Słowa kapłana

Kościół naszym domem (46)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY ARCHIDIECEZJI KRAKOWSKIEJ

Ewangelista św. Marek pisze, że Pan Jezus „usiadł naprzeciw skarbony i przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele” (Mk 12,41). Zapewne i dziś Pan Jezus przypatruje się, jak wierni składają ofiary na budowę, wystrój, remont kościoła, na ogrzewanie czy malowanie, na utrzymanie cmentarza, plebanii, księży i pracowników zatrudnionych w parafii. Pan Jezus przypatruje się skarbonom rodzin, poszczególnych ludzi czy instytucji. Wielu ludzi żyje skromnie. Niektórym brakuje pieniędzy na opłacenie energii, na ubrania, książki dla dzieci, na ich kształcenie. Niemało jest małżonków, którzy brakiem pracy, niskimi zarobkami tłumaczą to, że mają tylko jedno dziecko. Czasem jedno z małżonków wyjeżdża za granicę, by podnieść poziom życia rodziny. Nierzadko wyjazdy te osłabiają więź rodzinną.
Małodzietność, czy w ogóle brak dziecka, jest zjawiskiem, które dotyczy bogatych rodziców, mających znaczne dochody. W tych samych warunkach niektóre małżeństwa bronią się przed kolejnym dzieckiem, podczas gdy inni małżonkowie przyjmują dzieci z zaufaniem wobec Boga i Jego miłości.Czytamy w Ewangelii, że „przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz” (Mk 12,42). Pan Jezus tak ocenił czyn biednej kobiety: „Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony.Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swe utrzymanie” (Mk 12,43–44).
Często oceniamy czyn bliźniego według tego, co widzimy. Osądzamy drugiego człowieka, także w rodzinie, nie znając motywów jego czynu. Tylko Bóg zna serce człowieka. Tylko Bóg ocenia sprawiedliwie. Pamięć o tym rodzi pokorę w ocenianiu bliźniego. A gdy nas inni oceniają – nawet w małżeństwie i rodzinie – pociechą jest świadomość, że Bóg wszystko wie i wszystko widzi. Drobna ofiara, mały czyn według oceny ludzkiej, może być wielki, gdy wypływa z serca, które kocha. „Chrystus uczy nas, że ponad poziomem dóbr, które można i trzeba dzielić wedle miar sprawiedliwości – człowiek jest powołany do miłości, która jest większa od wszelkich dóbr przemijających… Miłość nie przemija” (bł. JanPaweł II, Białystok, 5 czerwca 1991 r.).

Propozycja postanowienia

Będę się kontrolował, by w myślach i rozmowach nie osądzać bliźniego, bo nie znam jego serca, intencji, motywów, którymi się kieruje.

Comments are closed.