Żyć wiarą

Nie byłem zawodowym postulatorem

Ks. S. Oder z Ojcem Świętym Benedyktem XVI

Podczas tegorocznych, listopadowych, Dni Jana Pawła II organizowanych wspólnie przez uczelnie Małopolski i Podkarpacia, Uniwersytet Papieski Jana Pawła II wraz z Instytutem Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II w Krakowie podjęły próbę odpowiedzi na pytanie, na czym polegała specyfika procesu beatyfikacyjnego Papieża Polaka. Z grona gości zaproszonych na sympozjum, szczególnie ważne słowo przypadło postulatorowi procesu kanonizacyjnego Karola Wojtyły – Jana Pawła II, ks. prałatowi Sławomirowi Oderowi z Rzymu.

„Naznaczył” mnie na swojego postulatora

Ks. Sławomir Oder pochodzi z Diecezji Toruńskiej. W roku wyboru ks. kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową kończył naukę w liceum. Już od kilku lat zamierzał wstąpić do Seminarium Duchownego, ale jego decyzja oddania się na służbę Bogu – jak sam wyznał – „została odsunięta w czasie”. Najpierw, za radą opiekuna duchowego, studiował ekonomię na Uniwersytecie Gdańskim. Na trzy dni przed ogłoszeniem stanu wojennego 13 grudnia 1981 r., wyjechał na Święta Bożego Narodzenia do ojca pracującego jako inżynier w Algierii. Dopiero po pół roku wrócił do kraju. Kontynuując studia uniwersyteckie, równocześnie w 1983 r. został alumnem Seminarium Duchownego w Pelplinie. Dzięki stypendium z Papieskiego Uniwersytetu na Lateranie, studia magisterskie z zakresu prawa kanonicznego ukończył w Rzymie. W uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP 8 grudnia 1985 r., po raz pierwszy był blisko Ojca Świętego celebrującego, transmitowaną „na żywo”, liturgię Mszy św. w Bazylice Św. Piotra. „Czuwanie” przy mikrofonie wypadło dla młodego alumna niezbyt fortunnie, podobnie jak kolejne spotkanie z Janem Pawłem II – tym razem w rzymskim seminarium. W słowach powitania – przez pomyłkę w języku włoskim – zwrócił się do Papieża przez per ty! Być może w związku z tą gafą Ojciec Święty zapamiętał kleryka. Gdy ten – już po studiach, pracując w biurze prawnym Wikariatu Rzymskiego, uczestniczył w audiencji prywatnej z okazji wizyty ad limina apostolorum polskich biskupów – został przedstawiony Janowi Pawłowi II, usłyszał słowa: „Jednak, kiedy byłeś jeszcze w rzymskim seminarium, nie nosiłeś brody, prawda?”. Kolejne – po kilku latach – spotkanie indywidualne z Janem Pawłem II w apartamencie papieskim, odczytuje ks. Oder jako wyjątkowe i „niecodzienne” w kontekście późniejszych zadań. Gospodarz Pałacu Apostolskiego „z wielką naturalnością i bezsporną umiejętnością mówienia prosto z serca” w rozmowie przy stole z jedynym tego wieczoru swoim gościem, wspominał profesorów seminarium pelplińskiego, opowiadał również o swoich związkach z Toruniem… Z perspektywy czasu ks. Oder wyznaje: „Dzisiaj mam wrażenie, że Jana Pawła II do spotkania ze mną skłoniło swego rodzaju przeczucie: może chciał trochę bardziej poznać człowieka, który stanie się jego reprezentantem przed Kongregacją ds. Świętych”.

„Pracujcie szybko, ale dobrze i bez zarzutu!”

Podczas trwania procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II, przytoczone powyżej słowa jego następcy, Ojca Świętego Benedykta XVI, były dla ks. Odera – jak wyznał „hasłem”, nicią przewodnią towarzyszącą wszystkim, skrupulatnie prowadzonym pracom badawczym z nim związanym. Jak wspominał na sympozjum w WSD w Krakowie osobisty sekretarz Papieża z Polski, ks. kard. Stanisław Dziwisz, do wyniesienia Jana Pawła II do chwały ołtarzy nie wystarczała „unosząca się wokół niego woń świętości”. Nie była „miarodajną” także tzw. opinia o świętości kandydata, czyli „ogólne przekonanie wiernych o jego zasługach”, tak szeroko manifestowane w dniu uroczystości pogrzebowych 8 kwietnia 2005 r. na licznych transparentach z napisem: „SANTO SUBITO”. Ks. Oder tłumaczył, że również cud za przyczyną kandydata dokonany, choć niezbędny, gdyż traktowany jako „pieczęć Boga” – brany jest pod uwagę dopiero po orzeczeniach ekspertów z dziedziny teologii, po aprobacie kardynałów i biskupów oraz po uprawomocnieniu podpisanym przez Ojca Świętego, które potwierdzają posiadanie przez kandydata cnót chrześcijańskich w stopniu heroicznym.
Bardzo odpowiedzialną funkcję postulatora w procesie beatyfikacyjnym Jana Pawła II ks. Oder otrzymał 13 maja 2005 r. od kardynała wikariusza Camilla Ruini. Nominacja miała miejsce po spotkaniu nowego papieża Benedykta XVI w Bazylice św. Jana Chrzciciela na Lateranie z duchowieństwem Diecezji Rzymskiej. Ojciec Święty ogłosił wówczas „dyspensę od przepisu prawa wymagającego, aby na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II oczekiwać pięć lat”. Proces ukazał wyraźnie – zdaniem ks. postulatora – „klarowność każdego działania Ojca Świętego zarówno jako człowieka, jak i kapłana”.

