Głupota i mądrość (35)

Mądrość to liczenie się z Bogiem

Słabym punktem współczesnej katechezy jest przeakcentowanie ideałów świętości, miłości, dobra, sprawiedliwości, czyli wizji świata Bożego, z niedowartościowaniem wizji świata grzechu, nienawiści, niesprawiedliwości, głupoty i zła. Prawdziwa mądrość zachowuje harmonię w spojrzeniu na realnie istniejący świat, w którym dobro jest splecione ze złem. Trzeba znać mechanizmy dobra i w równej mierze wszystkie mechanizmy zła. Kto nie posiada tej wiedzy, ten marnie zginie w pierwszej konfrontacji ze złem. Ono ma nad nim przewagę, bo dysponuje uderzeniami, których on nie zna i na które nie jest odporny. Bóg w swej mądrości odsłania wizję świata idealnej harmonii, do jakiego zmierzamy, oraz wizję świata dysharmonii, w jakim żyjemy. Trzeba znać jeden i drugi, aby umieć zająć właściwą postawę wobec zła, które nas otacza. Świetnie to ujmuje Kohelet:
Nie bądź przesadnie sprawiedliwy i nie uważaj się za zbyt mądrego! Dlaczego miałbyś sobie sam zgotować zgubę? Nie bądź zły do przesady i nie bądź głupcem. Dlaczego miałbyś przed czasem swym umrzeć? Dobrze, jeżeli się trzymasz jednego, a od drugiego ręki swej też nie odejmiesz, bo kto się boi Boga, tego wszystkiego uniknie. Mądrość czyni mądrego silniejszym niźli dziesięciu mocarzy, którzy są w mieście. Bo nie ma na ziemi człowieka sprawiedliwego, który by [zawsze] postępował dobrze, a nigdy nie zgrzeszył (Koh 7,16–20).
Nie wolno być przesadnie sprawiedliwym, bo wówczas człowiek sam sobie zgotuje zgubę. Nie wolno uważać się za najmądrzejszego, bo to pozycja, na której czeka nas klęska. Nie wolno być przesadnie złym, i nie wolno być głupim. Obowiązuje tu zasada złotego środka. Prawdziwa mądrość liczy się z jednym i drugim, umie też w każdej sytuacji zachować równowagę. Kohelet radzi, aby trzymać dwa światy za rękę i nie rezygnować z panowania nad żadnym z nich. Mądrość to sztuka panowania w świecie sprawiedliwości i w świecie niesprawiedliwości. Kto jej nie posiada, tego czeka klęska. Kohelet mówi nawet o wcześniejszej śmierci. Za popełnione błędy często płaci się już na ziemi.
Prawdziwa mądrość jest mocą. Kohelet zestawia ją z siłaczami dysponującymi przemocą. Mądry potrafi z nimi wygrać, bo cios mądrości jest zawsze nokautem. Jest to widoczne nawet na ringu. Słabszy nie wyjdzie na ring, bo wie, że czeka go klęska. Mądry, znając własne szanse i możliwości przeciwnika, potrafi to ocenić i podejmuje odpowiednie decyzje. Głupi wyjdzie na ring i przegra. Wychowanie młodego pokolenia to przede wszystkim wtajemniczenie w mądrość tak, jak ją rozumie Kohelet. To dobra znajomość sprawiedliwości i równie dobra znajomość niesprawiedliwości.
Cenne jest przypomnienie Koheleta, że na ziemi nie ma człowieka, który nie popełniłby grzechu. My wiemy, że takimi ludźmi byli Jezus, Syn Boga i Jego Matka. Ona jednak doskonale wiedziała, że otrzymała wyjątkowy dar odporności na grzech, i zawsze wybierała dobro. Tak jasno widziała wolę Ojca, że żadna pokusa nie mogła Jej skłonić do pełnienia woli swojej, ludzi lub szatana. To był piękny owoc Jej niepokalanego poczęcia. Ona, dzięki łasce Boga, była zanurzona w świecie świętości oraz idealnej harmonii w pełnieniu woli Ojca. Kohelet Jej jeszcze nie znał, pisał do potomków Adama, a w nich wszyscy jesteśmy grzeszni.
Każda katecheza winna połowę czasu poświęcać na odsłanianie mechanizmów zła, z jakimi dzieci i młodzież mają do czynienia w sercu, w swojej rodzinie, w klasie, w szkole, w sąsiedztwie, w mediach. Bez tego wtajemniczenia w świat niesprawiedliwości, katecheza nie jest lekcją Bożej mądrości.

ks. Edward Staniek

Comments are closed.