Dom w Ewangelii (27)

Historia domu

Ks. Edward Staniek

Księga Rodzaju podaje najstarsze drzewa genealogiczne Kainitów i Setytów, dwu synów Adama. Ewangeliści umieścili dwa drzewa genealogiczne Jezusa. Mateusz podał pokolenia od Abrahama, przedstawił bowiem Mesjasza i miał na uwadze Żydów. Łukasz nakreślił drzewo rodowodu Chrystusa sygnalizując imiona ojców od Józefa, który Go adoptował, aż do Adama, pisząc, że on był synem Bożym. Adam był synem przez Boga adoptowanym, a Jednorodzony Syn Boga ubrał się w ludzką szatę, aby zbawić całą ludzkość. Łukasz umieścił tę genealogię tuż przed opisem sceny kuszenia Jezusa, aby ukazać, że skoro w czasie chrztu w Jordanie szatan usłyszał słowa z nieba, że Jezus jest Umiłowanym Synem Boga, dostrzegł w nim drugiego Adama i postanowił go uwieść podobnie, jak pierwszego. Chciał, aby Jezus udowodnił, że jest synem Boga, czyli pełni wolę Boga, a nie jego. Jezus mu to udowodnił. Dlatego szatan wiedząc to postanowił Go zabić. Jaki jest sens genealogii kreślonych w formie drzewa? Skoro są one w Piśmie Świętym to powinny być i w naszym życiu. Drzewo genealogiczne jest historią domu rodzinnego. Kto zna swe drzewo genealogiczne, ten w nim rozpoznaje zasadnicze rysy portretu swej osobowości. Przodkowie ujawniają w swym życiu różne cechy, jednymi można się szczycić, innych trzeba się wstydzić. Oni biorą za to odpowiedzialność. A dla nas ważne jest to, że podobne cechy odkrywamy w naszym wnętrzu. Takie spojrzenie pozwala dostrzec, jakie niebezpieczeństwa czyhają na nas. Skoro w rodzinie różne słabości niszczyły krewnych, to i w naszym wnętrzu są obecne. Można zatem wykorzystać tę lekcję rodzinną i nie popełniać podobnych błędów. Jeszcze większą szansą jest dostrzeżenie tego, co w rodzinie było sukcesem, z czego można być dumnym. I przed nami otwiera się taka szansa. Mamy podobne talenty i trzeba się nimi posługiwać, pomnażając je z korzyścią własną, a także bliźnich. Dobra znajomość swego drzewa genealogicznego jest jednym z ważnych środków potrzebnych do określenia swej tożsamości. W nim odnajdujemy odpowiedź na pytanie: kim jestem i kim mogę być. Taka refleksja jest koniecznie potrzebna w poszukiwaniu sensu swojego życia. Dla nas ludzi wierzących ważne są dwie genealogie. Jedna oparta na pokrewieństwie ciała, druga na pokrewieństwie ducha. Ta duchowa obejmuje imiona ludzi mądrych, których spotykamy w swym życiu. Trzeba ich znać i trzeba się liczyć ze stopniem ich wiary. To rodzice chrzestni, katecheci, spowiednicy, krewni, którzy żyli wiarą. To wszyscy wychowawcy i mistrzowie, jakich spotykamy na drodze do dojrzałości. To drzewo jest obrazem środowiska, w jakim wzrastał nasz duch. Trzeba na papierze nakreślić jedno i drugie drzewo genealogiczne. To dobre zadanie na Adwent. Należy objąć modlitwą wszystkich, którzy to drzewo tworzą. Jesteśmy odpowiedzialni przed Bogiem za ich zbawienie. Możemy pomóc Jezusowi, aby ich wprowadził w szczęście wieczne. Trzeba zebrać i zabezpieczyć rodzinne zdjęcia i pamiątki, bo one są cenne dla nas i będą cenne dla kolejnych pokoleń. Dziś trwa mocny atak na historię, a jego celem jest niszczenie drzew genealogicznych, które są cennym skarbcem dobra i zła, świętości i grzechu. Czasem warto poznać drzewo genealogiczne swego męża, teścia, teściowej, bo to ułatwia zrozumienie tych, z którymi trzeba żyć na co dzień.

Comments are closed.