Dom w Ewangelii (15)

Miłość daruje

Ks. Prałat Prof. dr hab. Edward Staniek

W domu faryzeusza, do Jezusa siedzącego przy stole podeszła prostytutka. Gospodarz widząc, iż Jezus się na to zgadza, uznał, że nie jest On prawdziwym prorokiem, bo jako prorok nie powinien się zgodzić na dotknięcie przez kobietę, która należy do publicznych grzeszników. Jezus potraktował to wydarzenie jako lekcję przebaczającej miłości, dla wszystkich obecnych na uczcie. Wezwał gospodarza do odpowiedzi na pytanie. Oto tekst św. Łukasza:
Widząc to faryzeusz, który Go zaprosił, mówił sam do siebie: „Gdyby On był prorokiem, wiedziałby, co za jedna i jaka jest ta kobieta, która się Go dotyka, że jest grzesznicą”. Na to Jezus rzekł do niego: „Szymonie, mam ci coś powiedzieć”. On rzekł: „Powiedz, Nauczycielu”. „Pewien wierzyciel miał dwóch dłużników. Jeden winien mu był pięćset denarów, a drugi pięćdziesiąt. Gdy nie mieli z czego oddać, darował obydwom. Który z nich będzie go bardziej miłował?”. Szymon odpowiedział: „Sądzę, że ten, któremu więcej darował”. On mu rzekł: „Słusznie osądziłeś” (Łk 7,39–43).
W rozmowie przy stole Jezus odsłania jedną z wielkich tajemnic miłości. Mówi o jej związku z przebaczeniem i darowaniem długu. Rzadko na to zwracamy uwagę. Bóg nas kocha jako grzeszników i jest gotów darować nam wszystkie długi, nawet bardzo wielkie. Warunkiem okazania przez Niego miłości jest nasza miłość, jaką Go otaczamy. Ta miłość widzi dokładnie wielkość swoich grzechów, które Jezus traktuje jako dług nie do spłacenia. Im większe to długi, tym bardziej człowiek zasługuje na karę. W jej ramach dług winien zostać po sprawiedliwości spłacony. Ta kara mogła być połączona z robotami, na jakie więzień mógł być skazany. Darowanie długu jest równoznaczne z darowaniem kary. To daje pełnię wolności. Miłość, jaką darzymy Boga, jest przez Niego nagradzana takim darowaniem.
Punktem wyjścia w prawdziwym spotkaniu z Bogiem jest świadomość tego, że On nas kocha, a jeśli kocha – jest gotów przebaczyć i darować nasze grzechy. Kto przeżyje, sięgającą dna serca, błyskawicę miłości, jaką Bóg go darzy, staje w prawdzie. Ma świadomość, że jest grzesznikiem i zna prawdę o sobie. Równocześnie wie, że Bóg go kocha i serce wypełnia nieopisana wdzięczność, która jest aktem wielkiej miłości do Boga, dającego wolność.
Jezus zestawia dwu ludzi: jeden jest dłużnikiem niewielkim, a więc łatwym do spłacenia, drugi już niewypłacalnym. Stawia pytanie: kto z nich, po darowaniu im długu, będzie bardziej kochał? Faryzeusz, wyrażając swe przekonanie, poprawnie odpowiedział: „Ten, któremu więcej darował”. Jezus przybija pieczątkę pod tą wypowiedzią.
Te słowa Jezusa odsłaniają jedną z wielkich tajemnic prawdziwej miłości. Prostytutka należała do wielkich grzeszników, faryzeusz do małych. Jezus przebacza jej i jemu, by nas wezwać do szukania w miłości Boga naszego ocalenia. Im większe darowanie naszych win, tym doskonalsza nasza miłość do Boga. Popełniony grzech zatem może nas zbliżyć do Boga, jeśli umiemy z nim stanąć przed Nim i prosić o przebaczenie. Grzech niszczy miłość Boga, a jego uleczenie jest możliwe w akcie miłości Boga. Żal z miłości, czyli żal doskonały, gładzi grzechy. Pielęgnowanie miłości jest najważniejszym zadaniem człowieka. Chrystusowy Kościół, rozumiany jako dom, jest szkołą miłości Boga i ludzi.

Comments are closed.