jakie wygłosił w szkole uczeń, a na uczelni student.
Autor wzywa do zastanowienia nad tym, co słyszymy i nad tym, co mówimy. Słowo winno być dobrze przemyślane, bo trzeba z niego zdać sprawę i to z każdego słowa, jak nas zapewnia Jezus. Warto też zatrzymać się nad słowami, jakie słyszymy, by wiedzieć czy je zatrzymać w sercu, czy też szybko rzucić do kosza na śmieci. Dziś tych drugich słów słyszymy znacznie więcej.
Kolejne pytanie, do jakiego nas podprowadza autor natchniony, zmusza do zastanowienia nad tym, czym jest cierpliwość, a czym pycha.
…lepszy jest umysł cierpliwy niż pyszny. Nie bądź pochopny w duchu do gniewu, bo gniew przebywa w piersi głupców (Koh 7,8–9).
Pycha przejawia się w gniewie i on staje się znakiem głupoty. Łatwo spotkać kogoś, kto się obraża o byle co. Kiedy ustalimy o co, wiemy z kim mamy do czynienia. Może być uzasadniony powód do gniewu, ale jeśli ktoś się gniewa o byle co, to znak, że serce jego daleko jest od mądrości. Takiego człowieka trzeba szanować, ale nie należy wchodzić z nim w bliskie układy, bo niewiele w tym spotkaniu zyskamy. Kohelet ciągle ma na uwadze ocenę człowieka z punktu widzenia zarówno jego mądrości, jak i głupoty.
Nie mów: „Jak się to dzieje, że dawne dni były lepsze niż obecne?” – Bo nieroztropnie o to się pytasz (Koh 7,10).
Jest takie narzekanie, że czasy dawniejsze były lepsze niż dzisiejsze. Pojawia się ono w ustach pokoleń starszych. Jest to jednak dalekie od prawdy. W każdym czasie jest dobro i zło, i one się ze sobą zmagają. Bóg oczekuje naszego opowiedzenia się po stronie dobra. Trzeba ryzykować ostre starcie ze złem. Tak było za Mojżesza, za Jezusa, za św. Franciszka i tak jest w naszych czasach. Kohelet przestrzega przed nieroztropnym zestawianiem przeszłości z teraźniejszością. Trzeba wygrywać „teraz”, tego bowiem oczekuje od nas Bóg.
Lepsza jest mądrość niż dziedzictwo, i z większym pożytkiem dla tych, którzy widzą słońce.
Bo w cieniu mądrości, jak w cieniu pieniądza; a większa jest jeszcze korzyść z poznania mądrości: darzy życiem tego, który ją posiada (Koh 7,11–12).
Co cenniejsze: mądrość czy pieniądze? Oto jeszcze jedno pytanie Koheleta.

ks. Edward Staniek

Comments are closed.