Wiara rozprasza mrok grzechów

Ks. Bp Piotr Greger Biskup Pomocniczy Diecezji Bielsko-Żywieckiej

Dramat człowieka, który nie ma światła wiary, polega m.in. na tym, że nie dostrzega on Boga w swojej codzienności, nie może dostrzec swojej przyszłości, która wybiega poza wymiar doczesności i że nie może wyraźnie rozgraniczyć dobra od zła. O ile człowiek niewidomy w wymiarze cielesnym doskonale wie, czego mu brakuje, o tyle człowiek zaślepiony duchowo rzadko uświadamia sobie stan swojego kalectwa. Znieprawione sumienie nie pozwala bowiem nazwać po imieniu tego, co naprawdę dzieje się w sercu człowieka i jak w rzeczywistości wygląda jego życie. Przypomnijmy ewangeliczną scenę z Bartymeuszem – zwracającym się do Jezusa. Niewidomy zanim usłyszał słowa pełne pociechy, prosił o dar uzdrowienia. W tym kontekście wiara jawi się jako wielkie światło naszego życia. To ona rozprasza mrok nocy naszych słabości i grzechów, pozwala nam nie tylko wydobyć na światło to, co słabe i grzeszne. (…) Nie pozostaje nam nic innego jak wołać z tą samą dynamiką i nie mniejszą nadzieją niż Bartymeusz: Jezusie, synu Dawida, ulituj się nade mną. Rabbuni, żebym przejrzał. Jednocześnie nie wolno zapominać o tym, co się stało nieco później: uzdrowiony Bartymeusz poszedł za Jezusem. Dla nas ten fakt stanowi potwierdzenie, że odzyskawszy wzrok wiary, nasze sumienia są pełne światła, bo idziemy za Jezusem, bo naśladujemy Go w naszym życiu, bo pozwalamy, by On był Przewodnikiem – Mistrzem i Nauczycielem – na drogach naszego życia.
Fragment homilii wygłoszonej w bielskiej katedrze z okazji międzyuczelnianej
inauguracji roku akademickiego, 28 października 2012 r.

Comments are closed.