Nie można kochać ze strachu

Ks. Bp Piotr Greger, Biskup pomocniczy Bielsko-Żywiecki

Świadectwo ks. Jerzego uczy tego, że śmierć nie jest w stanie pokonać miłości. Dlatego ks. Jerzy tak bardzo kochał i nigdy nie zamierzał przestać kochać. Miłował pomimo pogróżek i wielu szantaży. W obliczu tego trudnego doświadczenia nie zrezygnował ze swoich zadań, które były nieustannym potwierdzeniem, że kocha. Kochając, kapelan „Solidarności” czuł się wewnętrznie wolny, ponieważ nigdy nie można kochać ze strachu. (…)
Kocha się dlatego, że chce się miłować, a to zawsze jest najgłębsze pragnienie ludzkiego serca; czasem miłuje się z ogromnym poświęceniem, tak daleko i odpowiedzialnie, że jest się gotowym oddać życie. Ks. Jerzy wiedział, że miarą miłości do Kościoła nie jest to, ile się od niego otrzymuje, lecz ile daje się z siebie dla potwierdzenia swego ewangelicznego posłannictwa. (…)
Spośród wszystkich strachów, jakie człowiek spotyka w życiu, nie poniża jedynie pełna synowskiego oddania bojaźń Boża. Mocno doświadczamy czasem prawdy o tym, jak straszny może być człowiek, który nie boi się Boga. Zaś ten, który boi się Boga i z Nim się liczy, taki nie musi bać się ludzi. Tak było w życiu świętych męczenników. (…)
Dopóki nie będzie nas stać na odrobinę bezinteresowności, tak długo będziemy uwikłani w sieci nienawiści, złości czy zazdrości. Polska, Europa i cały współczesny świat potrzebuje zdecydowanej służby nas wszystkich, która będzie w pełni bezinteresowna.

Fragment homilii wygłoszonej w warszawskim kościele św. Stanisława Kostki, 19 października 2012 r.

Comments are closed.