Drugi tydzień Wielkiego Postu 5–10 III 2012


KS. ROMAN SŁAWEŃSKI

 Poniedziałek

Dn 9,4b–10; Łk 6,36–38

Słowo Boże: O Panie mój, który dochowujesz przymierza tym, co Ciebie kochają i przestrzegają Twoich przykazań! Zgrzeszyliśmy, zbłądziliśmy, popełniliśmy nieprawość i zbuntowaliśmy się (…).

Nawrócenie wymaga pokory. Bóg jest wielki i wierny, i miłosierny. Z kolei człowiek co rusz ujawnia swą małość, niewierność i egoizm. W świetle słowa Bożego rozpoznajemy rozmiar naszego uwikłania w zło. W blasku tegoż samego słowa leczymy rany, zadane nam przez grzech. Leczymy wpatrując się w Boga Ojca. Promieniowanie Jego doskonałości każe nam walczyć z najmniejszą niedoskonałością. A pełne miłości spojrzenie Ojca pozwala sięgać wciąż wyżej.
Modlitwa dnia: Boże, Ty dla zdrowia duszy poleciłeś nam opanować ciało, pomóż nam swoją łaską, abyśmy powstrzymywali się od grzechów i odpowiedzieli w ten sposób na wymagania Twojej miłości.

Wtorek

Iz 1,10.16–20; Mt 23,1–12

Słowo Boże: Troszczcie się o sprawiedliwość, wspomagajcie uciśnionego, oddajcie słuszność sierocie… Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby czerwone były jak purpura, staną się jak wełna.
Potrzebne jest nawrócenie. Zmiana życia. Naprawa krzywd. Umiłowanie sprawiedliwości. Wrażliwość na ludzką niedolę. Tu nie wystarczą pojedyncze czyny, odruchy miłosierdzia, litości. Przemiana sięgać musi serca i wyrażać się w nowym sposobie myślenia, w czystych i bezinteresownych pragnieniach. Każda spowiedź oznacza nową decyzję całkowitego zerwania ze złem. Bóg, który zna nasze serce, udziela swej łaski, gdy spostrzega w nas wewnętrzną decyzję zerwania z grzechem.
Modlitwa dnia: Wszechmogący Boże, otaczaj swój Kościół nieustanną opieką, a ponieważ bez Ciebie śmiertelny człowiek upada, niech Twoja łaska powstrzymuje go od zła i kieruje ku zbawieniu.

Środa

 

Jr 18,18–20; Mt 20,17–28

Słowo Boże: Chodźcie, uknujmy zamach na Jeremiasza. Bo przecież nie zabraknie kapłanowi pouczenia ani mędrcowi rady, ani prorokowi słowa. Chodźcie uderzmy go językiem (…).
Jeśli ludzie spotkają sprawiedliwego, niewątpliwie wystawią na próbę jego sprawiedliwość. Jeśli znajdą w otoczeniu szlachetnego, będą badać jego bezinteresowność. Jeśli napotkają na swej drodze uczciwego, nie omieszkają kusić go kompromisem z nieuczciwością. I jeśli spostrzegą człowieka wiary, nieraz spróbują podważyć jej sens. Można prosić, by Bóg chronił nas przed pokusami. Ale jeszcze bardziej trzeba prosić, byśmy mieli siłę pokonać wszelkie próby, bo to jest droga duchowego wzrostu.
Modlitwa dnia: Wszechmogący Boże, zachowaj w Twoich wiernych gotowość do pełnienia dobrych uczynków, udziel im doczesnej pomocy i doprowadź do życia wiecznego.

Czwartek

 

Jr 17,5–10; Łk 16,19–31

Słowo Boże: Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce… Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu, i Pan jest jego nadzieją!
Mąż przeklęty, mąż błogosławiony… dziś jeszcze nie widać, kto przeklęty, kto błogosławiony. Bo trudno rozeznać, kto pokłada nadzieję w człowieku, kto w Bogu. Ale przychodzą takie doświadczenia, które odsłaniają nasze najgłębsze nadzieje. Albo też obnażają nasz brak nadziei. Zanim jednak to nastąpi, każdy ma możliwość sam badać własne sumienie i potrafi odkryć, w czym pokłada swoją nadzieję. Badajmy siebie dokładnie dziś, by jutro nie obnażyło pustki naszego serca.
Modlitwa dnia: Boże, Ty miłujesz niewinność i przywracasz ją grzesznikom, zwracaj ku sobie nasze serca, abyśmy napełnieni gorliwością przez Ducha Świętego, byli mocni w wierze i wytrwali w działaniu.

Piątek

 

Rdz 37,3–4.12–13a.17b–28
Mt 21,33–43.45–46

Słowo Boże: Bracia Józefa widząc, że ojciec kocha go więcej niż ich wszystkich, tak go znienawidzili, że nie mogli zdobyć się na to, by przyjaźnie z nim porozmawiać…
Bracia Józefa nosili w sercu głębokie poczucie krzywdy. Ojciec wyraźnie miłował najmłodszego Józefa i wcale tego nie ukrywał. I nic dziwnego, że takie traktowanie synów doprowadziło do wzajemnej nienawiści. Ale brak roztropności w postępowaniu ojca nie jest usprawiedliwieniem dla niegodziwości pozostałych dzieci. Bracia nie potrafili zrozumieć intencji ojca (jego miłości wobec najmłodszego), nie potrafili docenić otrzymanego daru (też byli otoczeni miłością). Wpadli w sidła poczucia krzywdy. Jak rozwiązujemy własne poczucie krzywdy?
Modlitwa dnia: Wszechmogący Boże, spraw, abyśmy oczyszczeni przez czterdziestodniową pokutę, w należytym usposobieniu ducha mogli dojść do zbliżających się świąt wielkanocnych.

 

Mi 7,14–15.18–20; Łk 15,1–3.11–32

Słowo Boże: Któryż Bóg podobny Tobie, który oddalasz nieprawość, odpuszczasz występek Reszcie dziedzictwa Twego? Nie żywi On gniewu na zawsze, bo upodobał sobie miłosierdzie.
Bardzo ważnym wymiarem modlitwy jest wzbudzanie w ludzkim sercu nadziei. Codzienność nie szczędzi nam rozczarowań. Nieraz w takim stanie ducha stajemy do modlitwy. Trzeba dobrze spoglądać na Boskiego rozmówcę, by oczami serca spostrzec niespotykaną wśród ludzi wierność Boga. By mieć pewność co do miłosierdzia, pokonującego nasze nieprawości. By zachwycić się łaskawością Stwórcy. Tak, potrzebna jest nam modlitwa, która budzi nadzieję, daje oparcie w Bogu.
Modlitwa dnia: Boże, Ty przez swoje sakramenty dajesz nam udział w dobrach wiecznych, chociaż żyjemy jeszcze na ziemi; kieruj naszym życiem doczesnym i doprowadź nas do światłości, w której sam przebywasz.


Comments are closed.