Słowa Życia

NIEDZIELA:
UROCZYSTOŚĆ NARODZENIA PAŃSKIEGO
Iz 52,7–10; Hbr 1,1–6; J 1,1–5.9–14

Słowo stało się ciałem

Na początku było Słowo,
a Słowo było u Boga,
i Bogiem było Słowo.
Ono było na początku u Boga.
Wszystko przez Nie się stało,
a bez Niego nic się nie stało,
co się stało.
W Nim było życie,
a życie było światłością ludzi,
a światłość w ciemności świeci
i ciemność jej nie ogarnęła.
Była Światłość prawdziwa,
która oświeca każdego człowieka,
gdy na świat przychodzi.
Na świecie było Słowo,
a świat stał się przez Nie,
lecz świat Go nie poznał.
Przyszło do swojej własności,
a swoi Go nie przyjęli.
Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli,
dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi,
tym, którzy wierzą w imię Jego,
którzy ani z krwi,
ani z żądzy ciała,
ani z woli męża,
ale z Boga się narodzili.
Słowo stało się ciałem
i zamieszkało między nami.
I oglądaliśmy Jego chwałę,
chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca,
pełen łaski i prawdy.


Rozważanie

„Na początku było Słowo”, Logos – to znaczy także sens. Bóg stwarzając świat nadał wszystkiemu sens. Grzech jest zawsze jego zniekształceniem. Bóg na nowo objawia Słowo-Sens, by wyrwać człowieka z choroby bezsensu. Bezsensowne zajęcia, bezsensowne oczekiwania, bezsensowna rozrywka, bezsensowna walka… Obszar bezsensu jest ogromny. Jedynie coraz głębsze, z refleksją, przyjmowanie Słowa sprawia, że powiększa się obszar działań uzasadnionych, sensownych. I tylko te przynoszą człowiekowi satysfakcję.

rs

Comments are closed.