Dom w Ewangelii (4)

Alkohol w domu


Ks. Prałat Prof. dr hab. Edward Staniek

Na początku publicznej działalności Jezus z Matką i uczniami uczestniczył w weselu swoich krewnych w Kanie Galilejskiej. Jan, jako uczestnik tej uroczystości, zapisał w swej Ewangelii cud, jaki tam miał miejsce (J 2,1–12). Nas interesuje dom. W Ewangelii jest w nim przedstawione wesele. Nie znamy ani gospodarza, ani nowożeńców. Na pierwszy plan wysuwa się Matka Jezusa oraz On sam, dokonując cudu zamiany wody w wino.
Maryja, jako uczestniczka uczty weselnej, okiem kochającej kobiety zauważyła, że gospodarzowi brakło wina. Wiedziała, kim jest Jej Syn. Postanowiła prosić Go o pomoc. Postawa Matki Jezusa jest przykładem naszego uczestniczenia w uroczystościach i problemach, jakie mają gospodarze. Trzeba zauważyć te problemy. Trzeba się zastanowić, o ile w ich rozwiązaniu możemy uczestniczyć. Są to problemy naszych krewnych i naszych znajomych. Takie spojrzenie jest znakiem dobrze pojętej miłości. Ona bowiem ma na uwadze dobro w każdej rodzinie. Maryja wiedziała, że zbliża się godzina kompromitacji gospodarza.
W tym domu Maryja prosi o interwencję Syna. Ten zaznacza, że o godzinie cudów decyduje Ojciec, a nie Mama. Ona jednak, znając prawo miłości wie, że Syn nie odmówi. Przygotowuje służbę weselną, aby wykonała wszystko, cokolwiek im Syn poleci. Tak też postępują. Na Jego słowa napełnili stągwie wodą. Jezus poleca im zanieść staroście weselnemu tę wodę, która stała się winem najwyższej klasy. Ten, po skosztowaniu tego wina, wezwał pana młodego i powiedział do niego: „Każdy stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory” (J 2,10).
Jest to piękne świadectwo starosty o jakości wina, oraz przypomnienie panu młodemu zasady o dobrym winie na początku uczty. Jak został odczytany ten cud w domu weselnym? Najwięcej mieli do powiedzenia na jego temat słudzy, którzy nosili wodę, a następnie częstowali winem gości. Jan Ewangelista nie wspomina nic o ich podejściu do cudu, lecz o reakcji uczniów Jezusa. Dla nich był to czytelny znak. Zaznacza, że Jezus „objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie” (J 2,11).
Obecność Jezusa na uczcie weselnej jest wezwaniem wszystkich uczniów do uczestniczenia w godzinach radości, jakie przeżywają domy z różnych okazji. Narodziny dziecka i ich rocznice, chrzest dziecka, imieniny, wesela, jubileusze… Dom jest miejscem organizowania takich spotkań. Jeśli dom jest za mały, trzeba spotkania organizować, o ile tylko można to robić bez zaciągania długów, w wynajętych lokalach.
Drugim ważnym znakiem w Kanie jest wino w rękach Jezusa. On zostawił w sześciu kamiennych stągwiach wielką ilość świetnego wina. Wystarczyło nie tylko do końca uczty, ale gospodarze mogli je jeszcze sprzedać i oddać wszystkie długi. Na pewno nie była to rodzina bogata, skoro nie mieli pieniędzy na wino. Gdyby je mieli, to mogliby w ciągu kilku minut kupić je u bogatszego sąsiada w takiej ilości, w jakiej było potrzeba. Gdyby mieli pieniądze, Maryja nie prosiłaby o interwencję Syna. Jest to zatem spotkanie w ubogim domu młodego pana.
Wino w rękach Jezusa jest obecne w czasie Ostatniej Wieczerzy. On wówczas zamienia wino w swoją krew. To jest ewangeliczne wezwanie wszystkich uczniów Jezusa do mądrego podejścia do wina. W domu powinno być wino, ale nie może być ono trunkiem dla pijaków, ani uzależnionych. Świat korzysta z alkoholu, aby niszczyć godność człowieka, a nawet sprowadzić na niego nieuleczalną chorobę alkoholizmu. Jezus posługuje się winem jako napojem cennym na uczcie, a w swoich rękach zamienia je w święty napój. W domu ucznia Jezusa alkohol jest traktowany jako dar Boga.

Comments are closed.