Słowa Życia

Filippo Lippi, Zwiastowanie

NIEDZIELA:
2 Sm 7,1–5.8b–12.14a.16;
Rz 16,25–27;
Łk 1,26–38

Maryja pocznie i porodzi Syna

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja.

Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona pełna łaski, Pan z Tobą.

Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie.
Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego ojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca.
Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?
Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego.
Na to rzekła Maryja: Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa. Wtedy odszedł od Niej anioł.


 Rozważanie

„Jakże się to stanie?” – pytanie wielu ludzkich serc, żywe w każdym pokoleniu. Raz wyraża niedowierzanie, wręcz niewiarę i odrzucenie trudnych do pojęcia rozwiązań. Innym razem pobrzmiewa tonem kpiny i lekceważenia. Ale bywa i tak, że odkrywa ludzki lęk wobec zaskakującej propozycji. Jak brzmiało to pytanie w ustach Maryi? Było pokorną prośbą, śmiałą, ale i pokorną prośbą o wyjaśnienie Bożych planów. I Bóg odpowiada. Wolno pytać, warto pytać z jedną intencją: by jeszcze lepiej spełnić oczekiwanie Pana.

rs

Comments are closed.