Z nauczania Ojca Świętego

Modlitwa otwiera drzwi do Boga

Fragment katechezy Ojca Świętego Benedykta XVI, Watykan, 14 grudnia br. (audiencja ogólna)


Drodzy bracia i siostry,
Dzisiaj chciałbym z wami rozważyć modlitwę Jezusa związaną z jego cudownymi uzdrowieniami. (…) Dobrym przykładem jest uzdrowienie głuchoniemego (por. Mk 7,32–37). Centralnym punktem tego epizodu jest fakt, że Jezus, w momencie dokonywania cudu wprost poszukuje swej relacji z Ojcem. Opowiadanie faktycznie mówi, że „spojrzawszy w niebo, westchnął”. Zainteresowanie chorym, troska, jaką otacza go Jezus, są połączone z głęboką postawą modlitwy skierowanej do Boga. Westchnienie jest opisane czasownikiem, który w Nowym Testamencie oznacza dążenie do czegoś dobrego, czego nadal brakuje. Tak więc cała relacja pokazuje, że ludzkie zaangażowanie wobec chorego prowadzi Jezusa do modlitwy. (…)

Do Polaków Ojciec Święty powiedział:
Pozdrawiam serdecznie uczestniczących w tej audiencji Polaków. Modlitwa Chrystusa, o której mowa w dzisiejszej katechezie, wyrasta z Jego synowskiej ufności do Ojca, zgodności z Jego wolą, z pewności, że zostanie wysłuchana. Od Jezusa uczmy się takiej modlitwy. Niech modlitwa umacnia naszą więź z Bogiem, przemienia nasze życie i uwrażliwia nas na potrzeby bliźnich. Prośmy, by nasze serca doznały uzdrawiającego działania Boga. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

W Janowym opowiadaniu o wskrzeszeniu Łazarza znajdujemy jeszcze wyraźniejsze świadectwo tej samej dynamiki (por. J 11,1–44). Także tutaj splatają się z jednej strony powiązanie Jezusa z przyjacielem i jego cierpieniem, a z drugiej Jego synowska relacja z Ojcem. (…) Chwila wyraźnej modlitwy Jezusa do Ojca przed grobem jest naturalnym zwieńczeniem całej sprawy, skierowanym na ten podwójny rejestr przyjaźni z Łazarzem i synowskiej relacji z Bogiem.
Drodzy bracia i siostry, odczytując tę opowieść, każdy z nas jest wezwany, aby zrozumieć, że w modlitwie błagalnej do Pana nie powinniśmy spodziewać się natychmiastowego spełnienia tego, o co prosimy, naszej woli, ale raczej powierzyć się woli Ojca, odczytując każde wydarzenie w perspektywie Jego chwały, Jego planu miłości, często dla naszych oczu tajemniczego. Z tego powodu w naszej modlitwie prośba, uwielbienie i dziękczynienie powinny łączyć się ze sobą, nawet wtedy, gdy nam się wydaje, że Bóg nie odpowiada na nasze konkretne oczekiwania. Powierzenie się miłości Boga, która nas uprzedza i zawsze nam towarzyszy, jest jedną z fundamentalnych postaw naszego dialogu z Bogiem. (…) Zanim dar zostanie udzielony, trzeba przylgnąć do Tego, który nim obdarza, Najcenniejszego Dawcy Daru. Także dla nas, poza tym, co Bóg nam daje, kiedy Go wzywamy, najcenniejszym darem, jakim może nas obdarzyć, jest Jego przyjaźń, Jego obecność, Jego miłość. On jest cennym skarbem, o który zawsze należy prosić i którego trzeba strzec. (…)
Drodzy bracia i siostry, nasza modlitwa otwiera drzwi do Boga, który uczy nas nieustannie wychodzenia z samych siebie, aby być zdolnymi do stania się bliskimi dla innych, zwłaszcza w chwilach próby, aby im nieść pocieszenie, nadzieję i światło. Niech Pan nam udzieli daru zdolności do coraz bardziej intensywnej modlitwy, aby umocnić naszą osobistą relację z Bogiem Ojcem, poszerzyć nasze serce na potrzeby ludzi stojących blisko nas i poczuć piękno bycia „synami w Synu”, wraz z wielu braćmi.

Comments are closed.