Słowa Życia

NIEDZIELA: Rdz 2,18–24; Hbr 2,9–11; Mk 10,2–16

Co Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela

Faryzeusze przystąpili do Jezusa i chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę.
Odpowiadając zapytał ich: Co wam nakazał Mojżesz?
Oni rzekli: Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić.
Wówczas Jezus rzekł do nich: Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg „stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem”. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela.
W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo.
Przynosili Mu również dzieci, aby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. A Jezus widząc to oburzył się i rzekł do nich: Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, nie wejdzie do niego.
I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je.

Rozważanie
Gdy Jezus publicznie stwierdził: „Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela”, po pewnym czasie, już w domu, uczniowie dyskretnie raz jeszcze pytają o to samo. Jakby nie dowierzali, że można nierozerwalność małżeństwa uczynić normą obowiązującą wszystkich. I wówczas Pan nie pozostawił żadnej wątpliwości: nierozerwalność, wierność do śmierci są normą. Nie po to, by w życiu małżeńskim mnożyć trudności. Po to, by wskazać drogę budowania pięknej miłości, której cechą jest nieustanny rozwój.

rs

Comments are closed.