Tydzień liturgiczny

Trzydziesty trzeci tydzień zwykły 19–24 XI 2012

Poniedziałek

Ap 1,1–4;2,1–5a; Łk 18,35–43

Słowo Boże: Ty masz wytrwałość i zniosłeś wiele dla imienia mego – niezmordowany. Ale mam przeciw tobie to, że odstąpiłeś od twej pierwotnej miłości. Pamiętaj więc, skąd spadłeś, i nawróć się, i pierwsze czyny podejmij. Powrót do pierwotnej miłości to powrót do pierwszego entuzjazmu, który pojawia się u początku nowych dzieł; do pierwszej ciekawości świata i ludzi, gdy otwartym sercem chłonie się kolejne zdarzenia; do spontanicznego zachwytu wobec zadania, jakie postawił Bóg; to wreszcie szczera pasja, z jaką wędruje się nieznanym traktem. Taki powrót możliwy jest nawet po największych zakrętach i błądzeniu po bezdrożach, jeśli pozwolimy, by Bóg nas prowadził.

Modlitwa dnia: Boże, Ty uwolniłeś błogosławioną Salomeę, dziewicę, od trosk ziemskiego panowania i wzbudziłeś w niej pragnienie doskonałej miłości, spraw, abyśmy za jej przykładem, służąc Tobie w czystości i pokorze serca, osiągnęli wieczną chwałę.

Wtorek

Ap 3,1–6.14–22; Łk 19,1–10

Słowo Boże: Ja wszystkich, których kocham, karcę i ćwiczę. Bądź więc gorliwy i nawróć się. Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną. Tak dobrze znany obraz – mały obrazek z dzieciństwa, gdy chciało się stawiać oczywiste pytanie: gdzie jest klamka?… Gdzie serdeczne zaproszenie, przez które drzwi uchylą się choćby trochę, a Zbawiciel wchodząc otworzy je jeszcze szerzej, i pozostanie w mieszkaniu ludzkiego serca? To zaproszenie znów dziś trzeba wyraźnie wypowiedzieć, bo także w trud dzisiejszego dnia warto Jezusa zaprosić.

Modlitwa dnia: Boże, Ty napełniłeś świętego Rafała, prezbitera, duchem mocy w przeciwnościach i wielkim umiłowaniem jedności Kościoła, spraw przez jego wstawiennictwo, abyśmy mocni w wierze i wzajemnej miłości, wielkodusznie współdziałali dla osiągnięcia jedności wszystkich wiernych w Chrystusie.

Środa

Ap 4,1–11; Łk 19,11–28

Słowo Boże: I rzuca przed tronem wieńce swe, mówiąc: „Godzien jesteś, Panie i Boże nasz, odebrać chwałę i cześć, i moc, boś Ty stworzył wszystko, a dzięki Twej woli istniało i zostało stworzone”. Chwała, cześć i uwielbienie wobec Boga i Stwórcy – nieustanna pieśń stworzenia. To nieprzerwany zachwyt nad nieogarnioną wielkością Stwórcy. Zachwyt, który nigdy się nie skończy, bo Jego wspaniałość to nieprzeniknione pokłady piękna, przez które przechodzić będzie zbawiony człowiek i nigdy ich nie wyczerpie, nigdy nie dojdzie kresu. Szczęśliwy, kto już dziś umie zachwycić się swoim Bogiem.

Modlitwa dnia: Wszechmogący Boże, obchodzimy wspomnienie Najświętszej Maryi Panny, którą obdarzyłeś pełnią łaski, spraw dzięki Jej wstawiennictwu, abyśmy także mogli uczestniczyć w tej pełni.

Czwartek

Ap 5,1–10; Łk 19,41–44

Słowo Boże: I taką pieśń śpiewają: „Godzien jesteś wziąć księgę i jej pieczęcie otworzyć, bo zostałeś zabity i nabyłeś Bogu krwią Twoją ludzi z każdego pokolenia, języka, ludu i narodu…”. Zwycięski Baranek, jeden jedyny może wziąć księgę i otworzyć ją, i dopełnić przeznaczenia. Jego ofiara jest skuteczna dla wszystkich ludów i pokoleń. I z tej racji przysługuje Mu cześć najwyższa. I posłuszeństwo doskonałe. I wdzięczność bez granic. I pokłon najgłębszy. I miłość najszczersza… Tak  oto zaczyna się adoracja Syna Bożego, zaś adorując upodobniamy się do Tego, którego adorujemy.

Modlitwa dnia: Wszechmogący Boże, przyjmij łaskawie nasze błagania i dzięki wstawiennictwu świętej Cecylii spełnij nasze prośby.

Piątek

Ap 10,8–11; Łk 19,45–48

Słowo Boże: Poszedłem więc do anioła, mówiąc mu, by mi dał książeczkę. I rzecze mi: „Weź i połknij ją, a napełni wnętrzności twe goryczą, lecz w ustach twych będzie słodka jak miód”. Anioł daje książeczkę przeznaczeń – w niej zapisane są przyszłe losy Kościoła i poszczególnych ludzi. Dwojaki smak z niej płynie: słodycz, która jest symbolem owoców zrodzonych z wiary; gorycz, która zapowiada cierpienie, w tym także prześladowania. Jeśli godzimy się na słodycz, to znaczy jeśli przyjmujemy „korzyści” płynące z wiary, umiejmy przyjąć co gorzkie, czyli mężnie znosić „niewygody”.

Modlitwa dnia: Panie, nasz Boże,spraw, abyśmy znajdowali radość w Twojej służbie, albowiem szczęście trwałe i pełne możemy znaleźć tylko w wiernym oddaniu się Tobie, Stwórcy wszelkiego dobra.

Sobota

Ap 11,4–12; Łk 20,27–40

Słowo Boże: Bestia, która wychodzi z Czeluści, wyda im wojnę, zwycięży ich i zabije. A zwłoki ich leżeć będą na placu wielkiego miasta… A po trzech i pół dniach duch życia z Boga w nich wstąpił i stanęli na nogi. Każde świadectwo wiary musi przejść przez próby. W proroczej wizji Apostoł spostrzega świadków, którzy cierpią i ostatecznie umierają. Ale po określonym czasie duch życia zstępuje od Boga i ożywia ich. Tak bywa z naszym staraniem o wiarę innych. Gdy wydaje się, że nasze wysiłki są daremne, Bóg potrafi ożywić każde dobro, które dzięki nam powstało. I ci, którzy zdało się, że są już martwi na duszy, ożyją.

Modlitwa dnia: Boże, źródło i początku wszelkiego ojcostwa, ty sprawiłeś, że święci męczennicy Andrzej i jego Towarzysze aż do przelania krwi byli wierni krzyżowi Twojego Syna, pozwól dzięki ich wstawiennictwu, abyśmy szerząc wśród braci miłość ku Tobie, mogli się nazywać Twoimi dziećmi i nimi rzeczywiście byli.

Comments are closed.