Dom w Ewangelii (30)

Dom czekający na dziecko

Ks. Edward Staniek

W Piśmie Świętym są przedstawione historie domów oczekujących na narodziny dziecka. Tak czekał Abraham, mając niepłodną żonę Sarę. Podobnie czekała matka Samuela. W Nowym Testamencie takim domem jest małżeństwo Elżbiety i Zachariasza. Przyczyną bezdzietności była niepłodność Elżbiety. Doczekali się starości i już byli pewni, że nie zostawią potomka. Bóg jednak postanowił wykorzystać ich sytuację, aby udowodnić Marii z Nazaretu, że dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych i On jest w stanie dać dziecko nie tylko niepłodnej kobiecie, ale i takiej, której cykl miesiączki skończył się już dawno. Skoro dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych, to jest w stanie dać dziecko dziewicy, bez współżycia z mężem. Tekst podaje św. Łukasz: Za czasów Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan, imieniem Zachariasz, z oddziału Abiasza. Miał on żonę z rodu Aarona, a na imię było jej Elżbieta. Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Pańskich. Nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta był niepłodna, oboje zaś posunęli się w lata (Łk 1,5-7). Ważne jest to, że jako sprawiedliwi liczyli się z Bogiem i nie szukali żadnych innych możliwości nabycia dziecka. Przeżywali boleśnie swą sytuacje, a Elżbieta traktowała to jako wyjątkowo wielkie upokorzenie. Bóg znał ich sprawiedliwość i objawił Zachariaszowi, że żona urodzi mu syna, a ten syn będzie miał ważne zadanie do wykonania, bo przygotuje drogę dla Mesjasza. Objawienie tej prawdy miało miejsce w świątyni. Zachariasz nie uwierzył słowom Boga i poprosił o znak, który potwierdzi prawdę przekazaną mu przez Archanioła. Taki znak otrzymał. Zamilkł na dziewięć miesięcy. Odzyskał mowę, gdy nadał imię swemu synowi. Łukasz pisze o poczęciu syna przez Elżbietę: A gdy upłynęły dni jego [Zachariasza] posługi kapłańskiej, powrócił do swego domu. Potem żona jego, Elżbieta, poczęła i kryła się [z tym] przez pięć miesięcy, mówiąc: „Tak uczynił mi Pan wówczas, kiedy wejrzał łaskawie, by zdjąć ze mnie hańbę wśród ludzi” . (Łk 1,23-25). Trzeba wejść do domu Zachariasza, aby odkryć sens bezdzietności. Bóg potrzebuje małżonków bezdzietnych i mają oni inne ważne zadania do wykonania. Czeka ich rezygnacja z własnego dziecka. Muszą usłyszeć od Boga, do czego ich jako małżonków potrzebuje. Mogą się wzajemnie kochać i ta miłość może zdumiewać otoczenie. Ale zadania ich wychodzą poza dom. Pomagają innym ludziom i żyją dla nich. Istnieje możliwość adopcji dzieci. Bóg czeka na to zarówno wówczas, gdy małżeństwo jest bezdzietne, jak i wówczas, gdy młoda kobieta nie może znaleźć męża. Ona też może adoptować i wychowywać dzieci, które nie mają matki. Aby być matką nie trzeba dziecka rodzić, wystarczy je zaadoptować. Dla dziecka i dla kobiet, to wielka szansa osiągania pełni dojrzałości. Dziś jest wiele kobiet samotnych.  Szczęśliwe jak uczestniczą w wychowaniu dzieci swych krewnych, ale również mogą szukać swego szczęścia, wychowując adoptowane dziecko. Adopcja jest wpisana w Ewangelię przez Józefa, który adoptował Jezusa. Temat aktualny i ważny w spojrzeniu na dom przedstawiony w Ewangelii.

Comments are closed.