Patrz na Jezusa, albo zginiesz

Ks. bp Grzegorz Kaszak, członek Rady Episkopatu Polski ds. Rodziny, BISKUP SOSNOWIECKI

Przyjdą może chwile, że się Chrystusa wyprzemy. Nasz ratunek jest wtedy w spojrzeniu w Jego Oblicze. Kiedy popełnisz zło i nie wrócisz do Boga – zginiesz. I niech Pan Bóg cię od tego broni. (…) Patrząc na Chrystusa widać, ile cierpienia mogą ludzie zadać niewinnemu człowiekowi. Ukrzyżowanie do dzisiaj jest jednym z najstraszniejszych rodzajów śmierci. A do bólu fizycznego trzeba jeszcze dodać ból duchowy, moralny. Ten drugi rodzaj bólu wynikał z tego, że Jezus przez całe życie czynił dobro, a teraz ludzie Go przeklinali. Wśród nich byli ci, którzy Chrystusa doskonale znali. Św. Piotr był jednym z nich. Zaproszony na Ostatnią Wieczerzę, stał się członkiem najbliższej rodziny Zbawiciela, bo tylko takie osoby zapraszano na wieczerzę paschalną. I ten człowiek w czasie sądu Jezusa powiedział: „Nie znam tego Człowieka”. (…) Bądźcie uważni na to, co mówicie. Słowo może bowiem bardziej zranić, niż miecz.
Piotr zrozumiał, co zrobił najlepszemu Przyjacielowi. (…) Inaczej było u Judasza. Też zdradził, miał wyrzuty sumienia. Ale został sam. Nie było spotkania ze Zbawicielem. Judasz zginął. Różnica między Piotrem a Judaszem jest właśnie w spotkaniu z Jezusem, a przynajmniej w spojrzeniu w Jego oblicze.

Fragment homilii wygłoszonej z okazji Diecezjalnego Dnia Młodych, 2 kwietnia 2012 r.

Comments are closed.