Głupota i Mądrość (42)

Żyjemy w świecie tajemnic

Ubóstwienie nauki należy do poważnych błędów współczesnego świata. Kto uważa, że nauka jest w stanie poznać wszystkie tajemnice istniejącego świata, wierzy w intelekt i idzie drogą posłuszeństwa temu bożkowi. Co nie mieści się w jego umyśle, to nie istnieje. Uważa bowiem, że to, co zdołamy objąć rozumem, jest do naszej dyspozycji i możemy z tym robić wszystko, bo to tylko materiał do naszej dyspozycji. Przy takim podejściu znika z pola widzenia tajemnica. Zaślepiony umysł uważa, że jest panem. Tymczasem dobrze pojęta nauka jest pełna szacunku dla tajemnicy. 

Świat jest tak bogaty, że każde naukowe odkrycie jest jedynie otwarciem drzwi do pomieszczenia, za którym jest dziesięć innych drzwi opieczętowanych i czekających na otwarcie. Tak jest we wszystkich dziedzinach naukowych badań. Te opieczętowane drzwi wzywają do umiłowania prawdy ukrytej w tajemnicach jeszcze nie odsłoniętych. A skoro każde otwarcie drzwi odsłania przestrzeń nowego, pięknego pomieszczenia, w którym stoimy wobec kolejnych opieczętowanych drzwi, to rozwój nauki zmierza nie w kierunku likwidacji tajemnic, ale ich odkrywania i umiejętności zamieszkania w nich. Drzwi opieczętowanych jest znacznie więcej niż otwartych, a każde kolejno otwarte pomnażają ilość nowych zamkniętych.
Tak jest z rzeczywistością, w jakiej uczestniczymy, poznając zmysłami i intelektem otaczający nas kosmos, i wchodząc tą drogą w głębię tajemnicy człowieka. Wiara mówi nam, że istnieje miliony razy bogatszy świat ducha, który nie jest tajemnicą do pojęcia, ale do zamieszkania. Kohelet doświadczył tej ograniczoności poznania świata widzialnego.
Gdy swoją uwagę na to zwróciłem, by poznać mądrość i przyjrzeć się dziełu, jakie się dokonuje na ziemi – bo ani w dzień, ani w nocy snu nie zaznają oczy człowieka – widziałem wszystkie dzieła Boże: Człowiek nie może zbadać dzieła, jakie się dokonuje pod słońcem; jakkolwiek się trudzi, by szukać – nie zbada. A nawet mędrzec, chociażby twierdził, że je zna – nie może go zbadać (Koh 8,16–17).
Życie w świecie tajemnic odsłania nowe wymiary, jeśli wchodzimy w niego nie tylko intelektem, ale i miłością. Miłość jest drogą poznania tajemnic duchowych, w tym siebie, innych ludzi i Boga. Nauka nie posługuje się kluczem miłości. Jej wystarcza jedynie intelekt, ale wówczas musi uznać, że istnieje wiele tajemnic dla niej niedostępnych.
To jest ważne dla ludzi wierzących, którzy otrzymują nie tylko światło dla swego intelektu, ale i impuls energii twórczej dla swego serca. Dlatego akt wiary jest przełomowym wydarzeniem w poznawaniu świata tajemnic. Kluczem do niego jest wiara w Jezusa Chrystusa, Syna Bożego i Syna Człowieczego. Kto tego klucza nie posiada, ten nie wejdzie i nie zamieszka w świecie tajemnic przygotowanym przez Boga dla człowieka. Kohelet jeszcze tego klucza nie miał, natomiast my mamy i nieustannie dziękujemy za to, że żyjemy w świecie tajemnic.
Szczęście człowieka jest ukryte w poznaniu tajemnic dotyczących zarówno świata dobra, świętości i miłości, jak i świata zła. Grzech jest misterium nieprawości, czyli tajemnicą zła. Tak bowiem określa go św. Paweł. Trzeba dobrze znać oba bieguny, ten Boski i ten szatański, dobra i zła, świętości i grzechu. Trzeba dobrowolnie wybrać na mieszkanie świat Boski, aby mieć dystans do świata zła. Jest to możliwe jedynie wówczas, gdy skłaniamy głowę przed tajemnicą. Kto nie żyje w świecie tajemnic, żyje w iluzji.

Comments are closed.