Dom w Ewangelii (16)

Upokorzenie gospodarza

Ks. Prałat Prof. dr hab. Edward Staniek

Kultura wymaga szacunku dla każdego, zaś w domu wymaga szacunku dla gospodarza, a z jego strony dla gości. Znamy tę zasadę i staramy się ją zachowywać. Ostro krytykujemy brak szacunku i unikamy domu, w którym się z tym brakiem spotykamy. Ze zdumieniem obserwujemy, jak Jezus upokorzył gospodarza, a był nim faryzeusz, znany z imienia – Szymon. To upokorzenie jest zrozumiałe jedynie wówczas, gdy pamiętamy, że gospodarz przy swym stole zastawił pułapkę na Jezusa. Zaprosił Jezusa i namówił prostytutkę, aby Jezusa skompromitować. Jezus znał jego intencje i odpowiedział demaskując jego obłudę oraz zakłamanie. Uczestnicy uczty musieli być zaszokowani. Po takiej rozmowie Jezusa jedni nie mogli przełknąć żadnego kęsa, inni jedli z wielkim apetytem, ciesząc się, jak „urządził” gospodarza.
Jezus zwrócił się w stronę kobiety i rzekł do Szymona: „Widzisz tę kobietę? Wszedłem do twego domu, a nie podałeś Mi wody do nóg; ona zaś łzami oblała Mi stopy i otarła je swymi włosami. Nie powitałeś Mnie pocałunkiem; a ona, odkąd wszedłem, nie przestała całować stóp moich. Głowy nie namaściłeś Mi oliwą; ona zaś olejkiem namaściła moje stopy. Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. A ten, któremu mało się odpuszcza, mało miłuje”. Do niej zaś rzekł: „Odpuszczone są twoje grzechy”. Na to współbiesiadnicy zaczęli mówić sami do siebie: „Któż On jest, że nawet grzechy odpuszcza?”. On zaś rzekł do kobiety: „Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!” (Łk 7,44–50).
Jezus publicznie zestawia zachowanie gospodarza i prostytutki. Z punktu widzenia kultury bycia przy stole, zdecydowanie jej zachowanie stawia o wiele wyżej niż gospodarza. Mówi o jej łzach w obmyciu stóp – i braku wody z jego strony na obmycie nóg. O jej pocałunkach – i braku pięknego powitania na progu z jego strony. Gospodarz nie namaścił głowy Jezusa, a ona namaściła Jego stopy. Tego gospodarz się nie spodziewał. Jezus odsłonił wielki brak kultury faryzeusza. Ocenił prostytutkę o wiele wyżej od niego. Podsumował to zestawienie, podając do wiadomości wszystkim: „Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała”. Dodał również pod adresem gospodarza: „A ten, któremu mało się odpuszcza, mało miłuje”.
Czy gospodarz miał mniejsze grzechy niż prostytutka? W opinii środowiska był on chodzącym ideałem. W rzeczywistości żył w zakłamaniu i dlatego nie można mu było odpuścić grzechów, bo nie umiał ich ani dostrzec, ani za nie żałować. Jezus to bardzo wyraziście udowodnił. Gdyby faryzeusz żałował, tak jak prostytutka, to i grzechy miałby odpuszczone. Zakłamany jednak nie chce się przyznać do grzechów, mało mu się odpuszcza, bo mało miłuje. Jezus ujawnia to w częstej krytyce pod adresem obłudy faryzeuszy.
Piękne są słowa skierowane do kobiety: „odpuszczone są twoje grzechy”. Ona łzami żalu je wyznała. Kim owa kobieta była w pierwszym pokoleniu Kościoła założonego przez Jezusa, tego nie wiemy. Została jednak włączona w Ewangelię i głosi Dobrą Nowinę nieustannie, dając przykład żalu za grzechy, płynącego z miłości do Jezusa.
W domu Szymona faryzeusza poznajemy tajemnicę odpuszczania grzechów, którą żyje Dom Chrystusa, czyli Jego Kościół.

Comments are closed.