Tydzień liturgiczny

KS. ROMAN SŁAWEŃSKI

Czternasty tydzień zwykły 9–14 VII 2012

Poniedziałek

Oz 2,16.17b–18.21–22; Mt 9,18–26

Słowo Boże: To mówi Pan: „Chcę przynęcić niewierną oblubienicę, na pustynię ją wyprowadzić i mówić do jej serca, i będzie mi tam uległa jak za dni swej młodości, gdy wychodziła z egipskiego kraju”.
Naród izraelski to niewierna oblubienica. Bóg Oblubieniec szuka sposobu, by jeszcze mocniej swą wybraną przyciągnąć do siebie, by wzbudzić w niej wierną i wyłączną miłość, by odwieść ją od zdrady. Czyni to objawiając swą miłość i miłosierdzie, wierność i sprawiedliwość. Im bardziej poznajemy Boga, tym łatwiej nam Go kochać.
Modlitwa dnia: Boże, Ty przez wyznanie wiary świętych męczenników Augustyna i jego Towarzyszy pokrzepiłeś swój Kościół przedziwnym darem, spraw, aby Twój lud, wierny posłannictwu, które zostało mu powierzone, cieszył się większą wolnością i wobec świata dawał świadectwo prawdzie.

Wtorek

Oz 8,4–7.11–13; Mt 9,32–37

Słowo Boże: Synowie Izraela czynili sobie królów, lecz wbrew mojej woli, książąt mianowali, też bez mojej wiedzy. Czynili posągi ze srebra i złota, na własną zagładę. Odrzucam cielca twojego, Samario, gniew mój się przeciw niemu zapala.
Powierzanie władzy ludziom wbrew Bożej woli nie może przynieść dobrych owoców. Współczesne powierzanie władzy ludziom, którzy lekceważą prawo Boże, również nie wróży poszczególnym narodom pomyślnej przyszłości. Dokonując wyboru konkretnych osób na ważne stanowiska, nie sposób nie pytać o ich moralną postawę.
Modlitwa dnia: Boże, Ty przez uniżenie się Twojego Syna podźwignąłeś upadłą ludzkość, udziel swoim wiernym duchowej radości i spraw, aby oswobodzeni z niewoli grzechu osiągnęli wieczne szczęście.

Środa

Prz 2,1–9; Mt 19,27–29

Święto św. Benedykta
Słowo Boże: Synu, jeśli przyjmiesz moje nauki i zachowasz u siebie wskazania; ku mądrości nachylisz swe ucho, ku roztropności swe serce; jeśli wezwiesz rozsądek, przywołasz donośnie rozwagę (…) osiągniesz znajomość Boga.
To prawda dobrze znana: woda stojąca tworzy powierzchnię jak lustro i wtedy dobrze widać wszystko, co jest wokół; woda wzburzona nie pozwala nic zobaczyć. Mądrość, roztropność, rozsądek, rozwaga to imiona tej samej postawy serca, którą można nazwać pokojem. Jedynie w Bogu spokój znajdzie dusza moja. I odwrotnie: jedynie pokój prowadzi do odkrywania Boga.
Modlitwa dnia: Boże, Ty ustanowiłeś świętego Benedykta, opata, znakomitym mistrzem dla tych, którzy poświęcają się Twojej służbie, spraw, abyśmy ponad wszystko stawiali miłość ku Tobie i z radosnym sercem biegli drogą Twoich przykazań.

Czwartek

Oz 11,1.3–4.8c–9; Mt 10,7–15

Słowo Boże: Miłowałem Izraela, gdy był jeszcze dzieckiem, i syna swego wezwałem z Egiptu. Ja uczyłem chodzić Efraima, na swe ramiona ich brałem; oni zaś nie rozumieli, że troszczyłem się o nich. Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości.
Bóg jak wrażliwy ojciec pochyla się z troską nad swoim ludem – niemowlęciem, które trzeba uczyć chodzić. Bierze nas na swoje ramiona i wprowadza w głębię miłości. Karmi i przytula. Dlaczego zatem tyle zarzutów wobec Boga w ciągu historii? Gdyby poznano prawdę o Jego miłości, nikt nie byłby w stanie wypowiedzieć jednego słowa zarzutu.
Modlitwa dnia: Wszechmogący i miłosierny Boże, święty Brunon, biskup i męczennik, przelał krew na naszych ziemiach głosząc Ewangelię poganom, spraw przez jego wstawiennictwo, abyśmy wytrwali w wierze i stosowali do niej swe życie.

Piątek

Oz 14,2–10; Mt 10,16–23

Słowo Boże: To mówi Pan: „Wróć, Izraelu, do Pana Boga twojego, upadłeś bowiem przez własną twą winę. Zabierzcie ze sobą te słowa i nawróćcie się do Pana. Mówcie do Niego: Przebacz nam całą naszą winę…”.
Łatwo jest oskarżać innych. Tymczasem nasza wina, nasza niewierność jest pierwszą przyczyną nieszczęścia. Jeśli tylko uznamy nasz błąd, od razu rozpoznajemy drogę wyjścia: sam Bóg leczy naszą niewierność. Przyjdzie ze swą łaską delikatnie, jak rosa wieczorna, by sycić tak potrzebną wilgocią. Wystarczy skruszone serce.
Modlitwa dnia: Najłaskawszy Boże, Ty sprawiłeś, że święci Andrzej i Benedykt oddali się Tobie samemu przez podziwu godną wstrzemięźliwość i wytrwałą surowość życia, spraw dzięki ich wstawiennictwu, abyśmy przez nieustanną pokutę usuwali grzech z naszych serc i oczyszczoną duszą służyli Tobie.

Sobota

Iz 6,1–8; Mt 10,24–33

Słowo Boże: Dotknął nim ust moich i rzekł: „Oto dotknęło to twoich warg: twoja wina jest zmazana, zgładzony twój grzech”. I usłyszałem głos Pana mówiącego: „Kogo mam posłać? Kto by nam poszedł?”. Odpowiedziałem: „Oto ja, poślij mnie”.
To Stwórca uzdalnia poszczególne osoby do pracy w królestwie Bożym. Równocześnie Pan niczego nie przesądza. Powołując pyta: kogo mam posłać? I tylko wolna odpowiedź na wezwanie sprawia, że Bóg powierza konkretne zadanie. Obyśmy umieli tak gospodarować swą wolnością, by chętnie powtarzać: Oto ja, poślij mnie.
Modlitwa dnia: Boże, Ty przez uniżenie się Twojego Syna podźwignąłeś upadłą ludzkość, udziel swoim wiernym duchowej radości i spraw, aby oswobodzeni z niewoli grzechu osiągnęli wieczne szczęście.

Comments are closed.