Dom w Ewangelii (9)

Śmierć w domu Jaira


Ks. Prałat Prof. dr hab. Edward Staniek

Gdy Jezus powrócił, tłum przyjął Go z radością, bo wszyscy Go wyczekiwali. A oto przyszedł człowiek, imieniem Jair, który był przełożonym synagogi. Upadł Jezusowi do nóg i prosił Go, żeby zaszedł do jego domu,. Miał bowiem córkę jedynaczkę, liczącą około dwunastu lat, która był bliska śmierci (Łk 8,40–42).
Jair zgłosił się do Jezusa w godzinach agonii swej córki i prosił Go o jej uleczenie. Jezus zdecydował się wejść do jego domu i uzdrowić córkę. Jair wiedział, że cenna jest każda minuta. Po drodze jednak kobieta chora na krwotok dotknęła Jezusa z wiarą i została uleczona. Spotkanie z nią opóźniło wejście do domu Jaira. Jezus potraktował to przedłużenie oczekiwania jako test wiary ojca.
Przyszedł ktoś z domu przełożonego synagogi i oznajmił: „Twoja córka umarła, nie trudź już Nauczyciela!”. Lecz Jezus, słysząc to, rzekł: „Nie bój się! Wierz tylko, a będzie ocalona”. Gdy przyszedł do domu, nie pozwolił nikomu wejść z sobą, poza Piotrem, Jakubem i Janem oraz ojcem i matką dziecka. A wszyscy płakali i zawodzili nad nią. Lecz On rzekł: „Nie płaczcie, bo nie umarła, tylko śpi”. I wyśmiewali Go, wiedząc, że umarła. On zaś, ująwszy ją za rękę, rzekł głośno: „Dziewczynko, wstań!”. Duch jej powrócił, i zaraz wstała. Polecił też, aby jej dano jeść. Rodzice jej osłupieli ze zdumienia, lecz On przykazał im, żeby nikomu nie mówili o tym, co się stało (Łk 8,49–56).
Córka Jaira liczyła dwanaście lat, czyli wchodziła już w dojrzałe życie. Każdy dom chrześcijanina powinien być przygotowany na chorobę dziecka. Rodzice znają godzinę narodzin dziecka, ale o godzinie jego odejścia do wieczności decyduje Bóg. Każda śmierć dziecka jest głębokim przeżyciem dla rodziców i domowników. Jeśli dziecko jest nieuleczalnie chore, wówczas ta godzina jest uwolnieniem i radością, że dziecko już nie cierpi. Jeśli jednak śmierć jest nagła, rozstanie bardzo boli.
Dla ucznia Jezusa jest to godzina bliskiego spotkania z Nim. Wówczas można z Jezusem porozmawiać, stawiając Mu pytanie: Jaki jest sens takiego cierpienia dla rodziców i dla dziecka? Tylko Jezus umie na to pytanie odpowiedzieć. Zawsze jest to rozmowa oparta na wierze. Jezus wzywa ojca: „Nie bój się, wierz tylko”. Czasem może sprawić cud tak, jak to uczynił w domu Jaira. Córka została przywrócona do życia doczesnego. Częściej rodzice cudu nie oglądają, ale w duchu wiary odkrywają szansę spotkania z dzieckiem w wieczności. Jezus bowiem wyjaśnia, że dziecko jest Mu potrzebne w domu Ojca. Odtąd ono czeka na rodziców, aby im podziękować za życie i powiedzieć, że jest szczęśliwe od chwili śmierci.
Godzina cierpienia z powodu rozstania z dzieckiem jest wpisana w Ewangelię. Każdy ojciec i każda matka, jeśli stoją nad łożem chorego dziecka, winni odnaleźć się w domu Jaira oraz porozmawiać z nim, z jego żoną, z wskrzeszoną córką, a przede wszystkim z Jezusem. Choroba dziecka jest bardzo ważnym wydarzeniem w domu. Szczęśliwi ci, którzy zapraszają do siebie Jezusa, aby On dotknął dziecka, a przede wszystkim dotknął serc rodziców i rodzeństwa. Jezus zawsze czyni to z wielką miłością.

Comments are closed.