Redemptorystowskie ślady

Dziedzictwo Mościsk

On też był tutejszym sługą Maryi

Ks. Władysław Derunow jest od 1 sierpnia 2009 r. proboszczem parafii pw. św. Katarzyny w Mościskach (obecnie Ukraina), gdzie przed 130 laty powstała pierwsza placówka zgromadzenia redemptorystów po ich powrocie na ziemie polskie – wówczas w Galicji, w zaborze austriackim. Przez 26 lat (1883–1903; 1912–18) ofiarnie apostołowała w tym niewielkim miasteczku legendarna postać „kulawego Misjonarza”.

W rozmowie, ks. Proboszcz wielokrotnie nawiązywał do osoby wybitnego misjonarza i rektora klasztoru mościskiego, podkreślał wdzięczną pamięć, szacunek i ciągle żywe objawy czci, jakimi cieszy się Sługa Boży pośród tamtejszych wiernych. – Za życia pokochał ludzi tych stron i pracę im niesioną. Tu chciał być kiedyś pochowany, wspominał rozmówca. Przybywając przed 130 laty do Mościsk, o. Bernard przywiózł z sobą z Rzymu bezcenny skarb – wierną kopię ikony Matki Bożej pod wezwaniem Nieustającej Pomocy. Uroczyste wprowadzenie obrazu do kościoła, przewidziane na 8 września 1883, poprzedziło triduum, podczas którego nowy pasterz, o. Łubieński wyjaśniał teologiczną treść ikony i sens nowego, związanego z nią nabożeństwa. Umieszczona w prawym bocznym ołtarzu kościoła klasztornego, w drukowanych kopiach ozdabiała także mościskie domostwa. Szczęśliwie przetrwała na tym miejscu obie wojny światowe. Miejscowa ludność garnęła się do łaskami słynącego wizerunku, szukając w nim pomocy i ratunku, zwłaszcza w chwilach zagrożenia. W ramach przymusowego wysiedlenia, redemptoryści musieli w roku 1945 opuścić klasztor, a Madonna wraz z nimi podzieliła los wygnańców. Obraz znalazł się w klasztorze krakowskim, potem prawie 30 lat przechowywano go w kaplicy seminaryjnej w Tuchowie. Do Mościsk powrócił w roku 1996, a we wspomnienie Narodzenia NMP w roku 2001 został uroczyście przyozdobiony papieskimi koronami przez ks. kard. Mariana Jaworskiego. Ks. prob. Władysław Derunow, wyznaje, iż swoje obecne duszpasterstwo „rozwija u boku śp. redemptorysty o. Władysława Ziobra” (ur. 1924). To on – podkreślał rozmówca – przywiózł ikonę w 1996 z powrotem do Mościsk, a wcześniej, w roku 1990 prowadził pierwsze powojenne misje. Jego matka znała dobrze o. Bernarda (ur. 1924). On sam w czasie okupacji uciekł do Polski w obliczu wywózek sowieckich. U redemptorystów się wykształcił i przyjął święcenia kapłańskie w 1954. Po latach powrócił do miejsca urodzenia. Zmarł 24 kwietnia 2012 i spoczął w przedwojennej mogile zgromadzenia. – W nim zobaczyłem Łubieńskiego, przypominał bowiem przedwojenną historię, zebrał ją i szerzył pamięć o o. Bernardzie i starał się na nowo wzniecić kult MBNP. Odrodzenie kościoła klasztornego uczynił swoją misją jako zakonnika. Stąd na przykład starał się o przywrócenie wystroju świątyni (z Austrii wróciła Droga Krzyżowa, Pieta z Rzymu), o jej remont przed uroczystościami koronacyjnymi. Obserwując jego poczynania, dostrzegłem w nich swoisty pomost „między dawnymi a nowymi laty” – dodawał. D la u czczenia 1 30. r ocznicy powrotu redemptorystów, ale także pojawienia się maryjnej ikony w Mościskach, 8 września 2013 – z nutką radości podkreślił ten miły fakt ks. prob. Derunow – zainstalowane zostały fanfary przy odsłanianiu obrazu Matki Bożej. Utwór skomponował Paweł Bębenek z Krakowa. Z kolei z okazji 600-lecia Archidiecezji Lwowskiej, klasztorna świątynia stała się kościołem stacyjnym, do którego przybywały zwłaszcza matki w stanie błogosławionym, osoby podejmujące duchową adopcję dzieci poczętych i małżonkowie pragnący potomstwa – wyjaśniał czcigodny rozmówca.

Comments are closed.