Jezu, ufamy Tobie

Miłosierdzie Boże na wieki wychwalać będę

Z ks. Aleksandrem Wójtowiczem, kustoszem Obrazu Jezusa Miłosiernego oraz relikwii św. Faustyny i bł. Jana Pawła II, rozmawia Bożena Weber

Przedłużeniem niezwykłego wydarzenia, jakim w ubiegłym roku był II Światowy Kongres Miłosierdzia Bożego zdaje się być nawiedzenie Obrazu „Jezu ufam Tobie” wraz z relikwiami św. Siostry Faustyny i bł. Jana Pawła II po wszystkich parafiach Archidiecezji Krakowskiej. Jak ta misja się rozwija?

W sercu Księdza Kardynała Metropolity Krakowskiego zrodziła się przed rokiem wspaniała myśl, by Obraz Jezusa Miłosiernego wraz z relikwiami świętych Apostołów Miłosierdzia nawiedził wszystkie parafie naszej Archidiecezji. Jest to niejako przedłużenie wspomnianego Światowego Kongresu Miłosierdzia, a równocześnie dziękczynienie za dar beatyfikacji Jana Pawła II. Ksiądz Kardynał pragnął także, aby orędzie o Bożym Miłosierdziu – przypomniane naszemu pokoleniu przez św. Faustynę, a poniesione na cały świat przez bł. Jana Pawła II – zostało pogłębione w naszych sercach. Byśmy, doświadczywszy Bożego Miłosierdzia, sami stawali się coraz bardziej miłosierni wobec naszych sióstr i braci.

Obraz będący wierną kopią Wizerunku z kaplicy klasztornej w łagiewnickim Sanktuarium przybywa do poszczególnych wspólnot parafialnych z relikwiami dwojga Apostołów Bożego Miłosierdzia. Czy wymierne owoce tego nawiedzenia są już dostrzegane?

Najkrócej mówiąc peregrynacja przynosi błogosławione owoce. Te najgłębsze znane są tylko Panu Bogu. Świadczy o nich wielka liczba osób przystępujących do sakramentów pokuty i Eucharystii. Spotkanie z Jezusem Miłosiernym poprzedzone jest rekolekcjami, misjami parafialnymi. Angażują się całe wspólnoty parafialne, począwszy od przygotowania zewnętrznego uroczystości nawiedzenia, przystrojenia emblematami religijnymi domów, dróg, do tego co najważniejsze, a więc przygotowanie swoich serc na spotkanie z Jezusem Miłosiernym. Na pewno następuje ożywienie życia religijnego, sakramentalnego, umacniają się w swej pracy Parafialne Zespoły Charytatywne, pogłębia się nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego. W czasie doby nawiedzenia trwa żarliwa modlitwa, wierni przynoszą prośby, które są omadlane we wspólnocie Kościoła. Wymowne jest świadectwo jednego z duszpasterzy, który w Kronice Peregrynacji napisał: „Pracuję tutaj już kilka lat, a nigdy jeszcze nie widziałem tak wielkiej rzeszy wiernych, która w ciągu tej doby modliła się w świątyni…”.

Od momentu inauguracji nawiedzenia, „ogień miłosierdzia” zostaje przekazany ludziom, którzy coraz częściej wzdychają do Boga z przekonaniem, że tylko w Jego Miłosierdziu jest ich nadzieja.

Pamiętamy słowa Jezusa skierowane do św. Siostry Faustyny: „Nie zazna ludzkość spokoju, dopokąd z ufnością nie zwróci się do mojego Miłosierdzia…”. Bł. Jan Paweł II tego oparcia, ratunku, źródła nadziei szukał już jako student-robotnik pracując w pobliskim Solvayu w trudnym czasie II wojny światowej, kiedy doświadczył faszyzmu, a w następnych latach komunizmu. Do kaplicy w Łagiewnikach wstępował idąc z pracy i stamtąd czerpał siłę. By wówczas, gdy wprowadził Kościół w III tysiąclecie wiary móc 10 lat temu konsekrować Bazylikę Bożego Miłosierdzia i zawierzyć cały świat Bożemu Miłosierdziu oraz podkreślić z mocą, iż tylko w Miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój, a człowiek szczęście! Bł. Jan Paweł II rzuca nam duchowy blask na III Tysiąclecie wiary – wskazując na Boże Miłosierdzie. A my pragniemy je przyjąć do naszych serc i być Apostołami Miłosierdzia w naszym życiu. Ufam, że ten ogień miłosierdzia rozpala się i będzie rozpalał w sercach wiernych naszej Archidiecezji.

W imieniu Redakcji „Źródła” dziękuję Księdzu Kustoszowi za rozmowę.

Comments are closed.