Z nauczania Ojca Świętego

Wiara i jej sens we współczesnym świecie

Fragmenty katechezy Ojca Świętego Benedykta XVI,
wygłoszonej podczas audiencji ogólnej w Watykanie, 24 października br.

Fot. ks. R. Walczak

Drodzy bracia i siostry!
W minioną środę wraz z początkiem Roku Wiary zainaugurowałem nowy cykl katechez na temat wiary, a dzisiaj chciałbym się wraz z wami zastanowić nad sprawą zasadniczą: czym jest wiara? Czy wiara ma jeszcze sens w świecie, w którym nauka i technika otworzyły horyzonty jeszcze niedawno niemożliwe do pomyślenia?
Co to znaczy wierzyć dzisiaj? To prawda, w naszych czasach konieczne jest odnowione wychowanie do wiary, obejmujące, rzecz jasna, pewną znajomość jej prawd oraz wydarzeń zbawienia, ale która rodziłaby się z prawdziwego spotkania z Bogiem w Jezusie Chrystusie, z umiłowania Go, z obdarzenia Go zaufaniem, aby całe życie było w nią zaangażowane. (…)
Myślę, że w naszym codziennym życiu, nacechowanym problemami i sytuacjami niekiedy dramatycznymi, powinniśmy częściej zastanawiać się nad faktem, że po chrześcijańsku wierzyć oznacza owo powierzenie się z ufnością głębokiemu sensowi, wspierającemu mnie i świat, temu sensowi, którego nie jesteśmy w stanie dać sobie sami, lecz jedynie otrzymać
jako dar, i który jest fundamentem, na którym możemy żyć bez lęku. Tę pewność, wyzwalającą i pocieszającą, wiary musimy być w stanie głosić słowem i ukazywać poprzez nasze chrześcijańskie życie. Codziennie jednak widzimy wokół nas, że wielu ludzi pozostaje obojętnymi lub nie chcą przyjąć tego przepowiadania. Na zakończenie usłyszanej dziś Ewangelii św. Marka słyszmy mocne słowa Jezusa, który mówi:

„Kto uwierzy i przyjmiechrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony”, zatraca siebie. Chciałbym was zachęcić do zastanowienia się nad tymi słowami. Ufność w działanie Ducha Świętego powinna nas zawsze pobudzać, by pójść i głosić Ewangelię, do mężnego świadczenia wiary; ale oprócz możliwości pozytywnej odpowiedzi na dar wiary, jest też ryzyko odrzucenia Ewangelii, nieprzyjęcia życiodajnego spotkania z Chrystusem. (…)

U podstaw naszej drogi wiary znajduje się Chrzest, sakrament, który daje nam Ducha Świętego, czyniąc nas
dziećmi Bożymi w Chrystusie i oznacza wejście do wspólnoty wiary, do Kościoła:
nie wierzy się samemu z siebie, bez uprzedzającej łaski Ducha Świętego;
nie wierzy się także w samotności, ale wraz z braćmi. Począwszy od Chrztu,
każdy wierzący jest powołany do przeżywania na nowo i uczynienia swoim
tego wyznania wiary, wraz z braćmi. Wiara jest darem Boga, ale jest
również aktem głęboko wolnym i ludzkim. Katechizm Kościoła Katolickiego
jasno to mówi: „Wiara jest możliwa tylko dzięki łasce Bożej i wewnętrznej pomocy
Ducha Świętego. Niemniej jednak jest prawdą, że wiara jest aktem autentycznie ludzkim. Okazanie zaufania Bogu i przylgnięcie do prawd objawionych przez Niego nie jest przeciwne
ani wolności, ani rozumowi ludzkiemu”.
(…) Wierzyć to w całkowitej wolności i radości powierzyć siebie opatrznościowemu dziejowemu planowi Boga, jak to uczynił patriarcha Abraham, jak Maryja z Nazaretu. Wiara
jest więc zgodą, z którą nasz umysł i serce wypowiadają swoje „tak” Bogu,
wyznając, że Jezus jest Panem. (…).
Drodzy przyjaciele, nasze czasy wołają o chrześcijan, którzy byliby porwani przez Chrystusa, którzy wzrastaliby w wierze dzięki zażyłości z Pismem Świętym i sakramentami. Ludzi będących niemal otwartą księgą opowiadającą doświadczenia nowego
życia w Duchu Świętym, obecności tego Boga, który nas wspiera w drodze i otwiera nas na życie, które nigdy nie będzie miało końca.

Comments are closed.