Z nauczania Ojca Świętego

Nie tylko prosić, ale także dziękować Panu

Fragmenty katechezy Ojca Świętego Benedykta XVI, Watykan, 20 czerwca br. (audiencja ogólna) 

Drodzy bracia i siostry,
Nasza modlitwa jest bardzo często prośbą o pomoc w potrzebach. Jest to dla człowieka normalne, gdyż potrzebujemy pomocy, potrzebujemy innych ludzi, potrzebujemy Boga. Jest więc dla nas czymś normalnym, że zwracamy się do Boga z prośbą, staramy się o Jego pomoc. Musimy też pamiętać, że modlitwa, jakiej nauczył nas Pan, „Ojcze nasz” jest modlitwą prośby. Pan uczy nas przez nią priorytetów naszej modlitwy, oczyszcza nasze pragnienia i w ten sposób oczyszcza też nasze serce. Tak więc, choć naturalne jest samo przez się, że w modlitwie o coś prosimy, to nie powinno być tak wyłącznie. Są także powody do dziękczynienia. Jeśli jesteśmy choć trochę wrażliwi, dostrzegamy, że otrzymujemy od Boga tak wiele dobra. Jest On tak dobry wobec nas, że wypada i trzeba podziękować. Potrzebna jest także modlitwa uwielbienia. Jeżeli nasze serce jest otwarte, to widzimy, pomimo wszystkich problemów, także piękno Jego stworzenia. Powinniśmy więc nie tylko prosić, ale także uwielbiać i dziękować Panu. W ten sposób nasza modlitwa jest pełna. (…)
Dziś chcę się zatrzymać na pierwszym rozdziale Listu do Efezjan, który rozpoczyna się właśnie od modlitwy, hymnu błogosławieństwa, wyrazu dziękczynienia i radości. Św. Paweł błogosławi Boga, Pana naszego Jezusa Chrystusa, ponieważ w Nim „nam oznajmił tajemnicę swej woli”. (…) Dla ludzi wierzących „tajemnica” jest nie tyle tym, co nieznane, ile raczej tajemniczą wolą Boga, Jego planem miłości, który objawił się w pełni w Jezusie Chrystusie i daje nam możliwość, abyśmy „wraz ze wszystkimi świętymi zdołali ogarnąć duchem, czym jest Szerokość, Długość, Wysokość i Głębokość i poznać miłość Chrystusa”. (…)
Apostoł dziękuje i uwielbia, ale zastanawia się też nad motywami pobudzającymi człowieka do tego uwielbienia, przedstawiając zasadnicze elementy planu Bożego i jego etapy. Przede wszystkim powinniśmy błogosławić Boga Ojca, gdyż On „wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem z miłości”. Tym, co czyni nas świętymi i niepokalanymi jest miłość. Bóg powołał nas do istnienia, do świętości, a wybór jest wcześniejszy niż stworzenie świata. Od zawsze jesteśmy w Jego planie, w Jego myśli. (…)
Musimy się zgodzić, że droga odkupienia jest także naszą drogą, gdyż Bóg pragnie stworzeń wolnych, które w sposób swobodny mówią „tak”. Jest to jednak nade wszystko i po pierwsze Jego droga. Jesteśmy w Jego rękach i to teraz do naszej wolności należy pójście drogą, którą On otworzył. (…)
W modlitwie powinniśmy się przyzwyczaić do bycia z Bogiem. Jest to bardzo ważne, abyśmy się nauczyli być z Bogiem i widzieli w ten sposób, jak dobrze jest być z Nim, który jest odkupieniem.
Drodzy przyjaciele, kiedy modlitwa karmi nasze życie duchowe, stajemy się zdolni do zachowania tego, co św. Paweł nazywa „tajemnicą wiary”. Modlitwa jako sposób przyzwyczajenia się do bycia z Bogiem, rodzi ludzi ożywianych nie egoizmem, żądzą posiadania, spragnionych władzy, lecz ludzi bezinteresownych, pragnących kochać, spragnionych służenia innym, to znaczy ożywianych Bogiem. Tylko w ten sposób można wnieść światło w ciemności świata. (…)

Comments are closed.