Tydzień liturgiczny

Trzydziesty pierwszy tydzień zwykły 5–10 XI 2012

Poniedziałek

Flp 2,1–4; Łk 14,12–14

Słowo Boże: Dopełnijcie mojej radości przez to, że będziecie mieli te same dążenia: tę samą miłość i wspólnego ducha, pragnąc tylko jednego, a niczego nie pragnąc dla niewłaściwego współzawodnictwa ani dla próżnej chwały…

Z jednej strony wspólnota dążeń, spajana więzią miłości i postawą pełną pokory. Z drugiej niezdrowe współzawodnictwo, ambicja i nieokiełzane dążenie, by stanąć ponad drugim. Nie chodzi tu o dwa typy ludzi, lecz o człowieka, w którego sercu oba dążenia tkwią głęboko zakorzenione. I w każdej chwili, nawet po dłuższym milczeniu, każde z nich może się ujawnić. Stąd prosta zachęta Pawła: miejcie na oku nie tylko własne, ale też drugich sprawy.

Wtorek

Flp 2,5–11; Łk 14,15–24

Słowo Boże: Niech was ożywia to dążenie, które było w Chrystusie Jezusie. On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi… Sam się uniżył. Bóg Go wywyższył. Przyjął poniżające imię złoczyńcy. Bóg darował Mu imię ponad wszelkie imię. Upadł na kolana przed oprawcami. Bóg zgiął przed Nim kolana wszystkich stworzeń. Bo prawdziwa wielkość powstaje wtedy, gdy przychodzi od Boga. Tylko Bóg może prawdziwie wywyższyć.
Gdy człowiek sam próbuje się wznieść, prędzej czy później upada. Lecz dlaczego zapominamy o tym, mozolnie klecąc z byle czego własną wielkość?

Środa

Flp 2,12–18; Łk 14,25–33

Słowo Boże: Albowiem to Bóg jest w was sprawcą i chcenia, i działania zgodnie z Jego wolą. Czyńcie wszystko bez szemrań i powątpiewań, abyście się stali bez zarzutu i bez winy jako nienaganne dzieci Boże…
W trosce o zbawienie niezbędne jest posłuszeństwo Chrystusowi, a następnie Kościołowi. Jeśli na naszej drodze pojawia się szemranie bądź powątpiewanie, znacznie utrudniamy sobie osiągniecie zbawienia. A nawet możemy je utracić. Posłuszeństwo nie zwalnia bynajmniej od myślenia, raczej prowokuje własny wysiłek, by zobaczyć jaśniej myśl Pana
i pójść za nią z przekonaniem. Módlmy się o łaskę pokornego podążania za słowem Bożym.

Czwartek

Flp 3,3–8a; Łk 15,1–10

Słowo Boże: My jesteśmy prawdziwie ludem obrzezanym, my, którzy oddajemy cześć w Duchu Bożym i chlubimy się w Chrystusie Jezusie, a nie pokładamy ufności w ciele. Chociaż ja także w ciele mogę pokładać ufność… Pokładać ufność w ciele, to znaczy być pewnym zbawienia dlatego, że nosimy znak przynależności do Boga (dla Żydów było to obrzezanie). Chrzest, który jest niezniszczalnym znakiem przynależności do Chrystusa, nie gwarantuje w magiczny sposób zbawienia. Zbawienie otrzymujemy w wolności i dlatego własną decyzją musimy otworzyć swe życie na łaskę z góry. Tę fundamentalną decyzję tworzy tysiące małych, codziennych decyzji.

Modlitwa dnia: Wszechmogący i miłosierny Boże, Ty sprawiasz, że wierni
Twoi godnie Ci służą; daj nam bez przeszkody dążyć do zbawienia, które
obiecujesz.

Piątek

1 Kor 3,9b–11.16–17; J 2,13–22

ROCZNICA POŚWIĘCENIA BAZYLIKI LATERAŃSKIEJ

Słowo Boże: Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście.
Nie można wyraźniej przypomnieć człowiekowi o tym, że jest odpowiedzialny za swoje życie, niż to uczynił Paweł, pisząc do uczniów w Koryncie, że są świątynią Ducha Świętego. Ożywczy Duch miłości pragnie odbierać cześć w miejscu sobie poświęconym – w ludzkim sercu. Chce być zauważany i słuchany. Nie godzi się na to, by pozostawać niemym świadkiem naszych czynów. Pragnie być Duchem-Stwórcą, tworzącym kształt naszego życia.

Modlitwa dnia: Boże, Ty z żywych i wybranych kamieni przygotowujesz wiekuistą świątynię twojej chwały, pomnóż w swoim Kościele owoce Ducha Świętego, którego mu zesłałeś, aby lud Tobie wierny rósł w łasce i dojrzewał do zbudowania niebieskiego Jeruzalem.

Sobota

Flp 4,10–19; Łk 16,9–15

Słowo Boże: Umiem cierpieć biedę, umiem i obfitować. Do wszystkich w ogóle warunków jestem zaprawiony: i być sytym, i głód cierpieć, obfitować i doznawać niedostatku. Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia. Umieć przyjąć biedę i obfitość, utrapienie
i pomyślność, ból i radość – to nie jest proste umiarkowanie, które skądinąd jest cenną cnotą. Apostoł zwraca uwagę na umiejętność spokojnej akceptacji zmiennych życiowych sytuacji, co widać, gdy pokładana w Bogu nadzieja pozwala spokojnie zasnąć i odważnie budzić się, by przyjąć kolejny dzień z tym wszystkim, co nam przyniesie.
Modlitwa dnia: Boże, Ty nie pozwalasz, aby potęga piekła przemogła Twój Kościół zbudowany na opoce Apostołów, spraw, aby za wstawiennictwem świętego Leona, papieża,
trwał w prawdziwej wierze i cieszył się stałym pokojem.

Comments are closed.