Dom w Ewangelii (5)

Cud w domu setnika


Ks. Prałat Prof. dr hab. Edward Staniek

Dwu Ewangelistów opisuje cud, jakiego Jezus dokonał w domu setnika, oficera z legionu rzymskiego, który mieszkał na terenie Kafarnaum. Te opisy różnią się między sobą. Skoro Mateusz, jako Apostoł, mógł być świadkiem tego wydarzenia odczytamy je w jego relacji. Św. Łukasz pisał w oparciu o zeznania świadków (por. Łk 7,1–10).
Gdy [Jezus] wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: „Panie sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi”. Rzekł mu Jezus: „Przyjdę i uzdrowię go”. Lecz setnik odpowiedział: „Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: «Idź!» – a idzie; drugiemu: «Przyjdź!» – a przychodzi; a słudze: «Zrób to!» – a robi”. Gdy Jezus to usłyszał, zdziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: „Zaprawdę, powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. (…)” Do setnika zaś Jezus rzekł: „Idź, niech ci się stanie, jak uwierzyłeś”. I o tej godzinie jego sługa odzyskał zdrowie (Mt 8,5–13).
To jest cud dokonany przez Jezusa na prośbę poganina, oficera wojskowego, w jego domu. Jezus nie wstępował do tego domu, dokonał cudu na odległość, widząc wiarę pana domu. Można więc wyprosić u Jezusa cuda dla domowników, nie przyprowadzając Go do domu. On działa na odległość, nie musi wchodzić do mieszkania, a może w nim działać.
Zdumiewa wiara setnika. On traktował Jezusa jako oficera, a może nawet generała Boga, który dokonuje wiele swoim rozkazem. Wystarczy, że wyda takowy. Skuteczność słowa Jezusa jest dla niego niepodważalna. To jest ważny przekaz Ewangelii dla wszystkich posługujących się językiem wojskowym. Jezus ma władzę i wystarczy Jego rozkaz.
Setnik nie chciał narażać Jezusa na zarzuty Żydów, że przekroczył próg domu poganina. Piękne jest jego wyznanie: „Nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo”. Te słowa setnika Kościół powtarza przed każdą Komunią świętą. Są to słowa wiary, którą Jezus pochwalił. Wiary w skuteczność Jego rozkazu. Owoce tak wielkiej wiary rozpoznajemy widząc odpowiedź Jezusa, która jest natychmiastowa.
Jezus wydał setnikowi rozkaz: „Idź, niech ci się stanie, jak uwierzyłeś”. W tej samej godzinie chory sługa odzyskał zdrowie.
To ewangeliczne wydarzenie odsłania szansę uzdrawiania domu z chorób ciała i ducha przy pomocy prośby skierowanej do Jezusa. Jednak warunkiem jej skuteczności jest moc wiary proszącego. Jest to moc, której proszący jest świadom. Nie może mieć ani cienia wątpienia. Skoro Jezus stwierdza, że tak wielkiej wiary nie znalazł u nikogo w Izraelu, to świadczy, że nie miał jej nikt z Apostołów, a nawet Józef, ojciec, który adoptował Jezusa, bo i on miał zamiar oddalić Małżonkę. Tak wielka wiara jest bardzo rzadka. Spotkanie z setnikiem zmusza do refleksji nad własną wiarą i nad skutecznością modlitwy prośby.
Setnik, poganin, kochał swego sługę. Czyli był człowiekiem na wysokim poziomie duchowym. Troska o sługę i jego zdrowie prowadzi go do Chrystusa. Dlatego Jezus przy okazji tego spotkania zaznacza, że wielu pogan „zasiądzie do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim. A synowie królestwa zostaną wyrzuceni na zewnątrz w ciemność; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów” (Mt 8,11–12). Odsłania tym samym możliwość wejścia poganina do domu Ojca niebieskiego, i dramat pozostania za jego drzwiami tych, których nie stać na wiarę w Jezusa.
Setnik stawia również pytanie wszystkim mającym władzę o ich stosunek do podwładnych. Czy kochają ich, jak on swego sługę? Niewielu katolików tak podchodzi do swoich dobrych pracowników. Nieliczni modlą się za nich podobnie jak setnik.

Comments are closed.