Słowa życia

NIEDZIELA: Dz 9,26–31; 1 J 3,18–24; J 15,1–8

Kto trwa w Chrystusie, przynosi owoc obfity

fot. www.sxc.hu

Jezus powiedział do swoich uczniów:

Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwać będę. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie, o ile nie trwa w winnym krzewie, tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie.
Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poprosicie, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami.

Rozważanie

„Trwajcie we Mnie” – tego nie można nie zrozumieć i nie przyjąć w całej dosłowności. Bo trwanie to nie pojedyncze chwile, nawet częste. Trwanie znaczy bowiem stałość więzi. Trwanie nie dopuszcza rozstań. Trwanie to nierozerwalna bliskość. Intensywność tej więzi może się zmieniać, ale nie może wygasnąć. „Trwajcie we Mnie” – mówi Jezus. Nie ma takich dni, nie ma takich chwil, nie ma takich zdarzeń i przypadków, by można było o tym zapomnieć.

rs


Comments are closed.