W hołdzie beatyfikowanemu Pasterzowi Kościoła powszechnego

Racje i reakcje tysięcy wiernych z całego świata, uczestniczących w pogrzebie Jana Pawła II, przemawiały za natychmiastowym włączeniem Piotra naszych czasów do grona świętych Pańskich. Jednak z perspektywy prac związanych z przeprowadzeniem procesu, jego postulator, ks. Sławomir Oder, z pełnym przekonaniem wyznał, iż był on potrzebny, był bowiem „czymś innym niż biurokratycznym egzaminem egzystencji Jana Pawła II, czymś innym niż suchym wyliczaniem zasług dostrzeżonych przez zimne spojrzenie badacza”. Zwłaszcza przesłuchania złożone przez cennych i wiarygodnych świadków pozwoliły „przywrócić intensywność i żywotność znanym aspektom życia Jana Pawła II, wzbogacając je o nieznane epizody podane do publicznej wiadomości przez osoby, które zachowały je nietknięte w swojej pamięci”. W trakcie trwania przesłuchań 114 osób: 35 kardynałów, 20 arcybiskupów i biskupów, 11 księży, 5 braci i 3 sióstr zakonnych, 36 katolików świeckich, 3 niekatolików i 1 żyda, niemal równolegle toczyło się diecezjalne dochodzenie w sprawie życia, cnót i opinii o świętości Sługi Bożego w Rzymie (28 czerwca 2005 – 2 kwietnia 2007: do 2. rocznicy śmierci), Krakowie (4 listopada 2005 – 1 kwietnia 2006) i Nowym Jorku (świadectwo jednego z mieszkańców Stanów Zjednoczonych). Na podstawie tysięcy stron tzw. Copia pubblica zostały sporządzone cztery tomy Positio, redagowanego do grudnia 2008 (wraz z dyskusją nad nim do 19 grudnia 2009 r.). Łącznie z licznymi listami nadsyłanymi przez wiernych z całego świata do Postulacji, stanowi bezcenny wkład w ukazanie prawdy o świętości Papieża-Polaka.

Fenomen urzędowego zatwierdzenia kultu bł. Jana Pawła II

Rzymskie uroczystości wyniesienia do chwały ołtarzy Papieża z Polski były nie tylko wielkim świętem tłumów wiernych ze wszystkich zakątków świata zgromadzonych na placu św. Piotra. Był to powiew cudu Ducha Świętego, danego na nowe Tysiąclecie. Po raz pierwszy w historii beatyfikacji, następca beatyfikował swojego poprzednika. Rozpoczęcie dochodzenia procesowego zaledwie miesiąc po śmierci stanowi również fakt bez precedensu. W toku jego trwania, ciesząca się ogromnym zainteresowaniem strona informatyczna procesu w Internecie, wymagała potem specjalnego raportu dotyczącego tej nowej kwestii. Współczesny proces globalizacji, „kurczenia się” świata, wskazał także na zacieranie różnic pomiędzy beatyfikacją a kanonizacją. Na ten aspekt kanonizacyjny, związany z Janem Pawłem II, wskazują zwłaszcza napływające ze wszystkich zakątków świata prośby o relikwie płynnej krwi i ich peregrynacje przez wszystkie diecezje poszczególnych krajów (Meksyk, Kolumbia, Liban). Ostatnio (23 października br.) odbyło się uroczyste wprowadzenie relikwii Jana Pawła II do rekonsekrowanej przed trzema laty katedry pw. Wniebowzięcia NMP w Odessie. W Archidiecezji Krakowskiej peregrynacja relikwii bł. Jana Pawła II odbywa się równocześnie z peregrynacją relikwii św. Faustyny i kopii obrazu Pana Jezusa Miłosiernego z Łagiewnik, poświęconego przez Ojca Świętego Benedykta XVI w Rzymie.

Bożena Weber

Comments are closed.