Dom w Ewangelii (13)

Dom urzędnika królewskiego


Ks. Prałat Prof. dr hab. Edward Staniek

Galilea była w rękach tetrarchy Heroda, który należał do rodziny Heroda Wielkiego, szukającego małego Jezusa w Betlejem i mordującego Jego rówieśników. Tetrarcha był człowiekiem inteligentnym i miał kontakty z dworem cesarskim w Rzymie. Znamy go z Ewangelii jako zabójcę Jana Chrzciciela i tego, który w Wielki Piątek zaliczył Jezusa do szaleńców i odesłał Go do Piłata. Ten „dar” przyczynił się do odnowienia przyjaźni namiestnika z tetrarchą.
Na dworze Heroda Jezus był znany. Nawet pewne kobiety z tego środowiska wspierały materialnie tak wspólnotę uczniów Jezusa, jak i Jego samego. Jan w swej Ewangelii przytacza wydarzenie, które uchyla nam drzwi domu jednego z urzędników Heroda, który mieszkał w Kafarnaum. Stawia go jako piękny wzór ojca, zatroskanego o syna, który uwierzył słowom Jezusa. Udał się do Niego, gdy przebywał w Kanie Galilejskiej. Z Kafarnaum był to dzień drogi. Prosił o uzdrowienie ciężko chorego syna. Jezus uczynił to słowem, na odległość. Ojciec uwierzył i gdy w drodze powrotnej dowiedział się, o której godzinie syna opuściła gorączka, uwierzył w Jezusa on i cała jego rodzina. Mamy więc uczniów Jezusa wśród urzędników tetrarchy.
A w Kafarnaum mieszkał pewien urzędnik królewski, którego syn chorował. Usłyszawszy, że Jezus przybył z Judei do Galilei, udał się do Niego z prośbą, aby przyszedł i uzdrowił jego syna, był on już bowiem umierający. Jezus rzekł do niego: „Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie”. Powiedział do Niego urzędnik królewski: „Panie, przyjdź, zanim umrze moje dziecko”. Rzekł do niego Jezus: „Idź, syn twój żyje”. Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego i szedł z powrotem. A kiedy był jeszcze w drodze, słudzy wyszli mu naprzeciw mówiąc, że syn jego żyje. Zapytał ich o godzinę, o której mu się polepszyło. Rzekli mu: „Wczoraj około godziny siódmej opuściła go gorączka”. Poznał więc ojciec, że było to o tej godzinie, kiedy Jezus rzekł do niego: „Syn twój żyje”. I uwierzył on sam, i cała jego rodzina. Ten już drugi znak uczynił Jezus od chwili przybycia z Judei do Galilei (J 4,46–54).
Przenikanie Dobrej Nowiny do warstw urzędników tetrarchy jest dowodem ewangelizacji środowisk ówczesnej inteligencji. Urzędnik uczniem Chrystusa, jego przejście na stronę Mistrza z Nazaretu musiało być komentowane. On w swoim środowisku dał świadectwo wiary. Stał się w nim solą ziemi i światłością świata. Taka jest również misja współczesnych urzędników. Chrześcijan, którzy pracują w świecie sterowanym przez ludzi podobnych do Heroda. Ojciec uzdrowionego syna, dowodzi, że to środowisko jest miejscem świadectwa wiary. Skoro Jan odnotował to wydarzenie, to miało ono swe nagłośnienie w czasach nauczania Jezusa i świadczyło o przenikaniu Ewangelii w środowiska urzędnicze.
Cenne jest również to, że uwierzył nie tylko tata, ale cała rodzina. Jest więc mowa o rodzinie urzędnika, która weszła na drogę Ewangelii, bo wiara w Jezusa była pierwszym krokiem na tej drodze.
Dziś urzędnicy nie mają łatwych zadań, a jednak, pracując w świecie dalekim od Dobrej Nowiny, mogą być w nim uczniami Jezusa i doświadczać Jego cudownej interwencji. Wiara urzędnika to nie tylko jego osobista sprawa, nie tylko sprawa jego rodziny, ale i światło prawego człowieka za biurkiem – urzędnika.

Comments are closed.