Z nauczania Ojca Świętego

W modlitwie dostrzegamy, że Jezus jest z nami

Fragmenty katechezy Ojca Świętego Benedykta XVI, wygłoszonej podczas audiencji ogólnej w Watykanie, 5 września br.

Drodzy bracia i siostry,
Dzisiaj po wakacyjnej przerwie wznawiamy audiencje w Watykanie, i chciałbym kontynuować ową „szkołę modlitwy”, przeżywaną wspólnie podczas środowych katechez.
Dziś pragnę mówić o modlitwie w Księdze Apokalipsy, która, jak wiadomo, jest ostatnią z ksiąg Nowego Testamentu. Jest ona trudna, ale zawiera w sobie wielkie bogactwo. (…)
Pierwsza część Apokalipsy (1,4–3,22) przedstawia w postawie modlitewnej zgromadzenia trzy kolejne etapy. Na pierwszy (1,4–8) składa się dialog, który – jest to jedyny przypadek w Nowym Testamencie – toczy się między dopiero co zebranym zgromadzeniem a lektorem, który kieruje błogosławiące życzenie: „Łaska wam i pokój” (1,4). (…) Zgromadzenie zastanawia się nad tym orędziem i mówi: „Tak: Amen!” (Ap 1,7b). Przez swoje „tak” wyraża pełne przyjęcie tego, co mu przekazano i prosi, aby mogło się to naprawdę stać rzeczywistością. (…). Tutaj znajdujemy inny ważny element: nieustanna modlitwa rozbudza w nas poczucie obecności Pana w naszym życiu i w historii, a Jego obecność nas wspiera, prowadzi i daje nam wielką nadzieję także pośród ciemności pewnych ludzkich sytuacji. Ponadto każda

Do Polaków Ojciec Święty powiedział: Pozdrawiam serdecznie pielgrzymów polskich. Apokalipsa świętego Jana Apostoła uczy nas modlitwy, która rodzi poczucie bliskości Chrystusa, uświadamia Jego obecność i działanie w nas oraz w dziejach świata. On jest naszą mocą i nadzieją. Darzy nas radością i pokojem. Prośmy, by On sam przewodził naszemu życiu i nam błogosławił. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

modlitwa, nawet w najbardziej radykalnej samotności, nigdy nie jest wyizolowaniem siebie i nigdy nie jest bezowocna, lecz jest życiodajną siłą, prowadzącą do umocnienia życia chrześcijańskiego, aby było coraz bardziej zaangażowane i konsekwentne.
Druga faza modlitwy zgromadzenia (1,9–22) jeszcze bardziej pogłębia relację z Jezusem Chrystusem: Pan się ukazuje, mówi, działa, a wspólnota, coraz Jemu bliższa, słucha, reaguje i przyjmuje. (…) Jan słyszy „potężny głos jak gdyby trąby” (1,10 b): głos nakazuje mu posłanie orędzia do „siedmiu Kościołów” (1,11), znajdujących się Azji Mniejszej, a przez nie do wszystkich Kościołów, wraz z ich pasterzami. (…)
Po tym doświadczeniu objawienia Apostoł ma przed sobą Pana Jezusa, który z nim rozmawia, dodaje mu pewności, kładzie mu rękę na głowie, ujawnia swoją tożsamość Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego i powierza zadanie przekazania Kościołom swojego orędzia (por. Ap 1,17–18). To coś pięknego – ów Bóg wielki, przed którym mdleje, pada jakby martwy, jest przyjacielem życia, który kładzie mu rękę na głowę. Podobnie będzie i w naszym przypadku. Jesteśmy przyjaciółmi Jezusa. Ponadto objawienie Chrystusa Zmartwychwstałego nie będzie czymś strasznym, lecz spotkaniem z Przyjacielem. (…)
W trzeciej i ostatniej fazie pierwszej części Apokalipsy (Ap 2–3), lektor proponuje zgromadzeniu siedmioczęściowe orędzie, w którym Jezus przemawia w osobie pierwszej. Skierowane do siedmiu Kościołów położonych w Azji Mniejszej w okolicach Efezu, przemówienie Jezusa wychodzi od specyficznej sytuacji każdego z nich, aby następnie objąć także Kościoły wszystkich czasów. (…)
Drodzy przyjaciele, Apokalipsa przedstawia nam wspólnotę zgromadzoną na modlitwie, bo właśnie w modlitwie dostrzegamy coraz bardziej, że Jezus jest z nami i w nas obecny. Im więcej i lepiej modlimy się nieustannie, intensywnie, tym bardziej upodabniamy się do Niego, a On naprawdę wkracza w nasze życie i kieruje nim, obdarzając je radością i pokojem. I im bardziej znamy, kochamy i naśladujemy Jezusa, tym bardziej odczuwamy potrzebę zatrzymania się z Nim na modlitwie, otrzymując dla naszego życia pogodę ducha, nadzieję i moc.

Comments are closed.