Dom w Ewangelii (7)

Do domu przez sufit


Ks. Prałat Prof. dr hab. Edward Staniek

Przyjaciele przynieśli sparaliżowanego na noszach. Chcieli go przedstawić Jezusowi. Ten jednak nauczał w domu i dojście do Niego było niemożliwe z powodu tłoku, w jakim słuchano Go. Przyjaciele postanowili rozebrać sufit i spuścić sparaliżowanego przed Jezusa. Jemu się to bardzo spodobało, bo zobaczył ich wiarę w Jego moc cudotwórczą. Sparaliżowany słyszał, ale nie mówił. Jezus wykorzystał to spotkanie jako okazję do katechezy i kontynuując rozmowę z zebranymi w domu, rozgrzeszył sparaliżowanego. Uczynił to na głos w pięknych słowach: „Ufaj, synu! Odpuszczają ci się twoje grzechy” (Mt 9,2).
Wypowiedź Jezusa zaszokowała uczonych w Piśmie. Dla nich było to bluźnierstwo, i tak osądzili te słowa. Oni widzieli w Jezusie tylko człowieka, a ten nie ma władzy odpuszczania grzechów. Jezus wykorzystał spotkanie ze sparaliżowanym i podjął temat, skoro uczeni w Piśmie zarzucali Mu bluźnierstwo, postawił im pytanie, co jest łatwiej powiedzieć: „odpuszczają ci się twoje grzechy”, czy też powiedzieć: „wstań i chodź!”.
Rzecz jasna, że sto razy łatwiej powiedzieć pierwsze słowa niż drugie. Powiedzieć łatwo, wykonać trudno. Dlatego Jezus chce im uświadomić, że to, co mówi, jest prawdą. Oświadcza im publicznie: Abyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – rzekł do paralityka: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu. On wstał i poszedł do domu (Mt 9,6–7).
Cud został dokonany na potwierdzenie władzy rozgrzeszenia, jaką posiadał Jezus. Uczeni w Piśmie nie mieli żadnego argumentu. Tłumy ogarnął lęk, a uczeni w Piśmie stanęli przed najważniejszym pytaniem: Skoro Jezus ma władzę rozgrzeszania, to kim On jest?
Zastanawia to, dlaczego Jezus wpierw uzdrawia duszę paralityka, a dopiero później jego ciało? Czy dostrzegamy związek naszego cierpienia z grzechem? Wielu cierpi niewinnie i Jezus też tak cierpiał. Wielu jednak cierpi z powodu swoich grzechów i uleczenie ich ducha jest warunkiem uleczenia ciała.
Jak często w naszych domach mają miejsce rozmowy na tak ważne tematy, jak w tym domu, o których mówi Ewangelia? Jaka jest świadomość naszego pośredniczenia w dokonywaniu cudów? Ten miał miejsce dzięki wierze tych, którzy przynieśli przyjaciela do Jezusa. To oni chcieli cudu i otrzymali. Wielu ludzi chorych może zyskać zdrowie, gdy ktoś się modli za nimi. Jak często wstawiamy się u Boga za chorymi?
Czy do domu można wejść tylko przez drzwi? Czasem można wejść przez sufit. Wszystko zależy od celu. Właściciel tego domu musiał długo pamiętać o owej dziurze w suficie, przez którą spuszczono chorego. Czasem takie ostre wejście do domu jest możliwe, jeśli ma na uwadze jego ubogacenie. Ile znamy domów, do których zaglądamy z nadzieją odzyskania zdrowia duchowego i fizycznego?
Dlaczego Jezus polecił sparaliżowanemu zabrać swoje łoże i wrócić do domu? Dom który ubogaca innych, ma kontakt z wielu domami. Jeśli jest zamknięty wyłącznie dla domowników, to wówczas tych, którzy do niego wchodzą dotyka chłodem samotności. Nasze domy winny być otwarte dla Jezusa, dla tych, którzy Go szukają i dla chorych tak na ciele, jak i na duchu. W naszych domach Jezus chce czynić cuda.

Comments are closed.