Droga Kościoła

ks. abp Józef Michalik

Cieszę się, że biskupi znają Kościół, teologię, są zakorzenieni w kulturze, dostrzegając pustki zagrażające współczesnemu światu, widzą trudności, a jeśli rozpoznają je właściwie, jeśli weryfikują się one w różnych miejscach, budząc podobną wrażliwość i niepokój, to znaczy że jesteśmy na właściwej drodze rozeznawania.
(…)
Biskupi i świeccy zgromadzeni na Synodzie nie widzą Kościoła jako jakąś „oblężoną twierdzę” – co do tego nie mam najmniejszej wątpliwości. Postrzegamy siebie natomiast jako zaczyn w tym świecie, dostrzegając powierzone zadania, które trzeba wypełnić. Im większe trudności przeżywane w różnych miejscach,
tym większe zobowiązanie do wierności Panu Bogu. Na maksymalizm zła trzeba odpowiadać maksymalizmem dobra i łaski miłosierdzia. Zauważmy, że zwłaszcza w minionym stuleciu na zmobilizowane ideologie zła, krzewiące nienawiść, Kościół nigdy nie odpowiadał ideologią religijną, ale miał do zaproponowania zachętę do wytrwania, do odwagi, bronił człowieka jako takiego, wolności jego sumienia, mówił o roli miłości w życiu, o przebaczeniu – taka jest właśnie droga Kościoła.

Fragment wywiadu dla Katolickiej Agencji Informacyjnej, 22 października 2012 r.

Comments are closed.